The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Reklama
Zakłady na Wisłę? Legalni bukmacherzy w Polsce - ranking i recenzje
Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14311
Stary 28.12.2018, 23:38
Griszka30KR napisał(a):Wyświetl post
Pytanie skąd info,ze Wojkowski został spłacony?
W jaki celu?Czyżby opłacało się spłacić wypłaty zawodnikom na których można zarobić,sprzedając Ich w nadchodzącym okienku jako tymczasowy właściciel zarabiając na tym być może "x 10"?
Wyjścia są tylko dwa (we. 3 jeśli ktoś jest fanem teorii spiskowych ):
- przelew nie został zrealizowany z powodów technicznych i dojdzie z opóźnieniem
-Ly się nagle rozmyślił (ot taka fanaberia, np Jadczak się do niego dodzwonił ect)
I ewentualnie 3 opcja ukartowana akcja przez Sarapata aby wziąć kasę i grzecznie uciec
Odpowiedz cytując
BigLeb
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14312
Stary 28.12.2018, 23:39
bojkoty, piro, złotówki od biletu, skwk -> upadek qrwa jakież to było oczywiste a ilu miało tutaj piewców. No i możemy gasić światło, qrwa nie wierzę. Była potęga co ją mogła mama BC trenować i nie ma potęgi.
Ostatnio edytowane przez BigLeb : 28.12.2018 o godz. 23:43.
Odpowiedz cytując
silver03
Senior Member
 
 
Od: 05.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14313
Stary 28.12.2018, 23:41
mari339 napisał(a):Wyświetl post
Podobno kasa z biletów za mecz z lechem poszła dla pracowników. Mój kolega od 4 miesięcy nie dostaje pensji od Wisły i wciąż żadnego przelewu nie dostał.
Bo dostali ci najbardziej zaprzyjaźnieni.
Odpowiedz cytując
Tarasunio28
Junior Member
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14314
Stary 28.12.2018, 23:44
BigLeb napisał(a):Wyświetl post
bojkoty, piro, złotówki od biletu, skwk -> upadek qrwa jakież to było oczywiste a ilu miało tutaj piewców. No i możemy gasić światło, qrwa nie wierzę.
Z stwierdzeniem gasimy światło bym się wstrzymał do oficjalnego komunikatu ze strony TSu albo Pietrowskiego. Myślę że po tych akcjach Polskich pismaków nikt nie będzie do nich dzwonić po nocach żeby się pochwalić przelew doszedł albo Vanna kwitek z banku wysłał .
Odpowiedz cytując
GregorTS
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: się biorą dzieci

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14315
Stary 28.12.2018, 23:48
Z Bednarzem i Cupiałowi grożono a Marzenka rozjebała klub w ....u i nawet jednego okrzyku na stadionie nie usłyszała. HIT !!!
"W Wiśle Kraków nikt i nic nie jest ważniejszy niż klub"
Odpowiedz cytując
filipski
Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Kraków/Bruksela

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14316
Stary 28.12.2018, 23:53
Dobra, ostatni post na dziś. Widzę, że gawiedź rozgrzana czeka do północy (choć nie ma to sensu), zatem zostawię tu parę myśli, za które możecie mnie rozdziobać jak te kruki i wrony.

Wyobraźmy sobie, oczywiście czysto teoretycznie, że ktoś kupuje naszą Wisełkę. W umowie kupna zawarte są pewne klauzule np. poufności. Wyobraźmy sobie sytuację, że taka klauzula jest przedmiotowo nierówna wobec stron umowy - czyli obie strony ogranicza w różny sposób. Wyobraźmy sobie, że stroną ograniczoną mocniej jest kupujący, a sprzedający w oficjalnym komunikacie informuje przede wszystkim o klauzuli poufności.

Wyobraźmy sobie, oczywiście czysto teoretycznie, że w umowie kupna zawarta jest klauzula zawieszająca, dotycząca spłaty zobowiązań licencyjnych klubu za okres ostatnich paru miesięcy. Wyobraźmy sobie, że w umowie nie są zawarte dokładnie wszystkie długi licencyjne (około 12 milionów), a jednak do mediów idzie przeciek, że wszystkie.

Wyobraźmy sobie, że klauzula poufności obejmuje wszystkie informacje, także o dacie spełnienia klauzuli zawieszającej, a jednak obie strony otwarcie lub poprzez przecieki mówią o dacie 28 grudnia. Wyobraźmy sobie, że albo obie strony łamią klauzulę, albo tego elementu nie ma w klauzuli.

Wyobraźmy sobie, jak najbardziej teoretycznie, oczywiście, że dzień przed rzekomym terminem drogą oficjalną wpływa do sprzedającego dokument, który de facto stwierdza realizację wszystkich klauzul umownych. Mimo tego jednak, nikt ze strony sprzedającego nawet się na ten temat nie zająknie. Co więcej, przekazuje się dziennikarzom wieści dokładnie odwrotne. Wyobraźmy sobie, że dwie z pięciu osób, które można byłoby w tym temacie indagować, dzień wcześniej rezygnują z zasiadania w zarządzie sprzedającego, a pozostałe są nieuchwytne.

Wyobraźmy sobie, dla zabawy, rzecz jasna, że kupujący, zlecając przelewy (bo czemu jeden?), przejmuje klub wprowadzając tymczasowy zarząd, także po to, aby mieć dostęp do danych kont wierzycieli, którym należy spłacić rzeczone należności. Wyobraźmy sobie, że otrzymuje dostęp do tego konta, a na nim... nie ma danych przelewowych. Żadnych. Konto nie ma historii i aby ją odzyskać, potrzeba interwencji w banku. W banku, który zapyta o pełnomocnictwo tymczasowego zarządu i może się przyczepić, że nie jest ono poparte wpisem do KRS. Oczywiście, wyobrażamy sobie, że nowy właściciel może pozyskiwać numery kont indywidualnie, od poszczególnych wierzycieli (większość wszak zatrudnia kupiona spółka), jednak - co możemy sobie wyobrazić - nie tylko zabiera trochę czasu, ale i wpędza kupującego w nielichą konsternację. Łatwo sobie to wyobrazić, bo i nas to konsternuje, na samą myśl o czymś takim.

