Jednym z tematów piątkowej konferencji TS Wisła Kraków był temat rzeczywistego zadłużenia klubu. Obecną sytuację finansową TS Wisła Kraków przedstawił członek zarządu TS Wisła Łukasz Kwaśniewski.

Reklama




– Dług klubu na dzień dzisiejszy, jeżeli chodzi o zobowiązania zewnętrze wynosi około 24 miliony złotych, w tym 12 milionów zobowiązań przeterminowanych. Kwota 24 milionów złotych nie uwzględnia cesji. Cesje na dzień dzisiejszy wynoszą około 16,5 miliona złotych. W ich skład wchodzi zadłużenie opłat za stadion w stosunku do miasta Krakowa, sprawa związana z UFA Sports, cesja do Tele-Foniki oraz pożyczki. Wszystkie cesja rozłożone są w czasie do 2024 roku – poinformował Kwaśniewski.

– Jeżeli chodzi o zadłużenie do miasta z tytułu stadionie to jest zabezpieczone w cesjach. Na dzień dzisiejszy jest to kwota 3,366,284 zł. Jeżeli chodzi o Tele-fonikę są to dwie cesje. Jedna z cesji wynika z bazy treningowych, którą użytkuje Wisła Kraków w Myślenicach, jest to kwota około 6 milionów złotych oraz kwota 3,5 miliona złotych w związku z nabyciem akcji przez Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków – kontynuował.

– Jeżeli chodzi o bieżące wynagrodzenie drużyny oraz sztabu trenerskiego. Miesięcznie kosztuje to spółkę około 1,2 miliona złotych. Miesięczny koszt utrzymania bazy treningowej to 141 tysięcy złotych – mówił członek zarządu TS Wisła Kraków.

– W administracji na dzień dzisiejszy pracuje 29 osób. Umowy o pracę łącznie posiadają 32 osoby, natomiast umowy cywilno-prawne 22 osoby. Kadra pierwszej drużyny, jeżeli chodzi o zawodników to 24 osoby. Sztab szkoleniowy to 12 osób oraz 12 osób, jeżeli chodzi o drużynę Centralnej Ligi Juniorów – mówił Kwaśniewski.

– W roku 2018 zarząd spółki akcyjnej pobrał wynagrodzenia w wysokości 910 tysięcy złotych. W skład zarządu wchodziły trzy osoby. Liczymy trzy osoby, ponieważ po rezygnacji Damiana Dukuta na stanowisko wiceprezesa powołany został Daniel Gołda – stwierdził Kwaśniewski.

– Tajemnicą nie jest również temat przychodów z meczu z Lechem Poznań. Jeżeli chodzi o przychody to wyniosły one 736 tysięcy złotych. Koszty organizacji meczu (ochrona, zabezpieczenie meczu, catering, obsługa techniczna, sprzątanie, koszty pracowników, koszty organizacyjne) to kwota 306 tysięcy złotych. Bilans meczu z Lechem wyniósł na plus 430 tysięcy złotych – poinformował Kwaśniewski.

– Do końca sezonu, zakładając, że Wisła dogra ten sezon do końca i zakładając również, że zajęłaby ósme miejsce, pozostało środków, które mogą trafić do klubu z Ekstraklasy SA dokładnie 1,667 miliona złotych – poinformowano na konferencji.

– Na dzień dzisiejszy na koncie spółki znajduje się dokładnie 51 tysięcy złotych – dodał na zakończenie.