Całkiem ciekawe spotkanie miało miejsce na zakończenie pierwszej kolejki fazy finałowej rozgrywek polskiej ekstraklasy, w którym Wisła Płock mierzył się z Wisłą Kraków. Ostatecznie obie ekipy zakończyły spotkanie z podziałem punktów. Na ocenę zawodów pozwolił sobie szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”.

Tylko i aż remis. Wisła Płock – Wisła Kraków 2:2

– To było na pewno intensywne spotkanie. W pierwszej połowie kontrolowaliśmy jego przebieg i wyszliśmy na prowadzenie. Druga odsłona zaczęła się dla nas niefortunnie, bo zaraz po wyjściu z szatni straciliśmy bramkę – mówił Joan Carrillo cytowany przez oficjalną stronę klubu ze stolicy Małopolski.

– Staraliśmy się jednak grać według swojej filozofii i prezentować styl, który chcemy pokazywać w każdym meczu. Przeciwnik zdołał stworzyć sobie okazje, ale my też je kreowaliśmy i w rezultacie padło sporo bramek – dodał 49-latek.

Hiszpański trener ekipy z Krakowa nie ukrywał rozczarowania z powodu braku wygranej przez swój team. – Szkoda wyniku, bo nie graliśmy źle. Żal, że nie udało się wywieźć trzech punktów – skwitował opiekun przedstawicieli 13-krotnych mistrzów Polski.

W tabeli Lotto Ekstraklasy krakowska ekipa plasuje się aktualnie na siódmej pozycji z dorobkiem 45 „oczek” na koncie. W najbliższą niedzielę na drodze „Białej Gwiazdy” stanie Legia Warszawa.

Opracował ŁP