Dłuższa przerwa w grze czeka zawodników Wisły. Wszystko z powodu kolejnych potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem, z powodu czego odwołane zostało niedzielne spotkanie 6. kolejki PKO Ekstraklasy z Lechią Gdańsk. W ostatnich dniach wokół Wisły, a konkretnie wokół Gieorgija Żukowa, wytworzyła się nieprzyjemna atmosfera.

Kazachski pomocnik w ostatnim meczu z Górnikiem Zabrze zagrał od pierwszej minuty, ale z powodu złego samopoczucia został zmieniony już w przerwie. Sam piłkarz w wypowiedzi udzielonej oficjalnej stronie internetowej klubu zapewnia, że przed spotkaniem czuł się dobrze i nie miał żadnych objawów chorobowych. Obecnie, jak informuje serwis Goal.pl, Kazach czuje się dobrze i nie wykazuje żadnych objawów choroby.

Goal.pl: Koronawirus szaleje w Polsce. Co z ligą i pieniędzmi dla klubów? >>

Wisła pozostaje również w stałym kontakcie z Górnikiem Zabrze. Prezes lidera PKO Ekstraklasy Dariusz Czernik uważa, że nie ma żadnego powodu, aby nie wierzyć wyjaśnieniom przedstawicieli „Białej Gwiazdy”.

– Jesteśmy z Wisłą cały czas w kontakcie i przyjęliśmy, że było dokładnie tak, jak przedstawiają to w Krakowie – powiedział Dariusz Czernik, prezes Górnika, w rozmowie z Goal.pl. – Zresztą trudno w tak poważnym temacie podejrzewać kogoś o złe intencje. W dniu meczu też byliśmy w kontakcie z Wisłą, mieliśmy od nich raport z godziny 12-13 i przyjmujemy, że Żukow faktycznie wyszedł na boisko zdrowy – dodaje.

W zespole Górnika na razie nie odnotowano ani jednego pozytywnego przypadku koronawirusa. – Eksperci twierdzą, że ryzyko zakażenia się piłkarza na boisku jest właściwie zerowe, że wymagany jest co najmniej kilkudziesiąt sekundowy bezpośredni kontakt. Myślę, że żaden z przypadków zakażenia w Ekstraklasie nie wziął się „z boiska”. Piłka ma tę przewagę nad wieloma sportami, że jest rozgrywana na otwartej przestrzeni – dodał prezes Górnika.