Wyobraźmy sobie, że kupujący dopiero po przejęciu klubu ma wgląd w niektóre umowy z podmiotami zewnętrznymi, które to umowy nie były przedmiotem audytu, a w których widnieją aneksy zapisane w ostatnich tygodniach. Wyobraźmy sobie, że te aneksy odrobinę wpływają na rentowność klubu. Z punktu widzenia nowego właściciela rzeczywiście odrobinę, ale jednak. Wyobraźmy sobie to, tak dla fantazji.

Wyobraźmy też sobie, Koledzy i Koleżanki, że nowy właściciel spotyka się z pracownikami różnych działów spółki i okazuje się, że... niewielu się pojawiło, a ci, którzy są obecni, delikatnie rzecz ujmując nie przejawiają specjalnego entuzjazmu i otwartości. Z punktu widzenia nowego właściciela są niekoniecznie godni zaufania, wyobraźmy sobie. A przecież wciąż w ich rękach znajdują się kluczowe narzędzia do zarządzania klubem i do jego promocji.

Wyobraźmy sobie wreszcie, że nowy właściciel uzupełnia swoją wiedzę o sprawach, które... są niewyobrażalne. O sprawach, które powinny zajmować kibiców tylko podczas sensów Netflixa. A jednak, są te niewyobrażalne sprawy do wyobrażenia, ba, do skonfrontowania się z nimi. Są sprawy dla prokuratury, dla sądów, dla windykatorów. Są sprawy, które większość inwestorów po prostu z miejsca by odstraszyły.

A propos - wyobraźmy sobie, tak dla potrzeby chwili, że może inwestorzy są właśnie tacy - anonimowi, tajemniczy, skośnoocy, w trampkach i pod parasolem, bo Billowie Gatesowie i Jackowie Ma tego świata nawet by się do Wisły nie zbliżyli? Wyobraźmy sobie, albo przypomnijmy Bogusława C. z czasów, gdy kupował Wisłę. Spróbujmy przypomnieć sobie istotne różnice pomiędzy nim, a nowymi właścicielami.

Wyobraźmy sobie, że dosłownie wszyscy dziennikarze sportowi w tym kraju, włącznie z tymi z Krakowa, nie mają bladego pojęcia o inwestorach, nie mają dostępu do żadnych konkretów i przez to są wystawieni na ryzyko manipulacji. Wyobraźmy sobie, kto ma realną możliwość manipulowania nimi i realną możliwość oceny potencjalnego skutku tej manipulacji?

Wyobraźmy sobie to wszystko, proszę. A teraz, tylko teoretycznie i tak dla rozrywki, spróbujmy sobie wyobrazić, że te wszystkie czynniki decydują o przyszłości Wisły, a nie legendarny już przelew.

Ale oczywiście, to tylko wyobrażenia. Realiści zakrzykną: gdzie przelew?

Może mają rację? A może nowi właściciele też są realistami?

Do widzenia, do jutra
Odpowiedz cytując
South
Senior Member
 
Od: 03.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14317
Stary 28.12.2018, 23:54
Czasem wypadałoby pójść na mecz, a nie .......ic glupoty bo sarapata miała pocisnięte.
Odpowiedz cytując
El'kabat
Senior Member
 
 
Od: 04.2009
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14318
Stary 28.12.2018, 23:54
Przelew do 28.12, potwierdzenie do 29.12 ? Jakieś jaja ?

W momencie jak przelew wyszedł, dlaczego nie przesłali od razu potwierdzenia w pdf ? Jeżeli faktycznie tyle czasu są przelewy realizowane, to musieli przelew wysłać pewnie max 24 grudnia.

Czy jutro powiedzą, że jednak do 31.12 ?

Robicie z kibiców debili. O piłkarzach nie wspominając.
Ostatnio edytowane przez El'kabat : 29.12.2018 o godz. 00:03.
Odpowiedz cytując
PhantomRanger
Senior Member
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14319
Stary 29.12.2018, 00:01
El'kabat napisał(a):Wyświetl post
Przelew do 28.12, potwierdzenie do 29.12 ? Jakieś jaja ?

W momencie jak przelew wyszedł, dlaczego nie przesłali od razu potwierdzenia w pdf ?

Czy jutro powiedzą, że jednak do 31.12 ?

Robicie z kibiców debili.
31 powiedzą, że jednak do 5 stycznia . Poważnie ktoś jeszcze wierzy w te banialuki
"W meczach powinni dawać z siebie wszystko! Ze zmęczenia powinni rzygać, mdleć, z wysiłku narobić w spodnie, cokolwiek!"- ANDRZEJ IWAN
Odpowiedz cytując
TIR_DO_SŁUBIC
Senior Member
 
 
Od: 05.2017

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14320
Stary 29.12.2018, 00:02
U
filipski napisał(a):Wyświetl post
Dobra, ostatni post na dziś. Widzę, że gawiedź rozgrzana czeka do północy (choć nie ma to sensu), zatem zostawię tu parę myśli, za które możecie mnie rozdziobać jak te kruki i wrony.

Wyobraźmy sobie, oczywiście czysto teoretycznie, że ktoś kupuje naszą Wisełkę. W umowie kupna zawarte są pewne klauzule np. poufności. Wyobraźmy sobie sytuację, że taka klauzula jest przedmiotowo nierówna wobec stron umowy - czyli obie strony ogranicza w różny sposób. Wyobraźmy sobie, że stroną ograniczoną mocniej jest kupujący, a sprzedający w oficjalnym komunikacie informuje przede wszystkim o klauzuli poufności.

