The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Reklama

Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Zakłady na Wisłę? Legalni bukmacherzy w Polsce - ranking i recenzje
Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 08.09.2011, 06:42. Patriotycznie
Cytat:
Odnaleziono szczątki legendarnego kapitana Władysława Raginisa. W sobotę uroczysty pochówek


Gdy rozpoczęła się słynna bitwa pod Wizną, zainspirowany "Trylogią" Henryka Sienkiewicza kapitan Władysław Raginis złożył przysięgę. Zapowiedział, że żywy nie odda Niemcom dowodzonej przez siebie pozycji. Po trzech dniach heroicznej bitwy – 720 Polaków powstrzymywało 42-tysięczny korpus pancerny gen. Heinza Guderiana – z powodu braku amunicji zmuszony był skapitulować. Jednak zamiast iść do niewoli, rozerwał się granatem.
Bitwa, która trwała od 7 do 10 września 1939 roku, została nazwana polskimi Termopilami. A kapitan Władysław Raginis przeszedł do historii jako jeden z najdzielniejszych żołnierzy Kampanii Wrześniowej. Mimo to polski oficer przez kilkadziesiąt lat leżał w bezimiennej mogile. Jego ciało dopiero teraz odnaleźli i ekshumowali członkowie stowarzyszenia "Wizna 1939".


Szczątki znajdowały się kilkaset metrów od bunkra na Górze Strękowej (tam zginął oficer) obok szosy z Wizny do Białegostoku. Wraz z ciałem kapitana Raginisa znaleziono szczątki jeszcze jednego żołnierza, prawdopodobnie jego towarzysza broni por. Stanisława Brykalskiego.
Obaj oficerowie w sobotę zostaną pochowani z pełnymi honorami w Wiznie, dokładnie w 72. rocznicę śmierci. W miejscu pochówku stanie zaś krzyż oraz zostanie umieszczona pamiątkowa tablica.


– Nie mamy wątpliwości, że to ciało kapitana Raginisa. Obok kości znaleźliśmy jego medalik, portmonetkę, fragmenty oficerskiego płaszcza i innego ekwipunku. Do tego łyżkę od polskiego granatu obronnego i około 20 odłamków – mówi "Rz" Bogusław Szostkiewicz z "Wizny 1939". – Kluczowym dowodem jest jednak pętla zrobiona z drutu, która znajdowała się w mogile – dodał.
Po bitwie Niemcy przez kilka dni nie pozwolili ruszać ciała Raginisa. Dopiero gdy znalazło się w zaawansowanym stadium rozkładu, zgodzili się na pogrzeb.
Problem w tym, że rozerwane przez granat i spalone szczątki leżały w bunkrze, którego wejście było zawalone rozbitym betonem. Miejscowi Polacy zrobili więc drucianą pętlę, którą narzucili na stopę oficera i w taki sposób wydobyli go na zewnątrz.
Najpierw Raginisa pochowano tuż obok bunkra. Wkrótce teren ten dostał się jednak pod okupację sowiecką i czerwoni komisarze, którzy się obawiali, że grób stanie się miejscem polskich patriotycznych pielgrzymek, kazali wykopać ciało i umieścić gdzie indziej. Właśnie wtedy przeniesiono je w pobliże drogi, w miejsce, w którym znaleźli je członkowie "Wizny 1939".
– Jeden z największych bohaterów naszej historii nie miał godnego pochówku. Najpierw w bezimiennej mogile kazali go pogrzebać Niemcy, potem do kolejnego dołu wrzucili go Sowieci. Sobotnia uroczystość będzie więc symboliczna. Po 72 latach oddamy honor obrońcy polskich Termopili, człowiekowi, który zatrzymał Guderiana – podkreślił Szostkiewicz.
Zdaniem Leszka Moczulskiego, autora monumentalnej pracy "Wojna polska 1939", obrona Wizny miała poważny wpływ na przebieg kampanii.
– Korpus Guderiana to była olbrzymia siła. Znajdowała się w nim ponad jedna czwarta wszystkich niemieckich sił pancernych i połowa sił zmotoryzowanych. Wydawało się, że ta potęga zmiażdży Raginisa w ciągu godziny. Gdyby Guderian się wtedy przebił, mógłby forsownym marszem pójść na Warszawę i zająć Pragę – powiedział "Rz" Leszek Moczulski.
Chwała Bohaterom !!
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 08.09.2011, 10:37. Patriotycznie
Chwała !

Szkoda tylko, że postkomunistyczne media nie zajmują się takimi postaciami i nie przedstawiają ich jako wzoru patriotyzmu. Raginis z garstka skutecznie blokował Guderiana, a teraz podszyci tchórzem politycy udają, że nie widzą blokady portu Świnoujście przez Niemców i ich rurę. Takie czasy, tacy ludzie.
Ostatnio edytowane przez FraMat : 08.09.2011 o godz. 14:22.
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 08.09.2011, 11:06
Innych podobnych Reginisowi sowieci wymordowali w Katyniu, a resztę rozstrzeliwano po wojnie. Dzisiaj nasze "elyty" to koniunkturalne, bezideowe pokłosie pięćdziesięciu lat niszczenia Polskości. Kreują się na postępowych, nowoczesnych kosmopolitów, a gdy tylko ktoś z zachodu popatrzy w ich stronę, merdają ogonkami i liżą obcas. Cały czas uparcie twierdząc ze to nowoczesna forma utrzymywania kontaktów międzynarodowych. Jak obcas już jest czysty, ktoś zawsze klepnie w plecy, a tym można sie już u Polsce chwalić jako dowodem uznania i wdzięczności . Nic dziwnego nikt tak nie poleruje obcasów jak nasi POstępowi.

Brak Historii w szkołach to dowód na to że rządzą Polską obcy namiestnicy. Przez 50 lat historia była ale cenzurowana. Teraz kiedy nie wypada cenzurować wykreślenie historii z planu zajęć to jedyny sposób utrzymywania narodu w nieświadomości. Dodając do tego wściekły atak establishmentu na każdego który z szacunkiem wypowiada się o polskich bohaterach i swojej dumie z bycia Polakiem. Wyłania się obraz współczesnej Polski. Gdzie krzyż jest obciachem, ludzie którzy Polskę budowali przez całe swoje życie moherami, a patria która chce bronić Polaków i ich interesów określana jest jako warchoły i oszołomy. Na szczęście jest internet, cudak serwerów jeszcze nie blokuje.


ps. Moim zdaniem Reginis zasługuje na odpowiednią oprawę na meczu.

