Wisła Kraków w meczu 35. kolejki Lotto Ekstraklasy pokonała na swoim stadionie Zagłębie Lubin, odnosząc trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu. Po zakończeniu spotkania dumny z postawy swoich podopiecznych był szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”.

Rafał Boguski na dłużej w Wiśle!

W związku z tym, że krakowianie wygrali w środowy wieczór swój mecz, to cały czas liczą się w walce o czwarte miejsce w tabeli polskiej ekstraklasy, które daje szanse gry w europejskich pucharach.

– Chciałem pogratulować piłkarzom tego zwycięstwa. Było to bardzo trudne spotkanie, pod koniec byliśmy już zmęczeni, a przeciwnik prezentował się naprawdę dobrze. Zagłębie znane było z dobrej gry na wyjazdach i wiedzieliśmy, że musimy być skupieni przez pełne dziewięćdziesiąt minut – powiedział Joan Carrillo cytowany przez oficjalną stronę klubu z Grodu Kraka.

– Nie jest łatwą sztuką wygrywać trzy mecze z rzędu. To na pewno budzi jakąś nadzieję. Chciałbym podkreślić że niewiele drużyn wygrało na własnym boisku w fazie finałowej i jestem szczęśliwy, że nam się to udało – dodał Hiszpan.

W starciu z „Miedziowymi” ukarany żółtą kartką został Carlos Lopez. Tym samym najskuteczniejszego zawodnik Wisły zabraknie w boju z Lechem Poznań. Opiekun wiślaków zabrał głos w tej kwestii.

– Rozmawiałem z Carlitosem po meczu. Myślał, że dojdzie do piłki na czas, lecz poślizgnął się na mokrej murawie. Sędzia uznał to za zagranie celowe, Carlos zapiera się, że nie zrobił tego umyślnie, ale jeśli będziemy musieli zagrać bez niego i tak zrobimy wszystko by wygrać. W piłce nożnej gra się przecież po jedenastu – skwitował 49-latek.

W tabeli polskiej ekstraklasy krakowska drużyna plasuje się aktualnie na szósty miejscu w tabeli z dorobkiem 54 „oczek” na koncie.

Opracował ŁP