The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Reklama
Zakłady na Wisłę? Legalni bukmacherzy w Polsce - ranking i recenzje
Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21961
Stary 09.11.2014, 19:05
Paweł Brożek napisał(a):
- Jestem dziwnie spokojny, że będzie dobrze. Znając prezesa i właściciela wiem, że nie zostawią Wisły w takiej sytuacji jak jest teraz - stwierdził napastnik Wisły. - W szatni powiedzieliśmy sobie, że skupiamy się tylko i wyłącznie na grze, a rzeczy organizacyjne zostawiamy osobom kompetentnym. Jako zawodnicy mamy wszystko: bazę, niezły zespół... Jeśli zaś chodzi o te problemy finansowe, to na nas się one nie odbijają, bo jest paru chłopaków, którzy dużo Wiśle zawdzięczają i chcą jej wiele poświęcić. Ostatnio zresztą coś tam wpadło na konto - dodał najlepszy strzelec drużyny.
Panie Brożek - czapki z głów.
Odpowiedz cytując
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21962
Stary 19.11.2014, 18:33
https://www.youtube.com/watch?v=fR6MCAmItjQ

sztuczka Stępińskiego podczas meczu z Niemcami
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując
Viper
Senior Member
 
Od: 06.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21963
Stary 27.11.2014, 11:32
Wie ktoś coś o stanie Marko Jovanovica, według ostatnich informacji miał przejść badania 29 Paźdzernika, mamy już koniec listopada a o wynikach cisza. Pogodziłem się już z tym że Marko niestety na boisko nie wróci, nawet jeśli to powrót do dawnej formy będzie dla niego bardzo trudny. Jednak dobrze byłoby by taka informacja w końcu została oficjalnie potwierdzona...
Odpowiedz cytując
LuKaS TSW
Senior Member
 
Od: 12.2005
Skąd: Polska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21964
Stary 03.12.2014, 18:17
http://katowickisport.pl/pilka-nozna...158,12443.html Głowacki kandydatem na piłkarza roku.
Bo takich stworzył nas świat, pełnych pogardy, zła i grzechu. Więc zawsze dumnie będziemy trwać, teraz i zawsze i na wieki wieków.
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21965
Stary 03.12.2014, 19:28
LuKaS TSW napisał(a):Wyświetl post
http://katowickisport.pl/pilka-nozna...158,12443.html Głowacki kandydatem na piłkarza roku.
obok Brozia i Radovicia


zakrawa na kpinę ten plebiscyt
Odpowiedz cytując
ulTraS
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2013
Skąd: małopolska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21966
Stary 06.12.2014, 15:34
Wywiad z weszlo:


Pierwszy raz w reprezentacji Haiti. Jak było?
Sarki: – Fantastycznie! Gra w kadrze - bardzo specyficzne uczucie. Nigdy wcześniej go nie odczułem. Cała drużyna była pozytywnie nastawiona, trener jest fajnym gościem, więc świetnie!

Donald pomagał?
Sarki: – No jasne, zwłaszcza, że mój francuski nie jest najlepszy.
Guerrier: – Wszyscy mnie non stop o niego pytali. Wszyscy tylko Sarki, Sarki, Sarki… Na Facebooku, na dwadzieścia wiadomości z Haiti, piętnaście to był „Sarki” (śmiech).
Sarki: - Donald musiał mi trochę wyjaśniać – zwłaszcza sprawy taktyczne, bo trener po angielsku za dużo nie mówi, a ja z francuskim też słabo. Tylko pojedyncze słowa, które złapałem w Belgii. Ale przynajmniej nie byłem jedyny - Kim Jaggy, urodzony w Szwajcarii, też zna tylko angielski.

Przyjechałeś i co? Wiedzieli w ogóle kim ty jesteś?
Sarki: - No jasne. To są profesjonaliści, grają we Francji, w Belgii, we Włoszech. Trener miał dobre rozeznanie, zanim mnie powołał.

A ty byłeś kiedykolwiek na Haiti?
Sarki: – Nie, do dzisiaj nie byłem.
Guerrier: - Puchar Karaibów graliśmy na Jamajce, tam czekały przygotowane wszystkie papiery i paszport, o które wcześniej Manu się starał. Polecieliśmy z Krakowa do Frankfurtu, dalej do Miami i stamtąd do Montego Bay na Jamajce. W sumie czternaście godzin. Może więcej…

Wiśle takie wyjazdy chyba nie są na rękę.
Sarki: - Nie, dlaczego? Jeśli są w terminach FIFA to nie ma żadnego problemu. Raz nie chcieli bym jechał, bo nie mieli pewności, co z moim paszportem, nie miałem żadnego potwierdzenia, że mogę reprezentować Haiti.

