Rozbita psychicznie i fizycznie Wisła Kraków w ostatnim meczu przed zimową przerwą podejmie na własnym stadionie Pogoń Szczecin. „Biała Gwiazda” przegrała ostatnie cztery mecze z rzędu i tak naprawdę ciężko już mieć nadzieję, że nie potknie się po raz piąty. Ostatnie zwycięstwo na Reymonta kibice widzieli pod koniec sierpnia i nie zanosi się na to, by uległo to zmianie jeszcze w tym roku.

Wisła Kraków w ostatnich tygodniach to chłopiec do bicia. Aż serce boli gdy obserwuje się tak bezradną i rozbitą Wisełkę. Po przegranej w Gdańsku, gdzie Wisłą wyglądała jak drużyna z IV ligi, nawet Arkadiusz Głowacki powtarzał, że odkąd jest w Wiśle nie pamięta takiej sytuacji. Po przegranych derbach coś w tej drużynie – która przecież potrafiła momentami zagrać naprawdę dobrą piłkę – pękło.

Jak się wali to po całości. W meczu z Pogonią trener Broniszewski nie będzie mógł skorzystać z wielu piłkarzy, których dopadły kontuzje: Maciej Sadlok, Boban Jović, Paweł Brożek, Rafał Boguski i Donald Guerrier. Pod znakiem zapytania stoją także występy Macieja Jankowskiego i Krzysztofa Mączyńskiego, o których zdrowie do ostatniej chwili będzie walczył sztab medyczny krakowskiego zespołu. Jednym słowem dramat.

Ciężko nawet typować jakikolwiek skład, bo z Pogonią zagrają po prostu ci, którzy są w miarę zdrowi. Nie wróży to dobrze zwłaszcza w połączeniu z tym, że w bieżącym sezonie stadion Wisły jest bardzo gościnnym obiektem: tylko dwie drużyny nie potrafiły wywieźć stąd choćby punktu.

Pogoń Szczecin zajmuje aktualnie czwarte miejsce w tabeli i jest faworytem piątkowego spotkania. Podopieczni Czesława Michniewicza w ostatnich trzech spotkaniach zdobyli komplet punktów i mały kryzys formy, który dopadł ich kilka tygodni temu jest już zażegnany.

Trener Portowców nie będzie mógł skorzystać z Łukasza Zwolińskiego, Huberta Matyni, Roberta Obsta i Ricardo Nunesa. Tego pierwszego udanie zastępuje Władimir Dwaliszwili, który w poprzedniej kolejce zdobył dwie bramki i poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa.

Na Reymonta wróci jutro Patryk Małecki. Wzbudzający kontrowersje zawodnik być może już wiosną kolejny raz zawita na stadionie Wisły, z tym że już jako jej piłkarz, o czym w ostatnim czasie można było przeczytać w mediach.

Wisłę czeka trudny mecz z Pogonią, nikt nawet nie liczy na komplet punktów bo to byłoby niedorzeczne. Panowie, pokażcie chociaż charakter i walkę. Po meczu Wisłę czeka jednak jeszcze trudniejsza zima. Nie wiadomo kto przygotuje zespół do wiosny. Potrzeba gruntownych i natychmiastowych wzmocnień, bo chyba nikt nie ma już wątpliwości, że obecna drużyna jest wypalona, mocno przeciętna i nie dająca aktualnie żadnych powodów ku temu, by poważnie nie martwić się o ligowy byt.

Spotkanie poprowadzi pan Krzysztof Jakubik z Siedlec.

Transmija meczu w Canal+Sport. Początek o 20.30.