fot. Radosław Bełżek

Wisła z wielkimi nadziejami przystępowało do piątkowego spotkania w Zabrzu. Skończyło się jednak tak samo jak w poprzednich tygodniach. Podopieczni Artura Skowronka przegrali z Górnikiem 2:4, choć dwukrotnie w tym meczu wychodzili na prowadzenie.

Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla Wisły, która już w trzeciej minucie objęła prowadzenie. Po dośrodkowaniu Maka z prawej strony boiska, piłkę w polu karnym opanował Paweł Brożek i uderzeniem z ośmiu metrów pokonał bramkarza rywali. Jak się później okazało była to jedyna bramka w pierwszej połowie.

W 56. minucie Górnik doprowadził do wyrównania. Tym razem piłka trafiła w polu karnym do zupełnie niepilnowanego Łukasza Wolsztyńskiego, który precyzyjnym strzałem nie dał szans Buchalikowi. Odpowiedź Wisła była jednak natychmiastowa, bowiem dwie minuty później drugiego gola zdobył Chuca. Hiszpański pomocnik trafił do siatki płaskim strzałem sprzed pola karnego.

W kolejnych minutach do ataku ruszył Górnik i zepchnął Wisłę do głębokiej defensywy. Ta popełniała pod swoją bramką fatalne błędy. W 75. minucie Górnik doprowadził do wyrównania. Dogranie Angulo z lewej strony pola karnego uderzeniem głową wykorzystał Jesus Jimenez.

W końcówce meczu Górnik przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Najpierw rzut karny podyktowany za faul Bashy wykorzystał Angulo, a w doliczonym czasie gry wynik meczu na 4:2 ustalił Jimenez, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 4:2 (0:1)

0:1 Brożek 3′
1:1 Wolsztyński 56′
1:2 Chuca 58′
2:2 Jimenez 75′
3:2 Angulo (k.) 88′
4:2 Jimenez 90+1′

żółte kartki: Kopacz, Sekulić, Matuszek (Górnik), Chuca, Mak, Klemenz (Wisła)

Górnik: Chudý – Janża, Bochniewicz, Wiśniewski, Sekulić – Matras (77′ Matuszek) – Jimenez, Ściślak (46′ Bainović), Kopacz, Zapolnik (54′ Wolsztyński) – Angulo

Wisła: Buchalik – Sadlok, Klemenz, Janicki, Burliga – Basha – Mak, Pawłowski (81′ Zdybowicz), Chuca, Błaszczykowski (74′ Silva) – Brożek (59′ Boguski)