Do tego dochodzi fakt, że w krótkim czasie zagraliście absurdalnie dużą liczbę meczów…
Sarki: (śmiech)
Guerrier: Pięć meczów w dziesięć dni? Jakoś tak. Ale to był turniej – trzy mecze w grupie z Jamajką, Martyniką, Antiguą i Barbudą, a potem z Kubą o trzecie miejsce. I zaraz znów w Wiśle.

No dobra, karty na stół. Kto to powołanie Sarkiemu wymyślił?
Sarki: Nikt nie musiał wymyślać. Donald tylko trochę mi pomógł. Kiedy poznaliśmy się w Wiśle i usłyszałem, że jest z Haiti, powiedziałem mu:
- Hej, mój pradziadek stamtąd pochodzi!
- Jesteś pewny?
- No tak, jasne.
- A dlaczego ty nie grasz w reprezentacji Nigerii?
- Nie jestem wystarczająco dobry.
- Ty nie jesteś wystarczająco dobry?
- Na to wygląda.
- Dlaczego więc nie zagrasz dla kraju swoich przodków?

Za sprawą tajemniczego pradziadka…
Guerrier: – Byłem zaskoczony, kiedy mi o nim powiedział. Podał nawet nazwę miejscowości, w której mieszkał, ale to jakieś trzy, cztery godziny jazdy od moich rodzinnych stron.
Sarki: - Nie wymyśliłem sobie tego przed chwilą. Wiedziałem o nim od zawsze, dowiedziałem się jeszcze będąc dzieckiem. Podobno wyemigrował do Nigerii jako misjonarz. Osiedlił się tam, żył do końca, ale z tego co wiem – do dziś nikt więcej z moich przodków na Haiti nie został.

To jakiś nienormalny kierunek migracji.
Sarki: - Dlaczego? Mamy np. masę ludzi z Brazylii, od lat żyjących w Nigerii. Z Haiti jest tak samo.
Guerrier: - Możesz sprawdzić w internecie, wszędzie o tym piszą…

I ten pradziadek, jak rozumiem, już umarł.
Sarki: - Dawno temu. W wieku ponad 130 lat.

(śmiech)
Sarki: Hej, co jest z wami, ludzie w tej Polsce? Tutaj, jasne, ludzie umierają mając lat 70 czy 80, ale pojedźcie gdzieś, gdzie jest zupełnie inny styl życia, gdzie ludzie żyją dłużej, bardziej zdrowo.
Guerrier: Na Haiti w okolicy, w której mieszkałem, jedna z kobiet ma ponad sto lat, siwe włosy, ale tyle siły, że ciągle robi co chce.
Sarki: – Wszystko zależy od tego, jak żyjesz. Jasne, jak przez czterdzieści lat będziesz codziennie pił wódkę, zgadnij co się z tobą stanie. Ale spróbuj inaczej – jedząc świeże, zdrowe jedzenie itd.

No dobra, idźmy dalej, bo jak będziemy się spierać, nigdzie z tym nie dojdziemy.
Guerrier: - Nikt w Polsce Sarkiemu nie wierzy, a ludzie przemieszczają się teraz po całym świecie. Ostatnio polecieliśmy na Jamajkę i spotkaliśmy Polaków w hotelu, w którym mieszkaliśmy.
Sarki: – „Wisła Kraków!”. Wow, co wy tu ludzie robicie? – pytam ich. Byłem zaskoczony. W dzisiejszych czasach jesteśmy jak woda, przemieszczamy się po całym świecie. Może tak być, że sam nie wiesz gdzie są twoje korzenie.

Może też na Haiti.
Sarki: (śmiech)

Dobra, zostawmy to. Co oni tam o tobie wiedzieli, jako piłkarzu?
Sarki: - Cieszyli się. Byłem dla nich „last son”, który wrócił, żeby grać dla kraju,z którego pochodzą jego przodkowie. Na żywo nigdy mnie w grze nie widzieli, ale z tego co wiem, trener wiele razy oglądał wideo z meczami Wisły.

