Fran Velez w niedzielnym starciu z Legią Warszawa tworzył duet środkowych obrońców z Marcinem Wasilewskim. Hiszpan po zakończeniu meczu 32. kolejki polskiej ekstraklasy był jednak zawiedziony, bo jego drużyna wciąż kontynuuje serię spotkań bez wygranej z „Wojskowymi”, przegrywając tym razem 0:1.

Tibor Halilović: Legia oparła swoją grę na dobrych założeniach taktycznych

– Mieliśmy problemy z interpretowaniem gry i przez to nie byliśmy w stanie wypracować sobie klarownych okazji – ocenił Fran Velez cytowany przez oficjalną stronę klubu z Grodu Kraka.

Zawodnik rozgrywający w starciu przeciwko Legii swoje 14. spotkanie w tym sezonie polskiej ekstraklasy nie ukrywał, że dużym kłopotem jego ekipy jest defensywa, gdzie w ostatnim czasie powiększa się grono kontuzjowanych piłkarzy. Dodajmy, że w niedzielnym boju z powodu urazów plac gry musieli opuścić Matej Palcić i Martin Kostal.

– Nasza defensywa jest trapiona kontuzjami i na ławce nie było żadnego obrońcy. Wejść więc musiał Martin, który mimo tego, że jest nominalnym ofensywnym pomocnikiem, poradził sobie na tej niecodziennej dla niego pozycji. Nie ma jednak co zasłaniać się urazami. Sytuacja jest, jaka jest i nie pozostaje nic innego, jak stawić jej czoła i walczyć – przekonywał Hiszpan.

Przypomnijmy, że urodzony w Tarragonie zawodnik ma kontrakt z Wisłą ważny do czerwca 2019 roku.

Opracował ŁP