Wyobraźmy sobie, oczywiście czysto teoretycznie, że w umowie kupna zawarta jest klauzula zawieszająca, dotycząca spłaty zobowiązań licencyjnych klubu za okres ostatnich paru miesięcy. Wyobraźmy sobie, że w umowie nie są zawarte dokładnie wszystkie długi licencyjne (około 12 milionów), a jednak do mediów idzie przeciek, że wszystkie.

Wyobraźmy sobie, że klauzula poufności obejmuje wszystkie informacje, także o dacie spełnienia klauzuli zawieszającej, a jednak obie strony otwarcie lub poprzez przecieki mówią o dacie 28 grudnia. Wyobraźmy sobie, że albo obie strony łamią klauzulę, albo tego elementu nie ma w klauzuli.

Wyobraźmy sobie, jak najbardziej teoretycznie, oczywiście, że dzień przed rzekomym terminem drogą oficjalną wpływa do sprzedającego dokument, który de facto stwierdza realizację wszystkich klauzul umownych. Mimo tego jednak, nikt ze strony sprzedającego nawet się na ten temat nie zająknie. Co więcej, przekazuje się dziennikarzom wieści dokładnie odwrotne. Wyobraźmy sobie, że dwie z pięciu osób, które można byłoby w tym temacie indagować, dzień wcześniej rezygnują z zasiadania w zarządzie sprzedającego, a pozostałe są nieuchwytne.

Wyobraźmy sobie, dla zabawy, rzecz jasna, że kupujący, zlecając przelewy (bo czemu jeden?), przejmuje klub wprowadzając tymczasowy zarząd, także po to, aby mieć dostęp do danych kont wierzycieli, którym należy spłacić rzeczone należności. Wyobraźmy sobie, że otrzymuje dostęp do tego konta, a na nim... nie ma danych przelewowych. Żadnych. Konto nie ma historii i aby ją odzyskać, potrzeba interwencji w banku. W banku, który zapyta o pełnomocnictwo tymczasowego zarządu i może się przyczepić, że nie jest ono poparte wpisem do KRS. Oczywiście, wyobrażamy sobie, że nowy właściciel może pozyskiwać numery kont indywidualnie, od poszczególnych wierzycieli (większość wszak zatrudnia kupiona spółka), jednak - co możemy sobie wyobrazić - nie tylko zabiera trochę czasu, ale i wpędza kupującego w nielichą konsternację. Łatwo sobie to wyobrazić, bo i nas to konsternuje, na samą myśl o czymś takim.

Wyobraźmy sobie, że kupujący dopiero po przejęciu klubu ma wgląd w niektóre umowy z podmiotami zewnętrznymi, które to umowy nie były przedmiotem audytu, a w których widnieją aneksy zapisane w ostatnich tygodniach. Wyobraźmy sobie, że te aneksy odrobinę wpływają na rentowność klubu. Z punktu widzenia nowego właściciela rzeczywiście odrobinę, ale jednak. Wyobraźmy sobie to, tak dla fantazji.

Wyobraźmy też sobie, Koledzy i Koleżanki, że nowy właściciel spotyka się z pracownikami różnych działów spółki i okazuje się, że... niewielu się pojawiło, a ci, którzy są obecni, delikatnie rzecz ujmując nie przejawiają specjalnego entuzjazmu i otwartości. Z punktu widzenia nowego właściciela są niekoniecznie godni zaufania, wyobraźmy sobie. A przecież wciąż w ich rękach znajdują się kluczowe narzędzia do zarządzania klubem i do jego promocji.

Wyobraźmy sobie wreszcie, że nowy właściciel uzupełnia swoją wiedzę o sprawach, które... są niewyobrażalne. O sprawach, które powinny zajmować kibiców tylko podczas sensów Netflixa. A jednak, są te niewyobrażalne sprawy do wyobrażenia, ba, do skonfrontowania się z nimi. Są sprawy dla prokuratury, dla sądów, dla windykatorów. Są sprawy, które większość inwestorów po prostu z miejsca by odstraszyły.

A propos - wyobraźmy sobie, tak dla potrzeby chwili, że może inwestorzy są właśnie tacy - anonimowi, tajemniczy, skośnoocy, w trampkach i pod parasolem, bo Billowie Gatesowie i Jackowie Ma tego świata nawet by się do Wisły nie zbliżyli? Wyobraźmy sobie, albo przypomnijmy Bogusława C. z czasów, gdy kupował Wisłę. Spróbujmy przypomnieć sobie istotne różnice pomiędzy nim, a nowymi właścicielami.

Wyobraźmy sobie, że dosłownie wszyscy dziennikarze sportowi w tym kraju, włącznie z tymi z Krakowa, nie mają bladego pojęcia o inwestorach, nie mają dostępu do żadnych konkretów i przez to są wystawieni na ryzyko manipulacji. Wyobraźmy sobie, kto ma realną możliwość manipulowania nimi i realną możliwość oceny potencjalnego skutku tej manipulacji?

Wyobraźmy sobie to wszystko, proszę. A teraz, tylko teoretycznie i tak dla rozrywki, spróbujmy sobie wyobrazić, że te wszystkie czynniki decydują o przyszłości Wisły, a nie legendarny już przelew.

Ale oczywiście, to tylko wyobrażenia. Realiści zakrzykną: gdzie przelew?

Może mają rację? A może nowi właściciele też są realistami?