Donald, jak to się wszystko technicznie odbyło? Musiałeś pomóc.
Guerrier: - Musiałem dać znać trenerowi, że jest taka możliwość. Akurat jak byłem na wakacjach, zadzwoniłem do niego. Pokazałem mu Sarkiego na Youtube. Zobaczył, że ma dobre umiejętności i dalej już poszło. Po obejrzeniu kilku meczów Wisły powiedział, że pogada z ludźmi z federacji.
Sarki: - Wszystko trwało jakieś trzy, cztery miesiące, bo musiałem sprowadzić różne dokumenty z Nigerii. Na przykład akt urodzenia moich rodziców, inne papiery, zdjęcia. Musiałem im to wszystko dostarczyć. Najdłużej czekałem na potwierdzenie obywatelstwa już po stronie Haiti.

W porządku, pogadajmy o piłce. Jak wam wyszedł ten turniej?
Guerrier: - Zajęliśmy trzecie miejsce. Ciężko mówić o rozczarowaniu, chociaż moim największym marzeniem i celem są kwalifikacje do Copa America. Nie mamy już wielkiej szansy, musimy czekać na Honduras i Martynikę. Jeśli Martynice udałoby się wygrać, nasze szanse by wzrosły. Innym dużym turniejem w tej części świata, na którym musimy dobrze wypaść, jest Gold Cup.
Sarki: – Donald w Pucharze Karaibów strzelił dwa gole, ja wykonywałem nawet karnego, więc moja pozycja w drużynie jest dosyć mocna. Nie mam problemu z zaadaptowaniem do stylu gry – przyjechałem do Europy jako czternastolatek, miałem wiele czasu, żeby zebrać doświadczenie. Donald w kadrze jest jeszcze lepszy. Dla niego przestawienie się na tamten styl jest jak włączenie i wyłączenie światła.

Byłeś kiedykolwiek w tej części świata?
Sarki: Nigdy. Ale Jamajka jest… Amazing! Mówię ci, człowieku. Wspaniała! Pogoda, jedzenie.
Guerrier: (śmiech)

Czemu on się śmieje?
Sarki: - Na początku wszyscy się ze mnie śmiali, bo jak przylecieliśmy, było tak gorąco, że myślałem, że umrę. Po prostu nie mogłem chodzić ani oddychać.

Jesteś z Nigerii!
Sarki: – Nie pomogło. Może przez to, że rzadko tam bywam. Na Jamajce – przeraźliwie gorąco.
Guerrier: - Jak na Haiti…

To kiedy tam wreszcie lecicie?
Guerrier: - Myślimy o zimowych wakacjach.
Sarki: Może poszukam swoich przodków? Jakieś informacje gdzieś pewnie zostały…

Ty już kiedyś mówiłeś, że z Nigerią nie czujesz się mocno związany.
Sarki: - Nie czuję. Nie kibicuję reprezentacji, nie oglądam jej meczów. Nawet gdyby grali w Pucharze Narodów Afryki, nie zainteresowałbym się tym szczególnie. Po tym jak wyjechałem w wieku 14 lat, nie wracam do tego, co było. Mam za sobą straszne dzieciństwo. Straciłem mamę, tatę, i dwójkę rodzeństwa w wypadku samochodowym, kiedy miałem dziewięć lat. Nie miałem tam niczego, ani znikąd pomocy. Nie ma do czego wracać. Już prawie tam nie przyjeżdżam…

Pogadajmy o Wiśle. Zapowiada się, że w niedzielę z Lechem obaj zagracie od pierwszej minuty, co w tym sezonie się praktycznie nie zdarza.
Guerrier: – My jeszcze tego nie wiemy.
Sarki: - Cieszylibyśmy się, gdybyśmy mogli z Donaldem grać razem na lewym i prawym skrzydle. Kiedy widzę jak on biega, motywuje mnie do tego, żeby robić na boisku szalone rzeczy.

Trener dość jasno zasugerował, że zagracie. Chociaż, gdyby spojrzeć szerzej, wasza pozycja w drużynie w ostatnich miesiącach osłabła.
Sarki: Nie uważam tak. Wiem na co mnie stać, znam swoje silne strony. Widzę, że na mojej pozycji są duże i częste rotacje, ale jeśli trener mi powie: „Donald, zacznij w pierwszym składzie”, tak zrobię. On jest szefem, on decyduje. Mamy osiemnastu zawodników, nie każdego da się zadowolić. W przedostatnim meczu grałem 45 minut, miałem trzy okazje i strzeliłem gola. To że zaczynam na ławce, czasem nie ma tak wielkiego znaczenia. I tak gram w prawie każdym meczu.

