Wisła Kraków w ramach 36. kolejki Lotto Ekstraklasa zremisowała z Lechem Poznań 1:1. Po zakończeniu tego starcia szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” nie ukrywał, że nawet nie brał pod uwagę możliwości porażki z „Kolejorzem”.

CLJ: Kolejna porażka wiślaków, w sobotę mecz z Cracovią

– Był to mecz, który dostarczył nam wielu emocji. Było to pożegnanie graczy, którzy zapisali się na kartach historii tego klubu. Cieszymy się, że mieliśmy takie wsparcie kibiców. Przed meczem zebraliśmy się w szatni i uznaliśmy, że najlepszym prezentem byłaby wygrana – mówił Joan Carrillo cytowany przez oficjalną witrynę klubu z Małopolski.

Opiekun krakowskiej drużyny pozwolił sobie także na kilka słów na temat Arkadiusza Głowackiego i Pawła Brożka. Obaj zawodnicy wraz z końcem sezonu żegnają się z Wisłą.

– Paweł mówił, że nie wyobraża sobie pożegnania z Wisłą w przegranym meczu. Piękne było to, że ostatnia zagrana przez niego piłka zakończyła się golem. Zarówno on i Arek zasługują na wielki szacunek. Wielka szkoda, że i Arek nie mógł zagrać w tym spotkaniu, jednak niezależnie od tego cały mecz chcemy zadedykować właśnie im – rzekł Hiszpan.

Aktualnie krakowianie mają na swoim koncie 55 punktów, tracąc do walczących o europejskie puchary Wisły Płock i Górnika Zabrze dwa „oczka”. Dodajmy, że za tydzień w niedzielę Wisła na Zabrze Arenie zmierzy się ekipą Marcina Brosza.

Opracował ŁP