Warta Poznań w ostatnim sobotnim spotkaniu 25. kolejki PKO Ekstraklasy pokonała na wyjeździe Wisłę Kraków 1:0. Dzięki tej wygranej podopieczni Piotra Tworka wskoczyli na szóste miejsce w tabeli, przeskakując Śląsk Wrocław. Do czwartego Piasta team z Poznania traci tylko dwa punkty.

Bramkarze bezrobotni

Wisła Kraków do potyczki z Zielonymi przystępowała z dużą chęcią zrehabilitowania się za dwie porażki z rzędu. Ekipa Piotra Tworka nie zamierzała jednak ułatwiać zadania swoim rywalom. Warta chciała jednocześnie zrobić kolejny krok w kierunku czołowych lokat w ligowej tabeli.

W pierwszych trzech kwadransach spotkania bramkarze obu ekip nie mieli zbyt wiele okazji do tego, aby zaprezentować swoje możliwości. Ogólnie w pierwszej połowie miał miejsce tylko jeden celny strzał, co najlepiej obrazuje, z jakim meczem mieliśmy do czynienia. Do przerwy było 0:0.

W drugiej połowie zespoły nieco odważniej ruszyły do ataku. Po stronie gospodarzy sygnał do tego, aby zacząć napierać na rywali dał Łukasz Burliga. Obrońca teamu z Krakowa w 54. minucie oddał strzał z mniej więcej 15 metrów, ale na posterunku był Adrian Lis.

Perfidna strategia trenera Zielonych

W kolejnych fragmentach rywalizacji dużo było walki, ale nie miało to przełożenia na zmianę wyniku meczu. Próbę zdobycia bramki po ponad godzinie gry podjął Dawid Szot, ale piłka po tym strzale została zablokowana. Chwilę później odpowiedział Adam Zreľák, ale bez efektu w postaci strzelenia gola.

Kluczowa dla losów rywalizacji była 74 minuta, gdy na boisku pojawił się Mateusz Kuzimski. Najskuteczniejszy strzelec Warty zdobył bramkę w 88. minucie, wykorzystując na dużym spokoju podanie od Mateusza Czyżyckiego i strzałem z lewej nogi pokonał Mateusza Lisa. Do końca spotkania wynik już się nie zmienił i trzy oczka zainkasowali Zieloni.

Czy Wisła po porażce z Wartą wróci na właściciwe tory? STS kod promocyjny GOAL gwarantuje najwyższy bonus na rynku do obstawiania Ekstraklasy.