Latem parę razy przyznałeś, że masz lekki bałagan w głowie, myślałeś o odejściu…
Sarki: – Nie koncentrowałem się w stu procentach na piłce, ale w końcu trzeba było ten bałagan uporządkować. Dziś wychodzę z założenia, że jeśli transfer będzie, to będzie. To wszystko. Latem najbardziej realną opcją było Ingolstadt, z drugiej ligi niemieckiej, ale teraz nie ma sensu o tym wspominać. Świetnie czuję się w Wiśle. Liga belgijska, w której wcześniej grałem, była bardziej zaawansowana pod każdym względem, ale polska też ciągle rośnie. Legia gra w Lidze Europejskiej, wygrywa, ludzie coraz lepiej te rozgrywki kojarzą. Trzeba patrzeć pozytywnie.

Donald, ty też zacząłeś się rozglądać na boki…
Guerrier: - Mój agent powiedział mi o propozycji z FC Zurich, ale z tego co wiem, oni myśleli, że jestem wolnym piłkarzem, że można mnie wziąć za darmo. Nieważne. Mam jeszcze długi kontrakt. Trener zawsze mówi: skup się. Skup się na tym, na czym powinieneś.

A ty na czym się skupiasz? Ostatnio, słyszę, projektujesz ubrania. Opowiedz, bo to ciekawe.
- Stworzyłem własną kolekcję – „D77G”. Kurtki, koszulki, różne części stroju. Trudno powiedzieć, co z tego wyjdzie, bo temat się dopiero rozwija. Chociaż na Haiti wiele osób już o to pyta.

Czyli to projekt dla ludzi z…
Guerrier: - Głównie z Haiti, ale jeśli w Polsce ktoś będzie zainteresowany, to również.
Sarki: - Nawet inni piłkarze już pytali o te kolekcję. Na przykład o kurtki na zimę.

To był twój pomysł, Donald?
Guerrier: - Mojej mamy. Ona na Haiti stała się już „mamą D77G” – Donalda „77” Guerriera.
Sarki: - Donald jest tam niczym „popstar”. Byłem pierwszy raz na zgrupowaniu i było to widać od razu. Ma mega szacunek, jest jednym z najbardziej wartościowych piłkarzy w reprezentacji, gra w zagranicznym klubie. W szatni każdy traktuje go z dużym respektem.
Guerrier: - Ostatnio na lotnisku we Frankfurcie wzięli nas za braci. Wstyd, nie? (śmiech). Nie widzę żadnego podobieństwa. Sarki jest silny. Ja wyższy i chudy. Niemożliwe.

Co nie zmienia faktu, że Smuda twierdzi, że kiedyś wyląduje przez was w domu wariatów.
Sarki: - Trener jest zawsze trenerem, może mówić co chce. Ma swoje metody, ale próbuje z każdego z nas wyciągnąć to, co w nas najlepsze. Myśli sobie: „Sarki jest silny, jest szybki, ale mnie nie słucha…”, więc próbuje coś z tym zrobić. Naciska na nas, żebyśmy dali z siebie wszystko. Lubię kiedy to robi, kiedy tak mówi. Stwarza presję po to, żebyśmy poszli do przodu.

Lubi was, szanuje?
Sarki: - Jeśli Smuda cię nie szanuje, nie będzie z tobą rozmawiał, ani poświęcał ci czasu.

A wam poświęca…
Sarki: – To sprawa między mną a nim. Powtarzam tylko: jeśli Smudzie na kimś nie zależy, nie będzie poświęcał mu czasu, rozmawiał z nim, ani mu radził.
Guerrier: – Manu, jeśli nie będziesz mnie słuchał… I will kill you!

(śmiech)
Sarki: - No jasne, że czasem tak mówi, ale w ten sposób też nas motywuje. Podobno jesteśmy dla niego nieprzewidywalni. Być może. Pewnie widzi coś, czego ja sam grając nie widzę.

Jaka jest wasza przyszłość w Wiśle?
Sarki: – Mam jeszcze półtora roku kontraktu, Donald jeszcze trzy i pół roku. Świetnie się czujemy w Krakowie. Robimy swoje, wyrzucamy z głowy problemy z pieniędzmi. Jak ktoś mi mówi, że Wisła ma finansowe problemy, odpowiadam: „tak? Nie słyszałem o tym. Koncentruję się tylko na piłce”.

Nie muszę ani jeść, ani zarabiać pieniędzy. Koncentruję się na piłce”.
Sarki: – Oczywiście, że muszę jeść i muszę zarabiać pieniądze. Ale jestem już doświadczonym piłkarzem, mam za co żyć i wiem, co jest moją rolą. Mam trenować, grać mecze. Jeśli klub ma problemy, to on się musi tym zająć. Jeśli ja zacznę się zajmować, nikomu to nie wyjdzie na dobre.

