Po raz 150 o ligowe punkty zmierzą się w niedzielny wieczór piłkarze Wisły Kraków i Legii Warszawa. Przed tym starciem wyżej w ligowej klasyfikacji plasuje się ekipa ze stolicy Małopolski. Z kolei mistrzowie Polski tracą do „Białej Gwiazdy” jeden punkt. Z optymizmem do potyczki z warszawską ekipą przystępuje natomiast Kiko Ramirez.

– To będzie bardzo ważny mecz, a nasza wygrana nad Legią może być kolejnym punktem zwrotnym. Zagramy o zwycięstwo dla naszych kibiców, bo bez wątpienia na to zasługują – powiedział szkoleniowiec Wisły na konferencji prasowej.

– Legia to trudny rywal, ma wielki potencjał. Potrafi grać z kontrataku, ale radzi sobie także w ataku pozycyjnym. Przestudiowaliśmy przeciwnika, mając jednak na uwadze fakt, że będziemy mierzyć się z aktualnym mistrzem. Nie ma co ukrywać, że jest to niebezpieczny zespół, mający w swoich szeregach jednych z najlepszych zawodników w lidze – kontynuował Ramirez.

– Liga jest wymagająca, a każdy mecz to wyzwanie. Jedynym rozwiązaniem jest traktować każde kolejne spotkanie jak finał. Nie ma co patrzeć na tabelę, ponieważ może to nas doprowadzić donikąd. Trzeba skupić się na sobie i w każdym meczu dawać z siebie wszystko – dodał.

W ubiegłym tygodniu krakowianie pokonali na wyjeździe wrocławski Śląsk. Według opiekuna teamu z siedzibą przy ulicy Reymonta wygrana nad drużyną z Dolnego śląska to dobry prognostyk na przyszłość.

– Nie tylko zawodnicy, którzy pokazują się w trakcie meczów, ale cała drużyna jest w dobrej dyspozycji. Ja mogę obserwować wszystkich piłkarzy i od mogę powiedzieć, że od starcia z Jagiellonią Białystok zrobiliśmy duży postęp. Ważny był też mecz ze Śląskiem Wrocław, w którym zaprezentowaliśmy dobrą grę, co może napawać optymizmem przed batalią z Legią Warszawa. Ważne jest to, że zawodnicy wiedzą, czego chcą i dążą do osiągania wyższych celów – skwitował Ramirez.

Opracował ŁP