Do widzenia, do jutra
Sensownie, głos rozsądku. Dobranoc.
Probierz cwel! Ole ole ole! AUUU AUUU!
Odpowiedz cytując
ciacho
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14321
Stary 29.12.2018, 00:03
@filipski. O ile jeszcze na początku kiedy zacząłeś tu dzisiaj pisać to twierdzilem, że nawet piszesz z sensem, tak teraz już wiem, że zwykły fantasta i bajkopisarz teoretyk z Ciebie. Trzeba umieć tak nawijać bez sensu.. szacun
Odpowiedz cytując
Bogdan81
Member
 
Od: 08.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14322
Stary 29.12.2018, 00:03
filipski napisał(a):Wyświetl post
Dobra, ostatni post na dziś. Widzę, że gawiedź rozgrzana czeka do północy (choć nie ma to sensu), zatem zostawię tu parę myśli, za które możecie mnie rozdziobać jak te kruki i wrony.

Wyobraźmy sobie, oczywiście czysto teoretycznie, że ktoś kupuje naszą Wisełkę. W umowie kupna zawarte są pewne klauzule np. poufności. Wyobraźmy sobie sytuację, że taka klauzula jest przedmiotowo nierówna wobec stron umowy - czyli obie strony ogranicza w różny sposób. Wyobraźmy sobie, że stroną ograniczoną mocniej jest kupujący, a sprzedający w oficjalnym komunikacie informuje przede wszystkim o klauzuli poufności.

Wyobraźmy sobie, oczywiście czysto teoretycznie, że w umowie kupna zawarta jest klauzula zawieszająca, dotycząca spłaty zobowiązań licencyjnych klubu za okres ostatnich paru miesięcy. Wyobraźmy sobie, że w umowie nie są zawarte dokładnie wszystkie długi licencyjne (około 12 milionów), a jednak do mediów idzie przeciek, że wszystkie.

Wyobraźmy sobie, że klauzula poufności obejmuje wszystkie informacje, także o dacie spełnienia klauzuli zawieszającej, a jednak obie strony otwarcie lub poprzez przecieki mówią o dacie 28 grudnia. Wyobraźmy sobie, że albo obie strony łamią klauzulę, albo tego elementu nie ma w klauzuli.

Wyobraźmy sobie, jak najbardziej teoretycznie, oczywiście, że dzień przed rzekomym terminem drogą oficjalną wpływa do sprzedającego dokument, który de facto stwierdza realizację wszystkich klauzul umownych. Mimo tego jednak, nikt ze strony sprzedającego nawet się na ten temat nie zająknie. Co więcej, przekazuje się dziennikarzom wieści dokładnie odwrotne. Wyobraźmy sobie, że dwie z pięciu osób, które można byłoby w tym temacie indagować, dzień wcześniej rezygnują z zasiadania w zarządzie sprzedającego, a pozostałe są nieuchwytne.

Wyobraźmy sobie, dla zabawy, rzecz jasna, że kupujący, zlecając przelewy (bo czemu jeden?), przejmuje klub wprowadzając tymczasowy zarząd, także po to, aby mieć dostęp do danych kont wierzycieli, którym należy spłacić rzeczone należności. Wyobraźmy sobie, że otrzymuje dostęp do tego konta, a na nim... nie ma danych przelewowych. Żadnych. Konto nie ma historii i aby ją odzyskać, potrzeba interwencji w banku. W banku, który zapyta o pełnomocnictwo tymczasowego zarządu i może się przyczepić, że nie jest ono poparte wpisem do KRS. Oczywiście, wyobrażamy sobie, że nowy właściciel może pozyskiwać numery kont indywidualnie, od poszczególnych wierzycieli (większość wszak zatrudnia kupiona spółka), jednak - co możemy sobie wyobrazić - nie tylko zabiera trochę czasu, ale i wpędza kupującego w nielichą konsternację. Łatwo sobie to wyobrazić, bo i nas to konsternuje, na samą myśl o czymś takim.

Wyobraźmy sobie, że kupujący dopiero po przejęciu klubu ma wgląd w niektóre umowy z podmiotami zewnętrznymi, które to umowy nie były przedmiotem audytu, a w których widnieją aneksy zapisane w ostatnich tygodniach. Wyobraźmy sobie, że te aneksy odrobinę wpływają na rentowność klubu. Z punktu widzenia nowego właściciela rzeczywiście odrobinę, ale jednak. Wyobraźmy sobie to, tak dla fantazji.

Wyobraźmy też sobie, Koledzy i Koleżanki, że nowy właściciel spotyka się z pracownikami różnych działów spółki i okazuje się, że... niewielu się pojawiło, a ci, którzy są obecni, delikatnie rzecz ujmując nie przejawiają specjalnego entuzjazmu i otwartości. Z punktu widzenia nowego właściciela są niekoniecznie godni zaufania, wyobraźmy sobie. A przecież wciąż w ich rękach znajdują się kluczowe narzędzia do zarządzania klubem i do jego promocji.

Wyobraźmy sobie wreszcie, że nowy właściciel uzupełnia swoją wiedzę o sprawach, które... są niewyobrażalne. O sprawach, które powinny zajmować kibiców tylko podczas sensów Netflixa. A jednak, są te niewyobrażalne sprawy do wyobrażenia, ba, do skonfrontowania się z nimi. Są sprawy dla prokuratury, dla sądów, dla windykatorów. Są sprawy, które większość inwestorów po prostu z miejsca by odstraszyły.

A propos - wyobraźmy sobie, tak dla potrzeby chwili, że może inwestorzy są właśnie tacy - anonimowi, tajemniczy, skośnoocy, w trampkach i pod parasolem, bo Billowie Gatesowie i Jackowie Ma tego świata nawet by się do Wisły nie zbliżyli? Wyobraźmy sobie, albo przypomnijmy Bogusława C. z czasów, gdy kupował Wisłę. Spróbujmy przypomnieć sobie istotne różnice pomiędzy nim, a nowymi właścicielami.