Czyli nie będziecie uciekać z Wisły przy pierwszej lepszej okazji?
Guerrier: – Uciekać nie. Ale nigdy nie wiadomo, co się wydarzy i kiedy.
Sarki: – Sky is my limit, brother. Sky is my limit. Zawsze tak mówię.
Odpowiedz cytując
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21967
Stary 07.12.2014, 10:08
Sarki: - Cieszylibyśmy się, gdybyśmy mogli z Donaldem grać razem na lewym i prawym skrzydle. Kiedy widzę jak on biega, motywuje mnie do tego, żeby robić na boisku szalone rzeczy.

https://www.youtube.com/watch?v=0EjLWh2150I
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce

Odpowiedz cytując
brylant17
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21968
Stary 07.12.2014, 19:34
Pożegnać w przerwie zimowej dzikiego Donalda byle gdzie Chiny,Mozambik lub ch go wie gdzie byle z dala od Wisły
Piggy oddaj hajs
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21969
Stary 07.12.2014, 20:23
Niech twój mózg sklonują i mu przeszczepią, dzięki temu byłby tak jak ty związany z Wisłą tylko poprzez to forum.
młode pokolenie - stare przekonania
Odpowiedz cytując
brylant17
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21970
Stary 07.12.2014, 21:29
Przygadał kocioł garnkowi nie pierwszy raz zawala mecz jego miejsce to I liga
Piggy oddaj hajs
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21971
Stary 07.12.2014, 22:27
Cytat:
Przygadał kocioł garnkowi
No nie wiem czy tak można powiedzieć bo zapewne nie grasz w Wiśle więc nie możesz tak komentować swojej opinii względem Donka.
młode pokolenie - stare przekonania
Odpowiedz cytując
Smuga
Senior Member
 
 
Od: 07.2013
Skąd: Nowhere

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21972
Stary 07.12.2014, 23:54
Sadlok w jedenastce kolejki. Całkowicie zasłużenie. On i Głowa jako jedyni trzymali poziom w meczu z kuchenkami. Niech tylko Smuda nie kombinuje z ustawianiem go na skrzydle w zbliżającym się meczu, bo możemy niestety obudzić się z ręką w nocniku.
Ostatnio edytowane przez Smuga : 07.12.2014 o godz. 23:59.
http://www.wislakrakow.com/forum/signaturepics/sigpic239871_1.gif
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
Odpowiedz cytując
cfa
Senior Member
 
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21973
Stary 09.12.2014, 13:54
Co z Chavezem? Ponoć miał wracać do Wisły pod koniec listopada.
[FONT=Times New Roman]
Czy pamiętasz pierwszy w życiu mecz i po każdej bramce szał?
Kibicow śmiech, wiernych drużynie swej i na plecach pałki ślad.
[/FONT]
naoway.deviantart.com
Odpowiedz cytując
donecki
Senior Member
 
 
Od: 08.2005
Skąd: Sektor XI

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21974
Stary 09.12.2014, 13:55
I na razie modli się w Hondurasie
Odpowiedz cytując
Babba
Senior Member
 
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21975
Stary 09.12.2014, 14:30
Podejście Smudy to Chaveza jest żałosne. Pamiętacie jak Osman był na zgrupowaniu swojej kadry, a Franciszek chamsko to komentował?. Mówił,że dziwi się," że mu Wisła jeszcze płaci bo długo jest nieobecny". Jak sobie nasz dziad elokwentny coś wkręci do łba to nie ma zmiłuj. Nie zapominajmy,że Chavez na początku przygody z Wisłą, przez co najmniej 1 sezon zbierał same pochwały. W obecnej sytuacji kadrowej rezygnowanie z niego "bo tak mi się podoba" jest absurdalne. Trza z niego wydobyć co najlepsze.
Odpowiedz cytując
filemon
Senior Member
 
 
Od: 08.2010
Skąd: X

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21976
Stary 09.12.2014, 14:54
Babba napisał(a):Wyświetl post
Podejście Smudy to Chaveza jest żałosne. Pamiętacie jak Osman był na zgrupowaniu swojej kadry, a Franciszek chamsko to komentował?. Mówił,że dziwi się," że mu Wisła jeszcze płaci bo długo jest nieobecny". Jak sobie nasz dziad elokwentny coś wkręci do łba to nie ma zmiłuj. Nie zapominajmy,że Chavez na początku przygody z Wisłą, przez co najmniej 1 sezon zbierał same pochwały. W obecnej sytuacji kadrowej rezygnowanie z niego "bo tak mi się podoba" jest absurdalne. Trza z niego wydobyć co najlepsze.
Nie widzę dla niego miejsca. Za kogo miałby grać? Za Głowę czy za Guzmicsa? W zastępstwie jest Dudka i Żemło.
Nie masz racji.
Odpowiedz cytując
WhiteDoctor
Senior Member
 