Zbliża się 17 IX czyli niezbity dowód na bratnią przyjaźń naszych wschodnich sąsiadów. Rocznica wydarzenia które doprowadziło do zbrodni w Katyniu i 70 lat później do tragedii w Smoleńsku. Wypada chyba na przyszłą sobotę. Dobrze by było mieć sektorwkę na tą okazję. I co roku wyręczać szkołę w nauce historii.

17 IX 1939
KATYŃ
SMOLEŃSK
CHWAŁA BOHATEROM
Ostatnio edytowane przez FraMat : 08.09.2011 o godz. 14:18.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 08.09.2011, 11:39
Piękna sprawa- wkońcu go znaleźli. Mieliśmy takich ludzi a obecna władza stwierdziła że kończy historię na 1 klasie gimnazjum i tylko klasy profilowe ucza się historii po 1939r. A co ludzie wiedzą o "Łupaszce", "Warszycu","Zaporze" ,rt.Pileckim czy kontrowersyjnym ale niezwykłym por.Kurasiu "Ogniu" ? NIektorzy nigdy nie słyszeli ich nazwisk. Każdego z nich historia to scenariusz na hollywoodzki bestseller i powód do dumy każdego polskiego patrioty. Może kiedyś znajdą szczątki "Nila"czy"Ognia"-zamordowanych w katowni na Pomorskiej w Krakowie czy "Łupaszki" i "Warszyca" -widać są zapaleńcy którzy się nie poddają
Może ktoś pomyśli nad oprawą.Byłby to wspaniały gest.
p.s.Nie sposób nie dodać : Chwała bohaterom!
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Odpowiedz cytując
Proud
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 08.09.2011, 12:17
To ja może podbiję temat cytatu Kocura.

Pewnie większość już widziała ten kawałek, ale myśle, że warto przypomnieć w kontekście kapitana Władysława Raginisa.

http://www.youtube.com/watch?v=1QL0bXxjqEQ

CHWAŁA BOHATEROM!
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli


Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni.


Jacek Kaczmarski
Odpowiedz cytując
jakkfk
Senior Member
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 08.09.2011, 12:28
Przyda się temat w którym zbierane będą informacje o aktualnych wydarzeniach patriotyczno-narodowych. O wydarzeniach upamiętniających bohaterów, o zwykłych dyskusjach o historii, projekcjach filmów, nowościach wydawniczych itd.
Generalnie fajnie by było gdyby któraś ze stron powiązanych z kibicowską Wisłą zainteresowała się takimi wydarzeniami tak jak fanśląsk... Jak choćby pierwszy news dzisiaj http://www.fanslask.fuckpc.com/?p=7465

Chyba, że nie to było zamysłem autora.
Odpowiedz cytując
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 08.09.2011, 14:05
jakkfk napisał(a):Wyświetl post
Chyba, że nie to było zamysłem autora.

Wszelkie informacje o różnego typu wydarzeniach związanych z naszą historią są mile widziane - kibicowskie akcenty związane z działalnością patriotyczną również
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 08.09.2011, 15:36
Niedawno były rocznice zarówno urodzin jak i śmierci ,,Inki'' , czyli Danuty Siedzikówny.

http://www.youtube.com/watch?v=LJFMCdL1oNs

Cytat:
Sztuka Wojciecha Tomczyka "INKA 1946 - ja jedna zginę" przypomina historię Danuty Siedzikówny, sanitariuszki AK, skazanej na śmierć w sierpniu 1946 roku.

-To przykład tzw. mordu sądowego -wyjaśnia reżyserka. - Spośród innych wyróżnia go to, że dotyczy niespełna 18-letniej dziewczyny, która nie zrobiła nic, co kazałoby ją wykluczyć ze społeczeństwa. Nikogo nie zabiła. Jej "winą" było przyłączenie się do oddziału majora Szyndzielarza ps. Łupaszko podporządkowanego legalnym władzom Rzeczypospolitej na uchodźstwie. Zamordowano ją po dwóch tygodniach od przypadkowego aresztowania. Na podstawie fałszywych oskarżeń, zeznań milicjantów - zresztą nie do końca ją obciążających.
Odpowiedz cytując
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 08.09.2011, 18:17
Nawet o tym nie wiedziałem:

Cytat:
Prokuratorzy IPN postawili przed sądem byłego prokuratora wojskowego Wacława Krzyżanowskiego (który oskarżał "Inkę" i żądał dla niej kary śmierci), oskarżając go o udział w komunistycznej zbrodni sądowej; został on jednak uniewinniony w sądzie II instancji; mimo kasacji wyroku na Siedzikównie, do dziś nie został skazany.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
Hamas_kr
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: S.K.M.K.

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 08.09.2011, 18:33
W takim razie zapraszam:



Na naszych marszach/akcjach nigdy nie brakuje akcentów kibicowskich jak i samych Wislaków. Co nie dziwi ze względu na sympatie kibicowskie wszystkich członków MP...
Odpowiedz cytując
dulli78
Senior Member
 
 
Od: 06.2011
Skąd: z podziemia

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 08.09.2011, 18:34
To ja trochę o bardziej odległej w czasie historii - dzisiaj przypada rocznica Bitwy pod Orszą. 8 września 1514 roku wojska polsko - litewskie zwyciężyły przeważające siły wojsk moskiewskich przyczyniając się w ten sposób do rozbicia powstającej ligi antyjagiellońskiej
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Orsz%C4%85_%281514%29
"Czuć się w klubie swoim, jak w domu ojczystym, oddychać pełną piersią, podkreślać na każdym kroku swój czysto-narodowy, a w czasach zaborczych także niepodległościowy charakter"




Odpowiedz cytując
jakkfk
Senior Member
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12
Stary 09.09.2011, 18:56
http://www.patriotycznykrakow.pl/ind...enia&Itemid=54