Wyobraźmy sobie, że dosłownie wszyscy dziennikarze sportowi w tym kraju, włącznie z tymi z Krakowa, nie mają bladego pojęcia o inwestorach, nie mają dostępu do żadnych konkretów i przez to są wystawieni na ryzyko manipulacji. Wyobraźmy sobie, kto ma realną możliwość manipulowania nimi i realną możliwość oceny potencjalnego skutku tej manipulacji?

Wyobraźmy sobie to wszystko, proszę. A teraz, tylko teoretycznie i tak dla rozrywki, spróbujmy sobie wyobrazić, że te wszystkie czynniki decydują o przyszłości Wisły, a nie legendarny już przelew.

Ale oczywiście, to tylko wyobrażenia. Realiści zakrzykną: gdzie przelew?

Może mają rację? A może nowi właściciele też są realistami?

Do widzenia, do jutra
zatem https://www.youtube.com/watch?v=DrXhxB5GybY
Odpowiedz cytując
Wehrmacht
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 09.2009
Skąd: Katowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14323
Stary 29.12.2018, 00:05
filipski napisał(a):Wyświetl post
Dobra, ostatni post na dziś. Widzę, że gawiedź rozgrzana czeka do północy (choć nie ma to sensu), zatem zostawię tu parę myśli, za które możecie mnie rozdziobać jak te kruki i wrony.

Wyobraźmy sobie, oczywiście czysto teoretycznie, że ktoś kupuje naszą Wisełkę. W umowie kupna zawarte są pewne klauzule np. poufności. Wyobraźmy sobie sytuację, że taka klauzula jest przedmiotowo nierówna wobec stron umowy - czyli obie strony ogranicza w różny sposób. Wyobraźmy sobie, że stroną ograniczoną mocniej jest kupujący, a sprzedający w oficjalnym komunikacie informuje przede wszystkim o klauzuli poufności.

Wyobraźmy sobie, oczywiście czysto teoretycznie, że w umowie kupna zawarta jest klauzula zawieszająca, dotycząca spłaty zobowiązań licencyjnych klubu za okres ostatnich paru miesięcy. Wyobraźmy sobie, że w umowie nie są zawarte dokładnie wszystkie długi licencyjne (około 12 milionów), a jednak do mediów idzie przeciek, że wszystkie.

Wyobraźmy sobie, że klauzula poufności obejmuje wszystkie informacje, także o dacie spełnienia klauzuli zawieszającej, a jednak obie strony otwarcie lub poprzez przecieki mówią o dacie 28 grudnia. Wyobraźmy sobie, że albo obie strony łamią klauzulę, albo tego elementu nie ma w klauzuli.

Wyobraźmy sobie, jak najbardziej teoretycznie, oczywiście, że dzień przed rzekomym terminem drogą oficjalną wpływa do sprzedającego dokument, który de facto stwierdza realizację wszystkich klauzul umownych. Mimo tego jednak, nikt ze strony sprzedającego nawet się na ten temat nie zająknie. Co więcej, przekazuje się dziennikarzom wieści dokładnie odwrotne. Wyobraźmy sobie, że dwie z pięciu osób, które można byłoby w tym temacie indagować, dzień wcześniej rezygnują z zasiadania w zarządzie sprzedającego, a pozostałe są nieuchwytne.

Wyobraźmy sobie, dla zabawy, rzecz jasna, że kupujący, zlecając przelewy (bo czemu jeden?), przejmuje klub wprowadzając tymczasowy zarząd, także po to, aby mieć dostęp do danych kont wierzycieli, którym należy spłacić rzeczone należności. Wyobraźmy sobie, że otrzymuje dostęp do tego konta, a na nim... nie ma danych przelewowych. Żadnych. Konto nie ma historii i aby ją odzyskać, potrzeba interwencji w banku. W banku, który zapyta o pełnomocnictwo tymczasowego zarządu i może się przyczepić, że nie jest ono poparte wpisem do KRS. Oczywiście, wyobrażamy sobie, że nowy właściciel może pozyskiwać numery kont indywidualnie, od poszczególnych wierzycieli (większość wszak zatrudnia kupiona spółka), jednak - co możemy sobie wyobrazić - nie tylko zabiera trochę czasu, ale i wpędza kupującego w nielichą konsternację. Łatwo sobie to wyobrazić, bo i nas to konsternuje, na samą myśl o czymś takim.

Wyobraźmy sobie, że kupujący dopiero po przejęciu klubu ma wgląd w niektóre umowy z podmiotami zewnętrznymi, które to umowy nie były przedmiotem audytu, a w których widnieją aneksy zapisane w ostatnich tygodniach. Wyobraźmy sobie, że te aneksy odrobinę wpływają na rentowność klubu. Z punktu widzenia nowego właściciela rzeczywiście odrobinę, ale jednak. Wyobraźmy sobie to, tak dla fantazji.

Wyobraźmy też sobie, Koledzy i Koleżanki, że nowy właściciel spotyka się z pracownikami różnych działów spółki i okazuje się, że... niewielu się pojawiło, a ci, którzy są obecni, delikatnie rzecz ujmując nie przejawiają specjalnego entuzjazmu i otwartości. Z punktu widzenia nowego właściciela są niekoniecznie godni zaufania, wyobraźmy sobie. A przecież wciąż w ich rękach znajdują się kluczowe narzędzia do zarządzania klubem i do jego promocji.

Wyobraźmy sobie wreszcie, że nowy właściciel uzupełnia swoją wiedzę o sprawach, które... są niewyobrażalne. O sprawach, które powinny zajmować kibiców tylko podczas sensów Netflixa. A jednak, są te niewyobrażalne sprawy do wyobrażenia, ba, do skonfrontowania się z nimi. Są sprawy dla prokuratury, dla sądów, dla windykatorów. Są sprawy, które większość inwestorów po prostu z miejsca by odstraszyły.

