Bohaterem krakowskiej Wisły po poniedziałkowym meczu 22. kolejki Lotto Ekstraklasy został Jakub Błaszczykowski, który po 12 latach wrócił do gry ligowej na stadionie im. Henryka Reymana. W starciu przeciwko Śląskowi Wrocław doświadczony reprezentant Polski zdobył bramkę na wagę zwycięstwa, wykorzystując rzut karny.





Maciej Stolarczyk: Chcieliśmy podziękować kibicom za ich obecność dobrą grą

– To był na pewno bardzo trudny mecz, czego już przed spotkaniem się spodziewaliśmy. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Najważniejsze jest jednak to, że mamy trzy punkty, a na głębszą analizę przyjdzie czas – rzekł Błaszczykowski przed kamerą Sportdziennik.pl

– Nie było nerwowych ruchów po meczu z Górnikiem Zabrze. Pracowaliśmy podobnie jak przed tamtym starciem. Wiadomo, że weryfikacją jest sam mecz. Dzisiaj na pewno możemy być szczęśliwi, że udało nam się zdobyć trzy punkty, co nie zmienia faktu, że musimy wciąż pracować nad swoimi mankamentami – dodał zawodnik ekipy z Grodu Kraka.

Fani krakowian zgotowali Błaszczykowskiemu gorące powitanie. Zawodnik odniósł się do tego w rozmowie z przedstawicielami mediów.

– Nie myślałem o tym, jak kibice mnie przywitają. Starałem się koncentrować na spotkaniu ze Śląskiem, co nie zmienia faktu, że nie dało się nie zauważyć tego, co zostało dla mnie przygotowane, więc pozostaje mi podziękować za tak wspaniałe przyjęcie i na pewno ten wieczór zostanie na długo w mojej pamięci – rzekł Błaszczykowski.

W tabeli polskiej ekstraklasy Wisła plasuje się na dziewiątej pozycji z dorobkiem 32 punktów na koncie.