Od: 04.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21977
Stary 09.12.2014, 15:43
Babba napisał(a):Wyświetl post
Podejście Smudy to Chaveza jest żałosne. Pamiętacie jak Osman był na zgrupowaniu swojej kadry, a Franciszek chamsko to komentował?. Mówił,że dziwi się," że mu Wisła jeszcze płaci bo długo jest nieobecny". Jak sobie nasz dziad elokwentny coś wkręci do łba to nie ma zmiłuj. Nie zapominajmy,że Chavez na początku przygody z Wisłą, przez co najmniej 1 sezon zbierał same pochwały. W obecnej sytuacji kadrowej rezygnowanie z niego "bo tak mi się podoba" jest absurdalne. Trza z niego wydobyć co najlepsze.
podejście Smudy do Chaveza jest całkowicie racjonalne i zgodne z rzeczywistością, gość nie ma:

-koordynacji ruchowej, choćby minimum zwinności itd vide Czekaj
-szybkości(problemy z wagą?)
-techniki choćby w stopniu minimalnym na naszą Ekstraklapę

Smuda po prostu widział co zajebał Chavez(pamiętam, że jakiś byle harpagan zrobił mu dziecko wymijając go w polu karnym, a następnie brama) i dał sobie z nim spokój- jak dla mnie pełen props

grał dobrze, a może grał tak samo, a wszystko to działo się do tego momentu aż jego pseudo technika/taktyka siłowa nie została rozgryziona przez przeciwników(szybkość, trochę kiwki i po Chavezie) i piętnowana przez sędziów(sanie na dwóch wyprostowanych)..

Chavez z takim kontraktem i taką grą niech trzyma się jak najdalej od Wisły, w temacie wślizgów drugi Guerrier tylko, że zawsze saniami

na stoperze mamy(w kolejności ogarnięcia):
1. Głowacki
2. Guzmics
3. Dudka(powrót Stjepanovica)
4. Czekaj(tego to trzeba dyscyplinarnie wypier.doliić)

od biedy zagrają:
1. Sadlok(kilka sezonów na stoperze)
2. Uryga(zaczynał na stoperze ale może lepiej żeby tam nie grał..)

pozostaje 2 utrzymanków z sowitą pensją:
1. Chávez
2. Jovanovic(pensja opłacana przez ZUS)

+
3. Czekaj który jest kopią Chaveza tyle, że chudszą

za to trio jeden Danch[#oszczędność] z Górnika i tyle, prochu już pewnie nie wymyśli ale na naszą buraczaną spokojnie wystarczy, dodatkowo zagra od biedy na DP nie wspominając już o tym, że ma ponad 150 meczów w Ekstraklasie co jest nie małym doświadczeniem jak na stopera
Odpowiedz cytując
Smuga
Senior Member
 
 
Od: 07.2013
Skąd: Nowhere

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21978
Stary 09.12.2014, 22:26
Prawda jest taka, że Smuda skreślił Chaveza po pechowym dla niego meczu z Jagiellonią, w którym Franio ustawił go jako... defensywnego pomocnika. Chaveza zostawiłbym z tego, chociażby względu, że, jeżeli wypadną Guzmics albo Głowa, to zostaniemy z niczym. Dudkę chcecie w środku pola? A co nam zostanie jak nie daj Panie Boże, wypadnie Sadlok z powodu kontuzji albo za kartki? Naturalnie, wtedy Dudka powinien zostać przesunięty na lewy bok obrony, bo popisów Donalda w obronie nikt chyba nie chce znowu oglądać. W takim wariancie zostajemy z dziurą w środku pola i teraz pytanie: co zrobimy, wtedy bez Chaveza? Warianty są trzy (nie biorę pod uwagi kontuzji):
*Czekaj - ma dużą skłonność do kontuzji, poza tym jego występy, gdy jest zdrowy nie napawają optymizmem co niektórych;
*Uryga - jak sam przyznaje woli grać w pomocy aniżeli na obronie;
*Żemło - wielka niewiadoma, zawodnik z ledwie trzema rozegranymi spotkaniami na poziomie Ekstraklasy i zbyt młody, co go dyskwalifikuje w oczach Smudy.