A propos - wyobraźmy sobie, tak dla potrzeby chwili, że może inwestorzy są właśnie tacy - anonimowi, tajemniczy, skośnoocy, w trampkach i pod parasolem, bo Billowie Gatesowie i Jackowie Ma tego świata nawet by się do Wisły nie zbliżyli? Wyobraźmy sobie, albo przypomnijmy Bogusława C. z czasów, gdy kupował Wisłę. Spróbujmy przypomnieć sobie istotne różnice pomiędzy nim, a nowymi właścicielami.

Wyobraźmy sobie, że dosłownie wszyscy dziennikarze sportowi w tym kraju, włącznie z tymi z Krakowa, nie mają bladego pojęcia o inwestorach, nie mają dostępu do żadnych konkretów i przez to są wystawieni na ryzyko manipulacji. Wyobraźmy sobie, kto ma realną możliwość manipulowania nimi i realną możliwość oceny potencjalnego skutku tej manipulacji?

Wyobraźmy sobie to wszystko, proszę. A teraz, tylko teoretycznie i tak dla rozrywki, spróbujmy sobie wyobrazić, że te wszystkie czynniki decydują o przyszłości Wisły, a nie legendarny już przelew.

Ale oczywiście, to tylko wyobrażenia. Realiści zakrzykną: gdzie przelew?

Może mają rację? A może nowi właściciele też są realistami?

Do widzenia, do jutra
Czyli co, jednak opcja, ze to wszystko to niczym akcja sluzb specjalnych? Bo to wlasnie przypomina cala taka narracja. Ja o dziwo! jestem w stanie w cos takiego nawet uwierzyc, ale serio to wyglada na jakas operacje sluzb specjalnych, a nie dzialania tej blond lochy z kolegami od prochow....
Odpowiedz cytując
heoij
Senior Member
 
Od: 12.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14324
Stary 29.12.2018, 00:07
@filipski- wyobraźmy sobie, że przelew jednak nie dojdzie...
Ostatnio edytowane przez heoij : 29.12.2018 o godz. 00:29.
Odpowiedz cytując
filipski
Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Kraków/Bruksela

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14325
Stary 29.12.2018, 00:08
heoij napisał(a):Wyświetl post
@filipski- wyobraźmy sobie, że przelew nie dojdzie...
Tego sobie nie wyobrażajcie, to wszyscy już doskonale wiecie
Odpowiedz cytując
Griszka30KR
Senior Member
 
 
Od: 06.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14326
Stary 29.12.2018, 00:08
filipski napisał(a):Wyświetl post
Dobra, ostatni post na dziś. Widzę

Może mają rację? A może nowi właściciele też są realistami?

Do widzenia, do jutra
Jednym zdaniem:
Wyobraźcie sobie przelew i tyle w temacie...
Nie pisz już.
Bednarz=Landryna=......
Odpowiedz cytując
heoij
Senior Member
 
Od: 12.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14327
Stary 29.12.2018, 00:09
filipski napisał(a):Wyświetl post
Tego sobie nie wyobrażajcie, to wszyscy już doskonale wiecie
To w takim razie wyobraźmy sobie Wisłę w Lidze Mistrzów...
Ostatnio edytowane przez heoij : 29.12.2018 o godz. 00:16.
Odpowiedz cytując
Szelu_BRW
Junior Member
 
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14328
Stary 29.12.2018, 00:11
Ja już nic w nic nie wierze. Trochę smutno na sercu się w ostatnim czasie zrobiło, no ale cóż. Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Wisła to My, dlatego właśnie Wisłą nigdy nie zginie!
Odpowiedz cytując
filipski
Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Kraków/Bruksela

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14329
Stary 29.12.2018, 00:13
heoij napisał(a):Wyświetl post
To w takim razie wyobraźmy sobie Wisłę w Lidze Mistrzów...
Ja, póki co, wyobrażam sobie Wisłę w spokojnej kondycji finansowej, wolnej od podejrzanych wpływów, także przestępczych, z kadrą zarządzającą traktującą Wisłę jako zwykłe miejsce wykonywania rzetelnej pracy. Wyobrażam sobie Wisłę płacącą na czas rozsądne kwoty kontraktowe, rozwijającą akademię, zaangażowaną we współpracę z miastem w realizacji wspólnych celów.

Nie wiń mnie za te wyobrażenia, oparte o pewne przesłanki, jak i ja nie winię Cię o sceptycyzm, które te same przesłanki interpretuje odwrotnie.
Odpowiedz cytując
Valencia
Member
 
Od: 12.2018
Skąd: SKAWINA

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14330
Stary 29.12.2018, 00:15
filipski napisał(a):
Dobra, ostatni post na dziś. Widzę, że gawiedź rozgrzana czeka do północy (choć nie ma to sensu), zatem zostawię tu parę myśli, za które możecie mnie rozdziobać jak te kruki i wrony.
Filpski sorry ale Twoje sugestie są bezasadne. Sugerujesz, że miski z sarapatą narobili zbyt dużego bagna. Tylko to jest po prostu nie możliwe. Żyjemy w kraju gdzie wszystko trzeba monitować, wszystko mieć na papierze, podatki,i przelewy idą banku a nie do ręki. Trzeba składać raporty, licencje, cyferki muszą się zgadzać itd.
Odpowiedz cytując
heoij
Senior Member
 
Od: 12.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14331
Stary 29.12.2018, 00:16
filipski napisał(a):Wyświetl post
Tego sobie nie wyobrażajcie, to wszyscy już doskonale wiecie
@filipski- czyli Ty masz już pewność, że ten przelew doszedł dzisiaj do klubu?
Ostatnio edytowane przez heoij : 29.12.2018 o godz. 00:28.
Odpowiedz cytując
filipski
Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Kraków/Bruksela

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14332
Stary 29.12.2018, 00:17
Valencia napisał(a):Wyświetl post
Filpski sorry ale Twoje sugestie są bezasadne. Sugerujesz, że miski z sarapatą narobili zbyt dużego bagna. Tylko to jest po prostu nie możliwe. Żyjemy w kraju gdzie wszystko trzeba monitować, wszystko mieć na papierze, podatki,i przelewy idą banku a nie do ręki. Trzeba składać raporty, licencje, cyferki muszą się zgadzać itd.
Oooo, to się nazywa optymizm sceptyka! Przyznaję, trochę się uśmiecham teraz do Ciebie Patriotyzm dla Wiślaka to rzecz ważna, owszem.