Niestety, też dopiero dzisiaj się dowiedziałem. Może ktoś korzysta jutro.
Ostatnio edytowane przez jakkfk : 10.09.2011 o godz. 10:06.
Odpowiedz cytując
szczepans21
Senior Member
 
Od: 05.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 09.09.2011, 18:59
Chwała bohaterom
Odpowiedz cytując
Prawicowiec
Junior Member
 
Od: 10.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 12.09.2011, 17:29. Marsz Bohaterów Września 39 Kraków
2011.09.17 sobota Kraków - plac Inwalidów (Stara Krowodrza) 19:00 - marsz antytotalitarny.
Organizowane formalnie przez MP
Planowana trasa przez ul. Karmelicką i rynek pod krzyż Katyński pod Wawelem.
Wydarzenie na Facebook'u
https://www.facebook.com/event.php?e...6699427&ref=ts
Odpowiedz cytując
jakkfk
Senior Member
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15
Stary 12.09.2011, 22:38
13.09.2011
W ramach Filmowego Klubu Historycznego projekcje filmów z komentarzem: "Łupaszka" dowódca "Hubala"; Za pierwszego Sowieta.
Śródmiejski Ośrodek Kultury w Krakowie, ul. Mikołajska 2, godzina 18:00

Nie tylko w święta pamiętajmy o tych, co nigdy nie złożyli broni.
Odpowiedz cytując
krzykacz
Junior Member
 
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 12.09.2011, 23:13
To ja może trochę włożę kij w mrowisko ale skoro pojawił się już link do "40:1" to ja ze swojej strony polecam utwory: Gammadion "Semper Fidelis", "Władcy przestworzy", "Hubal", Hammer of Hate "Żołnierz polski" (bardziej) oraz Tormentia "Orlęta Lwowskie" i "Żołnierz Westerplatte" (trochę mniej ale również fajne). Wszystkie są na YT, a jeżeli ktoś się natknie na bardziej ideologiczne a nie historyczne kawałki tych kapel i poczuje się urażony treścią to przepraszam ale przy całym szacunku dla Sabatonu chciałem zaznaczyć, że polskie kapele również nagrywają piosenki o polskich bohaterach, a że poglądy mają jakie mają... Gammadion wypuszczając reedycję swojej płyty usunął utwór, w którym było jedno kontrowersyjne pozdrowienie. Ogólnie muzyka jeszcze cięższa niż Sabaton mocno metalowa, metalcorowa w ogóle uważam, że Rock Against Communism jako wytyczony gatunek muzyczny nie występuje, chodzi raczej o tematykę tekstów ale nie chcę się o to spierać bo ekspertem nie jestem, polecam jedynie utwory.
Odpowiedz cytując
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 12.09.2011, 23:19
Kijem w mrowisko to by było propagowanie obecnie Lao Che - którym po naprawdę świetnych kawałkach po Powstaniu Warszawskim nagle uderzyło do głowy i się skumali z Ukraińcami od Bandery.

W kwestii piosenek jeszcze - kilka dni temu natknąłem się na:
http://www.youtube.com/watch?v=sjZH68CBXRQ

Husaria - Bóg Honor Ojczyzna - wpadło mi niesamowicie w ucho
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
ziuk_NYC
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: NOwy JOrk ( cwierc wieku minelo dawno )

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 17.09.2011, 13:18
‎72 lata temu Sowiety wbily nam w plecy bagnet przyjazni...

http://www.radiownet.pl/#/publikacje...aza-ze-wschodu
prosimy o nie odsniezanie dachu sejmu
z wyrazami
elektorat
"Ojczyzna nasza matka, a my Jej dzieci, Zle to dziecko, w ktorem Ona milosci nie wznieci"
Odpowiedz cytując
Prezydentowa
Miodek
 
 
Od: 06.2004
Skąd: Dębniki

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 17.09.2011, 16:32
Kocur napisał(a):Wyświetl post
W kwestii piosenek jeszcze - kilka dni temu natknąłem się na:
http://www.youtube.com/watch?v=sjZH68CBXRQ

Husaria - Bóg Honor Ojczyzna - wpadło mi niesamowicie w ucho
Jeden z moich ulubionych utworów tej kategorii! Prosty, wręcz amatorski, ale...SUPER
Odpowiedz cytując
Proud
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 17.09.2011, 20:39
To ja jako miłośnik poezji Kaczmarskiego wklejam utwór, adekwatny do dzisiejszej rocznicy...

http://www.youtube.com/watch?v=I5i5t2J7w1s

72 lata....
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli


Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni.


Jacek Kaczmarski
Odpowiedz cytując
Kolumbus
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21
Stary 17.09.2011, 22:16
dla tych co nie wiedzą:

26 września otwarcie nowego Muzeum Armii Krajowej

http://www.muzeum-ak.krakow.pl/wydar....php?idwyb=479
piekna zaba w podpisie

Odpowiedz cytując
Ela
Pro Publico Bono
 
Od: 08.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 21.09.2011, 07:36
VI Rajd Szlakami Żołnierzy Wyklętych mjr. Józefa Kurasia „Orła”- „Ognia”;

Cytat:
VI Rajd Szlakami Żołnierzy Wyklętych
mjr Józefa Kurasia „Orła” „Ognia”;
szlakiem 5 kompanii „SKAŁY”
Podhale - Beskid Wyspowy - Beskid Makowski ,
30 września - 2 października’2011

pod honorowym patronatem:

Zuzanna Kurtyka - Prezes Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010
Kazimierza Paulo „Skała” – dowódcy 5 kompanii ZP „Błyskawica”
Zbigniewa Kuraś – syna mjr „Ognia”

patronat medialny objęła Telewizja TRWAM


Organizator
Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych im. Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” mjr Józefa Kurasia „Orła”- „Ognia” , Waksmund

Współpraca
IPN Kraków;
Społeczny Komitet Pamięci Żołnierzy Konfederacji Tatrzańskiej, Rocha
i Zgrupowania „Błyskawica” w Waksmundzie;
LGD KLIMAS /Lubień-Tokarnia/

