Od zwycięstwa rozpoczęła Wisła rywalizację w rundzie finałowej Ekstraklasy. W niedzielnym meczu u siebie “Biała Gwiazda” pewnie 3:1 pokonała Górnika Zabrze.

Lepiej w mecz weszli gospodarze, którzy w szóstej minucie objęli prowadzenie. Ze świetnej strony pokazał się będący od początku tego roku w dobrej dyspozycji Patryk Małecki, który popisał się indywidualną akcją, po której oddał strzał po długim rogu i do kapitulacji został zmuszony golkiper gości.

Tymczasem w 28. minucie po katastrofalnym błędzie Richarda Guzmicsa do remisu doprowadził Gergel. Słowak znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, po czym zdobył swoją 10 bramkę w trwającym sezonie, przełamując swoją 120 dniową nieskuteczność.

Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do Wolskiego. Ofensywny piłkarz wiślaków robi wszystko, aby kibice Białej Gwiazdy jeszcze bardziej go pokochali. W trakcie potyczki z Górnikiem mający za sobą występy w Legii Warszawa zawodnik błysnął akcją, której nie powstydziłby się sam Leo Messi. Natomiast w 42. minucie strzelił swojego czwartego gola w sezonie.

W drugiej połowie podopieczni Dariusza Wdowczyka wcale nie zamierzali zadowolić się wynikiem osiągniętym w pierwszych trzech kwadransach gry. Już w 47. minucie okazję na podwyższenie prowadzenia Białej Gwiazdy miał Wolski, ale na przeszkodzie zawodnika gospodarzy stanął Grzegorz Kasprzik, który popisał się kapitaną obroną.

W 48. minucie ekipa spod Wawelu była po raz kolejny blisko strzelenia swojego trzeciego gola. Swoich sił postanowił spróbować Rafał Pietrzak, który zagrał w niedzielny wieczór po raz pierwszy pod wodzą “Wdowca”. Były piłkarz katowickiej GieKSy oddał strzał sprzed pola karnego, ale futbolówka po jego próbie tylko ostemplowała poprzeczkę.

W ostatnim kwadransie boiskowej rywalizacji częściej do głosu zaczęli dochodzić Górnicy. Po jednej z akcji w 77. minucie bardzo mocnym uderzeniem z mniej więcej 18 metrów popisał się Armin Cerimagić, ale piłka po jego próbie trafiła w poprzeczkę. Że niewykorzystane sytuacje się mszczą zabrzanie przekonali się w 80. minucie, gdy po podaniu “Małego” gola strzelił Zdenek Ondrasek.

Ostatecznie dziewiąta wygrana w trwającej kampanii w wykonaniu Wisły stała się faktem. Jednocześnie po triumfie nad Biało-niebiesko-czerwonymi drużyna ze stolicy Małopolski na dziewiąte miejsce w tabeli. Z kolei bardzo skomplikowała się sytuacja zabrzan, którzy po przegranej z Wisłą mają siedem punktów straty do bezpiecznej lokaty.

(Łukasz Pawlik)

Wisła Kraków – Górnik Zabrze 3:1 (2:1)
1:0 Patryk Małecki 6 min
1:1 Romn Gergel 28 min
2:1 Rafał Wolski 42 min
3:1 Zdenek Ondrasek 80 min

żółte kartki:
Górnik – Kopacz, Cerimagić

Wisła: Michał Miśkiewicz – Boban Jović, Richard Guzmics, Arkadiusz Głowacki, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak (69 min – Jakub Bartosz) – Rafał Boguski, Rafał Wolski (64 min – Wilde-Donald Guerrier), Denis Popović, Patryk Małecki (90 min – Tomasz Cywka) – Zdenek Ondrasek

Górnik: Grzegorz Kasprzik – Paweł Golański (46 min – Armin Cerimagić), Bartosz Kopacz, Marcis Oss, Ken Kallaste – Roman Gergel, Adam Danch, Mariusz Przybylski, Rafał Kurzawa (89 min – Aleksander Kwiek), Łukasz Madej (78 min – Szymon Skrzypczak) – Jose Kante

sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
widzów: 10 471