No nic, możemy się tak przerzucać, a rozsądzi nas czas. Jeśli gówno z tego będzie, możecie mnie tym gównem obrzucić, bo jak gówno - jako kibic - będę się i tak czuł. Ale nie przez Ly.
Powód: haniebny błąd ortograficzny
Ostatnio edytowane przez filipski : 29.12.2018 o godz. 00:17.
Odpowiedz cytując
picasso
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14333
Stary 29.12.2018, 00:18
Valencia napisał(a):Wyświetl post
Filpski sorry ale Twoje sugestie są bezasadne. Sugerujesz, że miski z sarapatą narobili zbyt dużego bagna. Tylko to jest po prostu nie możliwe. Żyjemy w kraju gdzie wszystko trzeba monitować, wszystko mieć na papierze, podatki,i przelewy idą banku a nie do ręki. Trzeba składać raporty, licencje, cyferki muszą się zgadzać itd.
no to mnie rozbawiłes....nie takie przekręty sie robi i nie na takie kwoty.i pieniadze ida przezz banki,faktury są...
dziękuję za uwagę
Odpowiedz cytując
Proud
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14334
Stary 29.12.2018, 00:19
filipski napisał(a):Wyświetl post
Oooo, to się nazywa optymizm sceptyka! Przyznaję, trochę się uśmiecham teraz do Ciebie Patriotyzm dla Wiślaka to rzecz ważna, owszem.

No nic, możemy się tak przerzucać, a rozsądzi nas czas. Jeśli gówno z tego będzie, możecie mnie tym gównem obrzucić, bo jak gówno - jako kibic - będę się i tak czuł. Ale nie przez Ly.
Czyli twierdzisz, że nasz inwestor ma dobre zamiary, ale nie wiadomo czy uda się je zrealizować?
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli


Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni.


Jacek Kaczmarski
Odpowiedz cytując
El'kabat
Senior Member
 
 
Od: 04.2009
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14335
Stary 29.12.2018, 00:19
Wy tak na poważnie wierzycie, że jeszcze jakikolwiek przelew dojdzie ?
Odpowiedz cytując
Padre1906
Senior Member
 
 
Od: 07.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14336
Stary 29.12.2018, 00:21
Może nie było.

https://prawodoprywatnosci.pl/przekr...jest-vanna-ly/
SIARKA - WISŁA - JAGIELLONIA!!!
Odpowiedz cytując
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14337
Stary 29.12.2018, 00:21
ciekawe ile dostali za te szopke
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując
leszekpw
Senior Member
 
Od: 05.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14338
Stary 29.12.2018, 00:21
No to wygląda na to że Miśki z premedytacją podstawiły słupy i bajeczkę o nowym inwestorze by wyczyścić zarząd i podstawić kolejnych swoich. Długie ręce, niestety...
A ktoś kto nie wierzy w takie rzeczy to jest jak dziecko we mgle i mało jeszcze w życiu widział.
Odpowiedz cytując
filipski
Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Kraków/Bruksela

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14339
Stary 29.12.2018, 00:23
Tak właśnie twierdzę. I twierdzę też, że część już zaczęto realizować, a prawdziwe problemy są tam, gdzie wzrok Szanownych Forumowiczów nie sięga lub sięgać nie chce. Ktoś na shoutboxie napisał, że komu chciałoby się spłacać nieswoje długi? Od momentu zakupu spółki jej długi są długami nowego właściciela. Ale są też sprawy, których się nie kupuje, a które tworzą realne problemy. I tu już pasuje zdanie "komu chciałoby się z czymś takim borykać?"

Dla jasności, w moim najlepiej pojętym interesie jest, aby sprawa się nie rypła. Jeśli się rypnie, to Wasza opinia o mnie będzie dla mnie najmniejszym problemem. Piszę, bo bardzo niepodoba mi się ciągłe napierdzielanie kibiców w niewłaściwym kierunku. Przed każdym sądem powtórzę to: za wszelkie problemy Wisły - poprzednie i obecne, także związane z przejęciem - odpowiedzialni są ludzie, którzy nią rządzili - formalnie i nieformalnie. Oby ten przekaz przebił się do kibiców wreszcie, bo tylko wtedy będzie można pójść dalej.
Odpowiedz cytując
Wojtas
Senior Member
 
 
Od: 06.2006
Skąd: inąd

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14340
Stary 29.12.2018, 00:31
filipski napisał(a):Wyświetl post
Dobra, ostatni post na dziś. Widzę, że gawiedź rozgrzana czeka do północy (choć nie ma to sensu), zatem zostawię tu parę myśli, za które możecie mnie rozdziobać jak te kruki i wrony.

Wyobraźmy sobie, oczywiście czysto teoretycznie, że ktoś kupuje naszą Wisełkę. W umowie kupna zawarte są pewne klauzule np. poufności. Wyobraźmy sobie sytuację, że taka klauzula jest przedmiotowo nierówna wobec stron umowy - czyli obie strony ogranicza w różny sposób. Wyobraźmy sobie, że stroną ograniczoną mocniej jest kupujący, a sprzedający w oficjalnym komunikacie informuje przede wszystkim o klauzuli poufności.