Miejsce
Beskid Wyspowy / piątek/ i Beskid Makowski / sobota/
Dojazd: Waksmund/cmentarz/ – Rabka – Mszana Dolna – Przełęcz Gruszowiec – Dobra – Jurków
Start: 30.09. godz. 10.00 - Przełęcz Rydza- Śmigłego , Chyszówki k/ Limanowej /800 m n.p.m./ ;

Cele
Celem rajdu jako imprezy popularyzującej najnowszą historię naszego regionu jest:
- poznanie dziejów niepodległościowego podziemia zbrojnego z lat 1939-55 na terenie Podhala i Beskidów
- dotarcie do miejsc i obiektów – świadków historii
- prezentacja żywej historii – inscenizacji, rekonstrukcji wydarzeń w terenie
- spotkanie z kombatantami formacji partyzanckich na szlaku rajdu
- poznanie specyfiki dziejów i kultury Podhala i Beskidów
- przywrócenie społecznej pamięci o walce zbrojnej i ofierze żołnierzy Dywersji Pozafrontowej 1938/9, ZWZ - AK 1939-45,kurierów tatrzańskich, partyzantów Zgrupowania „Błyskawica” 1945-47, OP „Wiarusy”, GO „Zorza” Jana Sałapatka „Orła” – a zwłaszcza 5 kompanii ZP „Błyskawica” Kazimierza Paulo „Skały” - walczących o suwerenność Polski w l.1939-55.
http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,...ognia8221,7644
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23
Stary 21.09.2011, 08:44
Ja moze cos o Fladze RP

Kiedy wywieszac:
http://www.polskaflaga.pl/KiedyWywieszacFlage.html

Jak wywieszac:
http://www.rp.pl/artykul/4,296024.html
młode pokolenie - stare przekonania
Odpowiedz cytując
LoRd
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Kraków - Oświecenia ...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24
Stary 21.09.2011, 21:05
Dobry temat. Oby tylko poszedł w dobrą stronę. Na początek ja dorzucę coś od siebie

