fot. Radosław Bełżek

– Wiadomo, jaki jest to dla nas ważny mecz. Można powiedzieć, że jest to przedwczesny finał. Zrobimy wszystko, aby awansować i będziemy walczyć o to, aby wystąpić na Stadionie Narodowym – powiedział Kazimierz Kmiecik podczas wtorkowej konferencji prasowej.

– Jeżeli podtrzymamy, którą zaprezentowaliśmy w meczu z Arką, to na pewno zobaczymy bardzo dobry mecz i nie będziemy się bać o wynik – dodał szkoleniowiec.

– Z kontuzjowanych zawodników jeszcze nikt nie wróci. Na boisku trenowali już Guzmics i Ondrasek. Na ten mecz nie będą gotowi, być może na Cracovię. Teraz muszą walczyć o miejsce, ponieważ ta jedenastka, która grała ostatnio, udowodniła że potrafi grać – kontynuował Kmiecik.

– Na pewno tak, ponieważ to daje wynik. Będziemy tego się trzymać. To pozwala zabezpieczyć środek pola i utrzymać się przy piłce – odpowiedział pytany, czy Wisła ponownie zagra tylko jednym napastnikiem.

– Na pewno zobaczymy Wisłę grającą w piłkę, a nie broniącą się. Jeżeli drużyna się broni to przeważnie popełnia jakieś błędy i traci bramkę. Chcemy pokazać się z najlepszej strony. Trzeba zrobić wszystko, aby przejść dalej – kontynuował Kazimierz Kmiecik.

Do dyspozycji w środowym meczu będzie Krzysztof Mączyński, któremu dziś urodził się syn. – Mogę go pochwalić. Spóźnił się trochę na trening, ale zrobił wszystko aby przyjechać i wziąć udział w zajęciach z kolegami – dodał trener Białej Gwiazdy.