Wyobraźmy sobie, oczywiście czysto teoretycznie, że w umowie kupna zawarta jest klauzula zawieszająca, dotycząca spłaty zobowiązań licencyjnych klubu za okres ostatnich paru miesięcy. Wyobraźmy sobie, że w umowie nie są zawarte dokładnie wszystkie długi licencyjne (około 12 milionów), a jednak do mediów idzie przeciek, że wszystkie.

Wyobraźmy sobie, że klauzula poufności obejmuje wszystkie informacje, także o dacie spełnienia klauzuli zawieszającej, a jednak obie strony otwarcie lub poprzez przecieki mówią o dacie 28 grudnia. Wyobraźmy sobie, że albo obie strony łamią klauzulę, albo tego elementu nie ma w klauzuli.

Wyobraźmy sobie, jak najbardziej teoretycznie, oczywiście, że dzień przed rzekomym terminem drogą oficjalną wpływa do sprzedającego dokument, który de facto stwierdza realizację wszystkich klauzul umownych. Mimo tego jednak, nikt ze strony sprzedającego nawet się na ten temat nie zająknie. Co więcej, przekazuje się dziennikarzom wieści dokładnie odwrotne. Wyobraźmy sobie, że dwie z pięciu osób, które można byłoby w tym temacie indagować, dzień wcześniej rezygnują z zasiadania w zarządzie sprzedającego, a pozostałe są nieuchwytne.

Wyobraźmy sobie, dla zabawy, rzecz jasna, że kupujący, zlecając przelewy (bo czemu jeden?), przejmuje klub wprowadzając tymczasowy zarząd, także po to, aby mieć dostęp do danych kont wierzycieli, którym należy spłacić rzeczone należności. Wyobraźmy sobie, że otrzymuje dostęp do tego konta, a na nim... nie ma danych przelewowych. Żadnych. Konto nie ma historii i aby ją odzyskać, potrzeba interwencji w banku. W banku, który zapyta o pełnomocnictwo tymczasowego zarządu i może się przyczepić, że nie jest ono poparte wpisem do KRS. Oczywiście, wyobrażamy sobie, że nowy właściciel może pozyskiwać numery kont indywidualnie, od poszczególnych wierzycieli (większość wszak zatrudnia kupiona spółka), jednak - co możemy sobie wyobrazić - nie tylko zabiera trochę czasu, ale i wpędza kupującego w nielichą konsternację. Łatwo sobie to wyobrazić, bo i nas to konsternuje, na samą myśl o czymś takim.

Wyobraźmy sobie, że kupujący dopiero po przejęciu klubu ma wgląd w niektóre umowy z podmiotami zewnętrznymi, które to umowy nie były przedmiotem audytu, a w których widnieją aneksy zapisane w ostatnich tygodniach. Wyobraźmy sobie, że te aneksy odrobinę wpływają na rentowność klubu. Z punktu widzenia nowego właściciela rzeczywiście odrobinę, ale jednak. Wyobraźmy sobie to, tak dla fantazji.

Wyobraźmy też sobie, Koledzy i Koleżanki, że nowy właściciel spotyka się z pracownikami różnych działów spółki i okazuje się, że... niewielu się pojawiło, a ci, którzy są obecni, delikatnie rzecz ujmując nie przejawiają specjalnego entuzjazmu i otwartości. Z punktu widzenia nowego właściciela są niekoniecznie godni zaufania, wyobraźmy sobie. A przecież wciąż w ich rękach znajdują się kluczowe narzędzia do zarządzania klubem i do jego promocji.

Wyobraźmy sobie wreszcie, że nowy właściciel uzupełnia swoją wiedzę o sprawach, które... są niewyobrażalne. O sprawach, które powinny zajmować kibiców tylko podczas sensów Netflixa. A jednak, są te niewyobrażalne sprawy do wyobrażenia, ba, do skonfrontowania się z nimi. Są sprawy dla prokuratury, dla sądów, dla windykatorów. Są sprawy, które większość inwestorów po prostu z miejsca by odstraszyły.

A propos - wyobraźmy sobie, tak dla potrzeby chwili, że może inwestorzy są właśnie tacy - anonimowi, tajemniczy, skośnoocy, w trampkach i pod parasolem, bo Billowie Gatesowie i Jackowie Ma tego świata nawet by się do Wisły nie zbliżyli? Wyobraźmy sobie, albo przypomnijmy Bogusława C. z czasów, gdy kupował Wisłę. Spróbujmy przypomnieć sobie istotne różnice pomiędzy nim, a nowymi właścicielami.

Wyobraźmy sobie, że dosłownie wszyscy dziennikarze sportowi w tym kraju, włącznie z tymi z Krakowa, nie mają bladego pojęcia o inwestorach, nie mają dostępu do żadnych konkretów i przez to są wystawieni na ryzyko manipulacji. Wyobraźmy sobie, kto ma realną możliwość manipulowania nimi i realną możliwość oceny potencjalnego skutku tej manipulacji?

Wyobraźmy sobie to wszystko, proszę. A teraz, tylko teoretycznie i tak dla rozrywki, spróbujmy sobie wyobrazić, że te wszystkie czynniki decydują o przyszłości Wisły, a nie legendarny już przelew.

Ale oczywiście, to tylko wyobrażenia. Realiści zakrzykną: gdzie przelew?

Może mają rację? A może nowi właściciele też są realistami?

Do widzenia, do jutra

Coz znowu pieknie napisane,takie spojrzenie na Wisle z perspektywy Vanna Ly.

ja tez caly czas uwazam ze nikt nic nie wie,ale pisze.
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum



Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:27.