I. Jako uzupełnienie w temacie Inki lub dla tych co nie mają czasu na film o Ince choć moim zdaniem warto oglądnąć.

Cytat:
Danuta Siedzikówna „Inka” (1928-1946)
65 lat temu, 28 sierpnia 1946 r., o godz. 6.15 w gdańskim więzieniu przy ul. Kurkowej 12, komunistyczni oprawcy zamordowali siedemnastoletnią sanitariuszkę 5 Brygady Wileńskiej AK Danutę Siedzikówną ps. „Inka”. Wraz z nią śmierć poniósł oficer wileńskiej AK ppor. Feliks Selmanowicz ps. Zagończyk”. Umierali z okrzykiem „Jeszcze Polska nie zginęła!” i „Niech żyje major „Łupaszko”!”. „Inka” i „Zagończyk” zostali zabici strzałem w głowę przez dowódcę plutonu egzekucyjnego, ppor. Franciszka Sawickiego, ponieważ strzały z 10 pepesz plutonu mającego wykonać wyrok jedynie drasnęły dziewczynę i poraniły jej towarzysza niedoli, choć żołnierze strzelali z odległości trzech kroków. Do dziś rodzinom nie udało się odnaleźć miejsca ich pochówku. Wyrok śmierci był komunistyczną zbrodnią sądową, a zarazem aktem zemsty i bezradności UB wobec niemożności rozbicia oddziałów mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.
„Inka” została aresztowana w Gdańsku rankiem 20 lipca 1946 r. Po bestialskim śledztwie 3 sierpnia 1946 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał ją na śmierć. „Inka” nie uległa namowom obrońcy z urzędu i nie podpisała prośby o ułaskawienie; pismo podpisał jej obrońca. Bierut nie skorzystał z prawa łaski. W grypsie do sióstr Mikołajewskich z Gdańska, krótko przed śmiercią, napisała: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”.
Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 r. we wsi Głuszczewina k. Narewki w pow. Bielsk Podlaski. Była drugą córką leśnika Wacława Siedzika i Eugenii z Tymińskich. W rodzinie żywe były polskie tradycje patriotyczne. Ojciec w 1913 r., podczas studiów w Petersburgu, został aresztowany przez władze carskie za udział w tajnej polskiej organizacji młodzieżowej i zesłany w głąb Rosji, skąd do Polski wrócił dopiero w 1926 r. Babcia Helena Tymińska spokrewniona była z rodziną Orzeszków, znała dobrze Elizę Orzeszkową. Świadomość rodzinnej przeszłości wywarła duży wpływ na ukształtowanie osobowości i postawy przyszłej sanitariuszki. Do wojny rodzina Siedzików mieszkała w leśniczówce w Olchówce pod Narewką, gdzie pracował ojciec „Inki”. Danuta Siedzikówna była jedną z trojga rodzeństwa, miała młodszą o trzy lata siostrę Irenę i o rok starszą Wiesławę. Do 1939 roku uczyła się w szkole powszechnej w Olchówce, potem zaś w szkole sióstr salezjanek w Różanym Stoku pod Grodnem. Dalszą naukę przerwała jej wojna.
We wrześniu 1939 r. tereny rodzinne Danuty został zajęte na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow przez Armię Czerwoną i znalazł się pod okupacją sowiecką. Wacław Siedzik, podobnie jak wielu polskich leśników uznanych przez władze komunistyczne za osoby szczególnie związane z państwem polskim - a co za tym idzie - niebezpieczne, został w 1940 r. aresztowany przez NKWD i wywieziony do kopalni złota na Syberii. Po wybuchu w czerwcu 1941 r. wojny pomiędzy Związkiem Sowieckim i III Rzeszą, został zwolniony z obozu i wraz z armią gen. Andersa znalazł się na terenie Iranu. Tam, w Teheranie, sprawował funkcję komendanta obozu dla polskich uchodźców cywilnych. Na skutek ciężkich przeżyć oraz z powodu słabego zdrowia nadwątlonego dwukrotnym zesłaniem zmarł w Iranie, wkrótce po opuszczeniu przez armię Andersa Rosji. Jego grób znajduje się na cmentarzu polskim w Teheranie.
Po aresztowaniu Wacława Siedzika przez NKWD, jego rodzina została usunięta przez władze sowieckie z leśniczówki w Olchówce. Musiała zamieszkać w niedalekiej Narewce, tutaj też zastał ją wybuch wojny niemiecko - sowieckiej. Prawdopodobnie już wtedy matka „Inki”, Eugenia Siedzik, miała kontakty z polską konspiracją niepodległościową. W lipcu 1941 r. Narewka znalazła się pod okupacją niemiecką. Matka Danuty była aktywną uczestniczką Armii Krajowej, należała do siatki terenowej AK na Podlasiu. Za udział w konspiracji została aresztowana przez Niemców w listopadzie 1942 roku, a 25 listopada tegoż roku osadzona jako więzień polityczny w więzieniu w Białymstoku (figuruje pod poz. 843 na wykradzionej przez wywiadowczynię AK liście więźniów Gestapo z numerami akt sprawy 5321/42 i 48/42). Z przekazywanych przez nią z więzienia grypsów wynikało, iż osoby, które spowodowały jej aresztowanie należały do kolaborującego z Niemcami komitetu białoruskiego z Narewki. Po ciężkim śledztwie i torturach została zamordowana w połowie września 1943 r. w lesie pod Białymstokiem. Danusia po raz ostatni widziała matkę w szpitalu więziennym w Białymstoku strasznie zmasakrowaną. „Inka” miała wtedy zaledwie piętnaście lat. Grobu zamordowanej matki nigdy nie odnalazła.
Trzema osieroconymi córkami małżeństwa Siedzików zaopiekowała się babcia, matka ich ojca. Dwie starsze, Wiesława i Danuta, pomimo bardzo młodego wieku, zostały zaprzysiężone jako żołnierze Armii Krajowej. Danuta wstąpiła w szeregi konspiracji w grudniu 1943 r. i stała się żołnierzem Armii Krajowej ośrodka Hajnówka-Białowieża. Praca konspiracyjna w tym ośrodku prowadzona była w bardzo trudnych warunkach. Śmiertelne zagrożenie stanowili tu nie tylko Niemcy, ale też i współpracujący z nimi „aktywiści” białoruscy (którzy zadenuncjowali Gestapo wielu polskich niepodległościowców) oraz uczestnicy komunistycznych „jaczejek”, związanych z wrogą wobec Polski i Polaków partyzantką sowiecką. Danuta Siedzikówna początkowo pełniła funkcję łączniczki na terenie swego macierzystego ośrodka. Przeszła ogólne przeszkolenie wojskowe, a także ukończyła kursy sanitarne. Danuta Siedzikówna „Inka” do połowy 1945 r. mieszkała w Narewce i pracowała jako urzędniczka w miejscowym nadleśnictwie.
W lipcu 1944 r. tereny powiatu Bielsk Podlaski zostały zajęte przez nadciągającą ze wschodu Armię Sowiecką. Biorące udział w akcji „Burza” oddziały AK atakujące wycofujących się Niemców, były po ujawnieniu się wobec władz sowieckich rozbrajane, a ich żołnierze wywożeni do obozów w głębi ZSRR. Pod koniec wojny do oddziałów partyzanckich przedostali się konfidenci NKWD, których zadaniem było rozpracowanie armii podziemnej. Na podstawie zebranych informacji już po rozformowaniu oddziałów nastąpiły aresztowania. 6 czerwca 1945 r. również „Inkę” zatrzymano razem ze wszystkimi pracownikami nadleśnictwa za współpracę z niepodległościowym podziemiem. W czasie transportu do siedziby UBP w Białymstoku została wraz z grupą uwięzionych odbita przez patrol 5 Brygady Wileńskiej AK (podległej w tym czasie Komendzie Okręgu Białostockiego AK), dowodzony przez Stanisława Wołoncieja „Konusa”. Pod opieką Wacława Beynara „Orszaka” uwolnieni dotarli do miejsca postoju Brygady, dowodzonej przez mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” w miejscowości Śpieszyn. W oddziale rozpoczęła służbę sanitariuszki pod pseudonimem „Inka”. Walczyła w szwadronach por. Jana Mazura „Piasta”, a następnie por. Mariana Plucińskiego „Mścisława”. We wrześniu 1945 r., po rozwiązaniu Brygady na okres zimowy, wyjechała do Olsztyna. Niedługo później UB aresztowało siostrę „Inki” Wiesławę, która szybko zorientowała się, że chodziło im o Dankę. Aresztowana miała to szczęście, że trafiła na funkcjonariusza UB, któremu kiedyś wyświadczyła niecodzienną przysługę. Była świadkiem na jego tajnym ślubie kościelnym. To uratowało ją przed biciem i prawdopodobnie przyczyniło się do jej zwolnienia. Jednak po zwolnieniu Wiesława zauważyła, że jest śledzona, dlatego przekazała Dance informację, by ta trzymała się jak najdalej od rodziny. Z pomocą przyszedł przyjaciel ojca i ojciec chrzestny Danki, Stefan Obuchowicz. Wyrobił jej fałszywe papiery na swoje nazwisko i załatwił pracę kancelistki w leśnictwie Miłomłyn koło Ostródy.
W styczniu 1946 r., po wznowieniu działalności Brygady (podporządkowanej w tym okresie Eksterytorialnemu Okręgowi Wileńskiemu AK), „Inka” podjęła służbę w szwadronie ppor. Zdzisława Badochy „Żelaznego”, w którym również pełniła funkcję sanitariuszki. Wykonywała też zadania łączniczki i kurierki, wyjeżdżając na odległe nieraz punkty kontaktowe. Na co dzień, jak wszyscy partyzanci, chodziła w mundurze Wojska Polskiego. Cieszyła się dużym zaufaniem dowódców, a także uznaniem i przyjaźnią kolegów. Tak wspominał „Inkę” sierż. Olgierd Christa „Leszek”, jeden z jej ówczesnych przełożonych:
„Była bardzo lubiana za swoją skromność, a jednocześnie hart i pogodę ducha. Znosiła trudy z równą chłopcom, a niekiedy bardziej zadziwiającą wytrzymałością, szczególnie psychiczną. Raz tylko prosiła w czasie powrotu znad Wisły, by ktoś przejął jedną z jej ciężkich toreb. Maszerowaliśmy prawie półbiegiem ze względu na odległe miejsce postoju, a ją właśnie gnębił brak formy”.
