Jakub Błaszczykowski w trakcie popołudniowej konferencji prasowej został zaprezentowany jako nowy zawodnik Wisły Krakówa. Reprezentant Polski nie ukrywał, że cieszy się z powrotu do ekipy z Małopolski, chociaż zaznaczył, że gdyby nie kłopoty finansowe, to Wisła pewnie nie potrzebowałaby jego pomocy.

Reklama




Prezentacja Jakuba Błaszczykowskiego w Wiśle (transmisja)

– Jest to dla mnie wielki dzień. Bardzo się cieszę, że będę miał przyjemność po raz kolejny założyć koszulkę Wisły Kraków – mówił urodzony w Truskolasach zawodnik.

– Robię to, co czuję i tak też było w tym przypadku. Jestem tutaj i czuję satysfakcję. Zdaję sobie też sprawę z ogromu oczekiwań. Sytuacja klubu jest trochę lepsza, jednak cały czas zmaga się z dużymi problemami. Ale budująca jest wiara kibiców – kontynuował Błaszczykowski.

– Przełomem był moment, gdy zobaczyłem jakie są problemy w Wiśle. Gdyby wszystko było dobrze, Biała Gwiazda nie potrzebowałaby mnie – uzupełnił 33-latek.

Po raz pierwszy w szeregach krakowskiej ekipy Błaszczykowski miał okazję trenować 14 lat temu. Zawodnik wrócił pamięcią do tego dnia. – Mój pierwszy trening w Wiśle odbył się właśnie 8 lutego. Cieszę się, że los tak wszystko poprowadził, że mogę tutaj dziś być. Zobaczymy, jak to będzie dalej, bo wiem, że pokora w sporcie to jedna z najważniejszych rzeczy – mówił ofensywny piłkarz „Białej Gwiazdy”.

Chociaż sytuacja Wisły uległa znacznej poprawie, to wciąż sytuacja krakowskiego klubu jest trudna, co podkreślił Błaszczykowski w trakcie spotkania z dziennikarzami. – Cały czas jesteśmy w bardzo ciężkiej sytuacji, cały czas liczymy na wsparcie kibiców, którego ogrom pokazali w ostatnich dniach. Walczymy dalej, by sprzedać jak najwięcej karnetów. Będziemy starali się odwdzięczyć im na boisku – powiedział zawodnik.

– Przed nami wciąż wiele pracy, jednak hasło: Czyny. Nie słowa jest nadal aktualne. Powinniśmy skupić się na pracy i starać się wyprowadzić wszystko na prostą, co nie będzie łatwe – dodał 105-krotny reprezentant Polski.

Oprócz Błaszczykowskiego w szeregi Wisły zimą zasilili Łukasz Burliga i Sławomir Peszko. W tej kwestii doświadczony piłkarz także zabrał głos. – Cieszymy się, że tacy zawodnicy jak „Bury” czy Sławek są z nami. Potrzebujemy ludzi z charakterem i myślę, że to jest to, co tworzy całokształt. Zdajemy sobie sprawę, że oczekiwania są duże i trzeba pracować, by wykorzystać tę szansę, którą mamy – skwitował Błaszczykowski.