Jak podaje „Gazeta Krakowska”, dwóch zawodników Wisły Kraków złożyło do władz klubu pisma z wezwaniem do zapłaty, co poskutkowało tym, że przedstawiciele „Białej Gwiazdy” wypłacili część zaległych pieniędzy. Pisma złożyli Jesus Imaz i Dawid Kort.

Maciej Stolarczyk: Nie mogliśmy sforsować obrony Miedzi

To, że dwóch piłkarzy otrzymało pieniądze, nie znaczy jednak, że sytuacja finansowa Wisły jest lepsza. Nic bardziej mylnego. Najbliższe dni powinny być kluczowe dla przyszłości klubu, a wszystko powinno wyjaśnić się jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.

Jeśli wierzyć medialnym doniesieniom, to w kontekście uratowania krakowskiego klubu przed degradacją do IV ligi realne są dwa scenariusze. Pierwszy zakłada znalezienie inwestora z Chin, którego miałby załatwić łódzki biznesmen, czyli Paweł Gricuk.

Tymczasem druga opcja ma polegać na tym, że swoje pieniądze w Wisłę mogą zainwestować biznesmeni z Krakowa. Mowa przede wszystkim o Stanisławie Ziętku i jego synu Rafale. W gronie osób, które mogą pomóc krakowskiemu klubowi, jest też Wojciech Kwiecień.