Danusia uczestniczyła jako sanitariuszka w walkach szwadronu z grupami operacyjnymi UB, MO i KBW. Warto wspomnieć, że podczas akcji bojowych udzielała pomocy sanitarnej nie tylko rannym partyzantom, ale również rannym milicjantom, na co istnieją liczne zeznania i świadkowie.
Podczas jednej z potyczek z funkcjonariuszami UB w czerwcu 1946 roku został ranny ppor. „Żelazny”. Pozostawiony na konspiracyjnej kwaterze w majątku w Czerninie, poległ 26 czerwca 1946 roku w walce z bronią w ręku, osaczony przez komunistyczną grupę operacyjną. Sierż. „Leszek”, okresowo dowodzący szwadronem, który „odskoczył” w Bory Tucholskie, nie wiedząc o śmierci „Żelaznego” wysłał „Inkę” w dniu 13 lipca 1946 roku do Gdańska, z zadaniem nawiązania kontaktu z porucznikiem, a także zakupu niezbędnych lekarstw i środków medycznych. Tak Olgierd Christa wspominał „Inkę” w dniu wyjazdu: „To była bardzo skromna dziewczyna. Była bardzo obowiązkowa. Nie pamiętam, by się kiedykolwiek skarżyła, choć nie brakowało długich, forsownych marszów. W lipcu wysłałem ją do Gdańska po medykamenty dla oddziału. Kiedy stanęła przede mną, żeby zameldować gotowość wyjazdu, spojrzałem zdziwiony, jakbym ujrzał kogoś nieznanego. Była zawsze ubrana w wojskowy uniform i w wojskowe buty. Teraz stała przede mną smukła, uśmiechnięta, ładna dziewczyna, w pożyczonej gdzieś na wsi letniej sukience”.
Niestety, „Leszek” nie wiedział, że zadanie jakim obarcza dziewczynę jest już nieaktualne, ale nie miał też świadomości, że jedna z łączniczek cieszących się zaufaniem dowództwa - Regina Żylińska-Mordas pseud. „Regina”, podjęła współpracę z UB i wydała szereg punktów kontaktowych 5 Brygady Wileńskiej. Gdy „Inka” nocą 19/20 lipca 1946 r. zjawiła się w mieszkaniu sióstr Mikołajewskich przy ul. Wróblewskiego we Wrzeszczu, stanowiącym jeden z takich punktów, prawdopodobnie była już śledzona przez UB. Następnego dnia o świcie do mieszkania wpadli funkcjonariusze UB i aresztowali osoby tam przebywające.
Danuta Siedzikówna „Inka” przeszła przez bardzo ciężkie i brutalne śledztwo prowadzone w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa w Gdańsku. Krzysztof Wójcik w artykule poświęconym „Ince” pisał:
„Dokładnie nie wiadomo, jak dziewczyna była traktowana podczas śledztwa. Do dziś zachowały się tylko relacje pośrednie. Strażniczka o imieniu Sabina mówiła, że „Inka” była bita i poniżana podczas śledztwa [...]. Potem miał się odbyć pokazowy proces. Jeszcze przed wydaniem wyroku wiedzieliśmy, że będzie rozstrzelana - mówi były pracownik więzienia przy Kurkowej. - Władza ludowa nie miała pobłażania dla bandytów od „Łupaszki”.”
31 lipca 1946 r., w dniu najdłuższego przesłuchania „Inki”, prokurator podpisał skierowanie jej sprawy do Wojskowego Sądu Rejonowego w Gdańsku, gdzie została rozpatrzona w trybie doraźnym. Akt oskarżenia podpisał oficer śledczy UB z Gdańska Andrzej Stawicki. Rozprawa odbyła się 3 sierpnia 1946 r. w gdańskim więzieniu przy ul. Nowe Ogrody. Najważniejszymi zarzutami postawionymi „Ince” były: udział w akcji w Starej Kiszewie oraz walkach koło Podjazdów i w Tulicach. W tym ostatnim przypadku zarzucano jej wydanie rozkazu rozstrzelania dwóch wziętych do niewoli funkcjonariuszy UB. Były to kompletnie absurdalne zarzuty, gdyż sanitariuszka po prostu nie mogła wydać takiego polecenia żołnierzom; nawiasem mówiąc zajęta była udzielaniem w tym czasie pomocy rannym. Niestety, obciążyli ją fałszywymi zeznaniami milicjanci i ubecy, ludzie, którym partyzanci darowali życie. Niezgodne z prawdą zeznania złożyli: pracownik UB ze Sztumu Eugeniusz Adamski i milicjant Franciszek Babicki. Z kolei Longin Ratajczyk, milicjant uczestniczący w potyczce koło wsi Podjazdy twierdził, że „Inka” strzelała do niego z pistoletu, co również było nieprawdą. Można jedynie domyślać się, że milicjanci kłamali na polecenie UB. Jedynie ranny pod Tulicami funkcjonariusz MO Mieczysław Mazur zeznał, iż sanitariuszka „Inka” dała mu opatrunek i nie potwierdził kłamstw swoich kolegów. Ni emiało to jednak żadnego znaczenia. Sąd skazał dziewczynę na karę śmierci. Sędziowie wydający ów wyrok, mieli pełną świadomość, że orzekają taką karę wobec osoby niepełnoletniej, bowiem informacja, iż „Inka” nie miała jeszcze skończonych 18 lat, odnotowana została w uzasadnieniu wyroku.
Danuta Siedzikówna nie uległa namowom obrońcy z urzędu i nie podpisała się pod pismem do Bieruta o ułaskawienie. Pismo zredagowane w pierwszej osobie („Ja, Danuta Siedzikówna...”) podpisał jej obrońca podkreślając, iż „Inka” jest sierotą, matka zginęła z rąk Niemców, zaś ojciec zaginął wywieziony na wschód. Skład sędziowski zaopiniował prośbę negatywnie. Nie miała ona i tak żadnego znaczenia, nikt nie zmierzał traktować jej poważnie - wyrok bowiem wykonano, nim do Gdańska dotarła odmowna odpowiedź Bieruta. Okoliczność, że w dniu wydania wyroku śmierci, jak i w dniu jego wykonania „Inka” nie miała skończonych 18 lat w ogóle nie została wzięta pod uwagę. W przesłanym siostrom Halinie i Jadwidze Mikołajewskim z Gdańska grypsie z więzienia Danka napisała: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. Zdanie to należy tłumaczyć nie tylko odmową podpisania prośby o ułaskawienie, lecz także przebiegiem śledztwa, podczas którego poza pseudonimami kolegów niczego nie ujawniła, a ubowcom nie udało się nawet wydobyć od niej informacji, na jakiej stacji kolejowej zaplanowano spotkanie z kurierem, który miał ją z powrotem doprowadzić do oddziału.
Danuta Siedzikówna „Inka” została rozstrzelana rankiem 28 sierpnia 1946 r., o godz. 6.15, wraz ze skazanym na śmierć oficerem 5 Brygady Wileńskiej AK - ppor. Feliksem Selmanowiczem „Zagończykiem”, dowódcą pięcioosobowego samodzielnego patrolu bojowo-dywersyjnego na okręg gdańsko-olsztyński, który zdobywał środki na działalność organizacyjną. Dwójka skazańców do końca zachowała postawę godną żołnierzy Armii Krajowej. Przed śmiercią wykrzyknęli „Niech żyje Polska!”. Dziesięciu żołnierzy ze specjalnej jednostki KBW w Gdańsku oddało niecelne strzały. „Inka” i ppor. „Zagończyk” zostali zamordowani strzałami w głowę przez dowódcę plutonu egzekucyjnego ppor. Franciszka Sawickiego. Przebieg egzekucji znany jest ze szczegółowych relacji złożonych w gdańskim oddziale IPN przez dwóch świadków: ks. Mariana Prusaka, który spowiadał oboje skazańców i był przy nich do końca oraz ówczesnego zastępcy naczelnika więzienia w Gdańsku Alojzego Nowickiego, który zeznał, że „do „Inki” strzelało 10 żołnierzy, każdy miał 10 sztuk amunicji w bębnie pepeszy. Wobec niepowodzenia egzekucji, choć wystrzelono 100 kul z odległości kilku kroków, do słaniającej się dziewczyny podszedł oficer UB i z bliska strzelił jej w głowę. Zanim to zrobił, „Inka” zdążyła jeszcze krzyknąć: „Niech żyje major „Łupaszko!”.”
Miejsce pochówku „Inki” zostało przez UB utajnione. Jednak nawet po śmierci niewinna sanitariuszka stanowiła duże zagrożenie dla komunistów. Jeszcze w 1969 roku ukazała się książka Jana Babczenki, byłego szefa UB w Kościerzynie i dziennikarza Rajmunda Bolduana „Front bez okopów”, w której autorzy napisali, że sanitariuszka „Łupaszki”, mordowała funkcjonariuszy UB. Dla większego efektu „Inkę” przedstawiono, jako „kruczoczarną” i „krępą” kobietę ze „szramą na twarzy”, biegającą z pistoletem błyszczącym złowrogo „oksydowaną stalą”, strzelającą z „sadystycznym uśmiechem” do funkcjonariuszy UB. W rzeczywistości siedemnastoletnia Danusia Siedzikówna była szczupłą szatynką i do nikogo podczas partyzanckich akcji nigdy nie strzelała. Dzięki takim propagandowym paszkwilom do dziś w niektórych kręgach polskiego społeczeństwa funkcjonują fałszywe wyobrażenia o polskich partyzantach z okresu drugiej konspiracji.
Po latach Sąd niepodległej Rzeczypospolitej uznał wyrok komunistów z 1946 roku za zbrodnię sądową. 10 czerwca 1991 roku wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku Danuta Siedzikówna została zrehabilitowana, Sąd uznał, że poniosła śmierć za działalność na rzecz niepodległego państwa polskiego. 11 listopada 2006 r. „Inka” została pośmiertnie odznaczona przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski Polonia Restituta. Danuta Siedzikówna „Inka” ma symboliczny grób na cmentarzu garnizonowym przy ul. Giełguda w Gdańsku, a także pomnik w Narewce, ufundowany w 2007 r. staraniem Fundacji „Pamiętamy”. Ma również tablicę pamiątkową w bazylice NMP w Gdańsku oraz kamienny obelisk w Sopocie, w parku jej imienia.
Gdyby nie została zamordowana przez komunistycznych oprawców, miałaby dziś 83 lata. Mogła być jeszcze wśród nas... GLORIA VICTIS!
źródło: http://wpolityce.pl/artykuly/13721-p...stoletnia-inke

