Leszek Dyja
fot. PressFocus

Wisła Kraków jest w trakcie poszukiwania nowego trenera. Tymczasem według najnowszych doniesień Goal.pl wszystko wskazuje na to, że jednym z członków nowego sztabu szkoleniowego ma być Leszek Dyja, który w klubie z Małopolski miałby znów odpowiadać za przygotowanie fizyczne piłkarzy. 42-latek aktualnie pełni tę funkcję w reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka.

Zwolnienie Leszka Dyji w pierwszej połowie roku było jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji Artura Skowronka. Zdaniem wielu to właśnie trenerowi przygotowania fizycznego piłkarze Wisły zawdzięczali swoją formę po przerwie zimowej aż do przerwy spowodowanej koronawirusem. „Biała Gwiazda” zaliczyła wtedy osiem meczów bez porażki, co w ogromnej mierze przyczyniło się do utrzymania w Ekstraklasie.

Po odejściu Dyji było znacznie gorzej – Wisła nie tylko zaczęła regularnie przegrywać, ale też wyraźnie odstawać od rywali pod kątem fizycznym. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Jakub Błaszczykowski, który temu trenerowi mocno ufa (na przełomie 2017 i 2018 roku, Dyja stawiał Błaszczykowskiego na nogi po kontuzji pleców. Kuba w jednym z wywiadów dla niemieckiej prasy mówił wprost o wielkiej pracy, jaką wykonał wtedy ten trener), nie chciał zwolnienia Leszka Dyji, ale był postawiony w trudnej sytuacji – veto oznaczałoby, że jako piłkarz wchodzi w kompetencje Skowronka. Dlatego ostatecznie dał zielone światło na ruch, na którym zależało pierwszemu trenerowi.

Będzie głośny powrót do Wisły. Warunek dla nowego trenera