Czy naprawdę warto pozbywać się Chaveza? A nuż się nam przyda w niedalekiej przyszłości.
Ostatnio edytowane przez Smuga : 10.12.2014 o godz. 00:16.
http://www.wislakrakow.com/forum/signaturepics/sigpic239871_1.gif
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21979
Stary 09.12.2014, 23:40
Cytat:
A nóż się nam przyda w niedalekiej przyszłości.
Noże się zawsze przydają
młode pokolenie - stare przekonania
Odpowiedz cytując
filemon
Senior Member
 
 
Od: 08.2010
Skąd: X

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21980
Stary 10.12.2014, 01:58
Smuga napisał(a):Wyświetl post
Czy naprawdę warto pozbywać się Chaveza? A nuż się nam przyda w niedalekiej przyszłości.
Naprawdę warto. Kontrakt Pastora to 10% całej puli na kontrakty.
Nie masz racji.
Odpowiedz cytując
mls
Banita
 
Od: 07.2014

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21981
Stary 10.12.2014, 06:55
Pamiętam jak w styczniu cieszono sie że Chavez odchodzi że wpadnie kasa za wypożyczenie i że się zaoszczędzi na jego kontrakcie a miesiąc pózniej zaczął się płacz jak posypały się kartki i kontuzje to były teksty typu:

,, Smuda Chaveza wywalił teraz by był jak znalazł,,

,,Chavez wracaj ,,

itd.

Odpowiedz cytując
Smuga
Senior Member
 
 
Od: 07.2013
Skąd: Nowhere

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21982
Stary 10.12.2014, 13:12
filemon napisał(a):Wyświetl post
Naprawdę warto. Kontrakt Pastora to 10% całej puli na kontrakty.
To akurat "spuścizna" Valckxa. Kontrakt w każdej chwili można renegocjować. Jeżeli nie będzie chętnych na Osmana można podjąć próbę negocjacji z, nim odnośnie zarobków. Garguła zgodził się obniżyć zarobki. Dlaczego nie miałoby się udać z Chavezem?
http://www.wislakrakow.com/forum/signaturepics/sigpic239871_1.gif
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
Odpowiedz cytując
WhiteDoctor
Senior Member
 
Od: 04.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21983
Stary 10.12.2014, 13:13
Smuga napisał(a):Wyświetl post
Prawda jest taka, że Smuda skreślił Chaveza po pechowym dla niego meczu z Jagiellonią, w którym Franio ustawił go jako... defensywnego pomocnika. Chaveza zostawiłbym z tego, chociażby względu, że, jeżeli wypadną Guzmics albo Głowa, to zostaniemy z niczym. Dudkę chcecie w środku pola? A co nam zostanie jak nie daj Panie Boże, wypadnie Sadlok z powodu kontuzji albo za kartki? Naturalnie, wtedy Dudka powinien zostać przesunięty na lewy bok obrony, bo popisów Donalda w obronie nikt chyba nie chce znowu oglądać. W takim wariancie zostajemy z dziurą w środku pola i teraz pytanie: co zrobimy, wtedy bez Chaveza? Warianty są trzy (nie biorę pod uwagi kontuzji):
*Czekaj - ma dużą skłonność do kontuzji, poza tym jego występy, gdy jest zdrowy nie napawają optymizmem co niektórych;
*Uryga - jak sam przyznaje woli grać w pomocy aniżeli na obronie;
*Żemło - wielka niewiadoma, zawodnik z ledwie trzema rozegranymi spotkaniami na poziomie Ekstraklasy i zbyt młody, co go dyskwalifikuje w oczach Smudy.

Czy naprawdę warto pozbywać się Chaveza? A nuż się nam przyda w niedalekiej przyszłości.
odstaw to co bierzesz

warto pozbywać się bo ma kontrakt z kosmosu całkowicie nieadekwatny do umiejętności, poza tym umiejętności nieadekwatne nawet na naszą Ekstraklapę

Czekaj- drugi Chavez tyle, że chudszy
Uryga- no to nie wariantuj jak woli grać w pomocy i to właśnie Franek go do tej pomocy przesunął z ŚO
Żemło- wypożyczenie na co najmniej sezon tak żeby zagrał pełny nawet w I lidze
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21984
Stary 10.12.2014, 13:26
A może warto najpierw sprawdzić w jakiej dyspozycji będzie Chavez po powrocie i czy czegoś się nauczył?
I tak jest na liście płac, więc póki nie odejdzie/nie dostanie sensownych propozycji będzie w Wiśle. Szkoda komuś płacić i nie kazać mu pracować.
Jeśli i tak nie ma kupca to i Chavez sę przyda. Byleby Smuda nie ustawiał go na jakichś, z kosmosu wziętych, pozycjach. To stoper i tylko stoper.
Chyba żeby zastąpił nam chimerycznego Brożka w ataku?
joke, oczywiście
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