II. Część muzyczna
1. Krzesimir Dębski - polonez husarii
http://www.youtube.com/watch?v=j_PjS...8960F980E822A5
2. Rozkwitały pąki białych róż
http://www.youtube.com/watch?v=LAL6hq-sK5g
3. My Pierwsza Brygada
http://www.youtube.com/watch?v=N1nCP...eature=related
4. Rota
http://www.youtube.com/watch?v=7hpST...eature=related
5. O mój rozmarynie
http://www.youtube.com/watch?v=Ah9x7...eature=related
6. Czerwone maki pod Monte Cassino
http://www.youtube.com/watch?v=Ob7n8...eature=related
7. De Press - Myśmy rebelianci (pieśń Żołnierzy Wyklętych)
http://www.youtube.com/watch?v=6B9I3nzi0Fo
8. De Press - Bij bolszewika (pieśń Żołnierzy Wyklętych)
http://www.youtube.com/watch?v=pXMcN...eature=related
9. De Press - Guziki (Katyń)
http://www.youtube.com/watch?v=sS0pQ...eature=related
10. De Press - Moja piosnka
http://www.youtube.com/watch?v=jsw848WK2AE
11. Elektryczne Gitary - Dywizjon 303
http://www.youtube.com/watch?v=iA1pdgLBwQI&ob=av2e
-> Prawda jest jak du*a, każdy ma swoją ...
Odpowiedz cytując
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 22.09.2011, 07:12
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Ja moze cos o Fladze RP

