Bez swej czołowej zawodniczki, kontuzjowanej Laury Nicholls oraz Kateriny Zohnovej koszykarki Wisły Can-Pack uległy we własnej hali Fenerbahce Stambuł i pożegnały się z rozgrywkami Euroligi na etapie ćwierćfinału rozgrywek. Dla Wisły znalezienie się w najlepszej ósemce „Starego Kontynentu” było wielkim sukcesem.

Reklama

 

Że to ostatni mecz Euroligi w hali przy Reymonta 22 było wiadome już przed pierwszą syreną. Gdyby jednak dzisiaj wiślaczki wygrały, a w najbliższą środę powtórzyły swój wyczyn w Turcji – wystąpiłyby, na pewno nie we własnej hali, w turnieju Final Four Euroligi.

Tyle marzenia, a rzeczywistość? Zdecydowanym faworytem ćwierćfinałów był zwycięzca grupy A – Fenerbahce. Wiślaczki z niezłej strony pokazały się w pierwszym meczu, a w drugim – powalczyły. W wypełnionym po brzegi własnym, leciwym obiekcie podopieczne Jose Hernandeza sensacyjnie prowadziły po 53 sekundach gry 11:0! Tyle, że nie minęło mniej niż dwie kolejne minuty i Fenerbahce prowadziło już 17:11.

Wiślaczki uzyskały drobną przewagę jeszcze tylko raz, przez moment w pierwszej kwarcie. Później Fenerbahce kontrolowało przebieg gry, a najmniejsza różnica punktowa między zespołami w dalszej fazie meczu wynosiła 3 punkty (połowa trzeciej kwarty, 48:45 dla Fenerbahce). Czasem zawodniczkom Wisły udawało się zaskoczyć Fenerbahce agresywniejszą obroną, czasem trafiały za trzy punkty, ale z biegiem czasu coraz bardziej widoczna była przewaga drużyny gości pod koszem. Tam, pod nieobecność Laury Nicholls, ułatwione zadanie miały Jantel Lavender i Quanitra Hollingsworth.

Z awansu do Final Four cieszą się m.in. wspomniana Lavender oraz Allie Quigley – zawodniczki, które spędziły pod Wawelem poprzednie dwa sezony. Gratulujemy!

A Wiślaczkom dziękujemy za to co pokazały w tym sezonie w Europie, doceniając fakt, iż mając teoretycznie słabszy skład i niższy budżet niż przed rokiem – zaszły dalej. I oczywiście liczymy na obronę mistrzowskiego tytułu.

Wisła Can-Pack Kraków – Fenerbahce Stambuł 63:79 (23:23, 9:22, 21:15, 10:19)

Wisła Can-Pack: Denesha Stallworth 17, Cristina Ouvina 16 (3×3, 7 as.), Yvonne Turner 13 (3 prz.), Justyna Żurowska-Cegielska 5 (5 zb.), Agnieszka Szott-Hejmej 5, Małgorzata Misiuk 4, Magdalena Ziętara 2

Fenerbahce: Jantel Lavender 15, Allie Quigley 15 (7 as.), Quanitra Hollingsworth 13, Marissa Coleman 13, Birsel Vardarli Demirmen 7, Olcay Cakir 6, Kamile Nacickaite 5,
Anastasija Weramejenka 5 (6 zb.), Tugce Canitez 0.