Jakub Błaszczykowski zaliczył asystę przy trafieniu Lukasa Klemenza w piątkowym boju z Pogonią Szczecin. Doświadczony zawodnik ekipy z Grodu Kraka po zakończeniu spotkania przekonywał, że w drużynie cały czas była wiara, że przełamanie prędzej, czy później nastąpi.

Artur Skowronek: Ta wygrana da mentalnego kopa drużynie

– Cały czas wierzyliśmy, że te punkty przyjdą. Cieszymy się, że stało się to dzisiaj. Wiem, ile kosztowało nas to wszystkich nerwów – mówił Błaszczykowski po zakończeniu meczu przed kamerą Canal+ Sport.

– To, co za nami już się nie liczy. Liczy się tylko to, co przed nami. Ja już myślę o naszym kolejnym spotkaniu – dodał kapitan „Białej Gwiazdy”.

Reprezentant Polski pozwolił sobie także na krótką wypowiedź na temat swojej aktualnej sytuacji zdrowotnej. – Na razie z moim zdrowiem jest średnio, nie będę ukrywał. Został nam jednak jeszcze jeden mecz, więc wkrótce będzie czas, aby trochę się podleczyć – mówił Błaszczykowski.

– Korzystając z okazji, chciałbym podziękować kibicom za cały rok. Nie jestem w stanie każdemu z osobna podziękować, ale w każdym razie wszystkim kibicom Wisły dziękuje za wsparcie – skwitował zawodnik Wisły.