Odpowiedz cytując
Smuga
Senior Member
 
 
Od: 07.2013
Skąd: Nowhere

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21985
Stary 10.12.2014, 13:58
WhiteDoctor napisał(a):Wyświetl post
odstaw to co bierzesz

warto pozbywać się bo ma kontrakt z kosmosu całkowicie nieadekwatny do umiejętności, poza tym umiejętności nieadekwatne nawet na naszą Ekstraklapę

Czekaj- drugi Chavez tyle, że chudszy
Uryga- no to nie wariantuj jak woli grać w pomocy i to właśnie Franek go do tej pomocy przesunął z ŚO
Żemło- wypożyczenie na co najmniej sezon tak żeby zagrał pełny nawet w I lidze
Com napisał, napisałem. Wypożyczenie Żemły wchodzi w grę od nowego sezonu. Z tym Czekajem, to na poważnie, czy sobie żartujesz? Facet jak na obrońcę ma tragicznie małą liczbę występów na poziomie Ekstraklasy, poza tym prawie non stop pauzuje z powodu kontuzji i Ty bierzesz go pod uwagę jako alternatywę dla pary Głowa-Guzmics? Urygę umieściłem w tym zestawieniu, bo w końcu kilka spotkań na pozycji ŚO rozegrał. Nie czuje się pewnie jako środkowy defensor, więc lepiej nie ryzykować z ustawianiem go tam ponownie. Pewnikiem Smuda w przypadku niedyspozycji Czekaja i Żemły przerzuciłby go do obrony. Zakładam, że priorytetami w kolejnych okienkach transferowych (o, ile będą w ogóle transfery, bo sytuacja finansowa jest jaka jest) są skrzydła ew. atak, bo bardzo wątpliwe, że Stępiński przywdzieje nasze barwy w kolejnym sezonie. Bez transferu ŚO skazujemy się na kombinowanie Smudy czego się obawiam najbardziej...
Ostatnio edytowane przez Smuga : 10.12.2014 o godz. 14:02.
http://www.wislakrakow.com/forum/signaturepics/sigpic239871_1.gif
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
Odpowiedz cytując
Bartosz
JLB
 
Od: 01.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21986
Stary 10.12.2014, 15:53
https://www.youtube.com/watch?v=SetWQbq8_Cs

NIE dla Sarkiego i Guerriera.
Malvivente napisał(a):Wyświetl post
Nie bądź gejem, rzuć na spreje!
Odpowiedz cytując
arti
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21987
Stary 10.12.2014, 19:43
Smuga napisał(a):Wyświetl post
To akurat "spuścizna" Valckxa. Kontrakt w każdej chwili można renegocjować. Jeżeli nie będzie chętnych na Osmana można podjąć próbę negocjacji z, nim odnośnie zarobków. Garguła zgodził się obniżyć zarobki. Dlaczego nie miałoby się udać z Chavezem?
A dlaczego miałoby się udać? Łysy twierdził jakiś czas temu, że próbował renegocjować ze wszystkimi, a tylko Garguła się zgodził na obniżkę.
Odpowiedz cytując
Babba
Senior Member
 
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21988
Stary 11.12.2014, 21:59
Guła-szkoda chłopa bo mu Stilic zajął miejsce w składzie a się porządnie prezentował po przyjściu Franza. Smuda powinien go w ostatnich kolejkach za Semira dawać bo bez formy nasz bośniak był pod koniec rundy.
Odpowiedz cytując
ulTraS
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2013
Skąd: małopolska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21989
Stary 11.12.2014, 22:57
Na gwiazdkę mam jedno życzenie, żeby nie oglądać więcej tego lalusia DG77.
Odpowiedz cytując
shaggy
Senior Member
 
 
Od: 06.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21990
Stary 15.12.2014, 08:15
Osmanowi Chavezowi skończyło się wypożyczenie do Chin, ale Franciszek Smuda nie życzy sobie jego powrotu do Wisły Kraków. Obrońca z Hondurasu być może znów będzie grał w ojczyźnie. Chce go Real Espana, jednak pod warunkiem, że byłby to wolny transfer - donosi jeden z honduraskich portali.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum



Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:05.