Kiedy wywieszac:
http://www.polskaflaga.pl/KiedyWywieszacFlage.html

Jak wywieszac:
http://www.rp.pl/artykul/4,296024.html

To ja dodam - jak nie traktować Flagi!

http://www.youtube.com/watch?v=S1hh4cMpF6w&

masakra
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
PvD
Armia Białej Gwiazdy
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 22.09.2011, 07:59
Kocur napisał(a):Wyświetl post
To ja dodam - jak nie traktować Flagi!

http://www.youtube.com/watch?v=S1hh4cMpF6w&
masakra

Cytat:
6. Na fladze państwowej lub narodowej nie umieszcza się żadnych napisów i żadnego rodzaju rysunków.
co u nas jest bardzo nieprzestrzegane
Cytat:
Decydując się na grę w Wiśle i podpisując z nią kontrakt piłkarz powinien automatycznie przyjąć świadomość panujących przy R22 zwyczajów. A jednym z kanonów który powinien przyświecać każdemu wiślakowi jest poszanowanie trójkolorowych barw. Szanować powinien je każdy z nas ( i umieć się z nimi obchodzić) bez względu na to czy w danym momencie owładnął nami strach, panika, euforia, złość czy cokolwiek innego.
Są bowiem pewne granice, których nigdy się nie przekracza.
Odpowiedz cytując
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27
Stary 22.09.2011, 09:34
Niestety nie jest. Jeszcze pół biedy jak ktoś namaluje albo wyszyje maleńki herb miasta np. bo ciężko od razu odzwyczaić ludzi od takich zachowań.

Ale sam widziałem flagi z napisem typu "kocham Jolkę" :/
Ostatnio edytowane przez Kocur : 22.09.2011 o godz. 14:15.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
Paweł
Senior Member
 
Od: 10.2007
Skąd: Rzeczpospolita Krakowska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 27.09.2011, 20:06
Relacja z uroczystości w Newark 25 września 2011

http://www.lechia.net/index.php?opti...cje&Itemid=369
Odpowiedz cytując
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29
Stary 05.10.2011, 11:52
Ku przestrodze:


Cytat:
Grupy imigrantów skupione w zrzeszeniu "Secondos Plus" domagają się usunięcia z szwajcarskiej flagi, białego krzyża, jako zbyt czytelnego odniesienie do chrześcijaństwa, nie pasującego już do wielokulturowej "nowej Szwajcarii".



Ivica Petrusic, wiceprezes lobbującej grupy, reprezentującej w większości muzułmanów drugiej generacji, a zatem urodzonych już u podnóż Alp, zapowiada rozpoczęcie w październiku ogólnokrajowej debaty nad przyjęciem flagi, która byłaby mniej obraźliwa dla muzułmanów.


W wywiadzie z 18 września dla gazety Aargauer Zeitung, Petrusic powiedział o konieczności rozdziału państwa od kościoła i zadał pytanie, czy Szwajcarzy chcą kontynuować tworzenie symboli w które już nikt nie wierzy. Jako alternatywę dla obecnej flagi, wiceprezes Secondos Plus zaproponował sztandar byłej republiki Helweckiej - rewolucyjnego tworu powstałego w 1798 po inwazji francuskich jakobinów. Wówczas to wprowadzono w miejsce znanej nam flagi, trójkolorową, zielono-czerwono-żółtą.

Propozycja muzułmanina spotkała się z oburzeniem szerokiego spectrum politycznego kraju i z pewnością nie wpłynie tonująco na coraz silniejsze nastroje antyimigracyjne. Sylvia Flückiger z konserwatywnej Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP) skomentowała to jako, "propozycję nie do przyjęcia" a Marianne Binder z chadeckiej CVP dodała, że obecna flaga jest symbolem szwajcarskiej tożsamości, w ramach której znajduje się także otwartość i gościnność i dzięki której w tym kraju znaleźli się także imigranci.

Muzułmańska mniejszość w Szwajcarii wzrosła od 1980 aż pięciokrotnie i liczy dziś 400 tysięcy, co stanowi ponad 5% populacji. Większość z nich ma korzenie tureckie i bałkańskie, ale zwłaszcza w ostatnich latach, wzrasta też liczba imigrantów z państw arabskich. Zgodnie ze znaną z innych państw zasadą, po przekroczeniu progu 5% mniejszość ta stała się znacznie bardziej asertywna w stawianiu żądań. Szwajcarskie sądy zapchane zostały sprawami wytaczanymi przez muzułmanów.

W jednym z takich procesów muzułmańscy rodzice wygrali sprawę, domagając się by ich córki podczas koedukacyjnych lekcji pływania mogły zakrywać całe ciało tzw "burkinis". W innym przypadku wygrała grupa szwajcarskich supermarketów uzyskując sądowne potwierdzenie dla zakazu noszenia przez muzułmańskich pracvowników chust i burek. W sierpniu 2009 związek koszykarski wygrał batalię z zawodniczką, która chciała rozgrywac mecze w chuście na głowie a w sierpniu 2010, pięć muzułmańskich rodzin z Bazylei musiało zapłacić grzywnę w wysokości 350 franków za odmowę posłania córek na lekcje pływania.

Najbardziej jednak znanym przykładem obrony Szwajcarów przed wzrastającą presją "gości" jest referendum z listopada 2009, kiedy to 57,5% wypowiadających się, sprzeciwiło się budowie minaretów wokół powstających meczetów. Na Bliskim Wschodzie powstał krzyk w związku z tym "brakiem tolerancji". także i w Europie środowiska lewackie i postępowe starały się rozpętać antyszwajcarską nagonkę. Na szczęście głosy te uciszył werdykt Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który odrzucił dwie sprawy wniesione przez muzułmanów, jako bezpodstawne.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując
Proud
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30
Stary 05.10.2011, 12:11
To jest jakaś masakra.

Jak można flagę zmieniać?

Jest tak jak powiedział Mikke. Obecne czasy wyglądają na schyłek cywilizacji białego człowieka. I jak się szybko nie otrząśniemy, to ciapate i murzyny zapanują nad naszymi krajami.
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli


Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni.


Jacek Kaczmarski
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum



Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:09.