Wyświetl pojedynczy post
Paweł
Senior Member
 
Od: 10.2007
Skąd: Rzeczpospolita Krakowska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#69
Stary 09.07.2008, 07:15
www.wp.pl napisał(a):
W sumie 43,5 miliona euro rekompensaty będzie musiała zapłacić UEFA klubom za to, że "łaskawie" puściły swoich zawodników na ostatnie mistrzostwa Europy. Za każdy dzień pobytu danego piłkarza na Euro 2008, europejska federacja przeleje na konto jego klubu 4 tys. euro. Najwięcej zarobi Werder Brema - 1,04 mln euro - pisze Dziennik.

Wicemistrz Niemiec wysłał na mistrzostwa do Austrii i Szwajcarii aż ośmiu swoich piłkarzy. Dodatkowo zarobi także na Miroslavie Klose, byłym napastniku Werderu, a obecnie piłkarzu Bayernu Monachium (według przepisów, pieniądze od UEFA są dzielone między kluby, w których dany piłkarz grał przez ostatnie dwa lata).


Najwięcej, bo aż 57 piłkarzy, którzy wystąpili na Euro, na co dzień grało w Bundeslidze. Kluby niemieckie zarobią więc najwięcej - w sumie 6,12 mln euro. Najmniej bułgarskie - tamtejsza liga miała tylko jednego reprezentanta. Polska ekstraklasa wypadła tylko trochę lepiej niż bułgarska, norweska, czy duńska. Cztery kluby - Wisła Kraków, Legia Warszawa, Lech Poznań oraz Górnik Zabrze - otrzymają w sumie nieco ponad 600 tys. euro. Najwięcej mistrz Polski - około 250 tys. euro.

Dlaczego trzeba płacić klubom za coś, co przez lata odbywało się za darmo? Bo generalnie w Europie klubowe lobby jest coraz silniejsze i coraz bardziej wszechwładne. Kwota 4 tys. euro została ustalona po żmudnych wielomiesięcznych negocjacjach pomiędzy UEFA a Europejskim Zrzeszeniem Klubowym (ECA, organizacja powstała w miejsce rozwiązanej grupy G-14, w której skład wchodziły najbogatsze kluby Europy). Początkowo ECA chciało, aby dniówka na każdego zawodnika wynosiła 10 tys. euro. UEFA nie chciała nic płacić, bo i dlaczego miałaby to robić.

Tylko czy te 4 tys. euro to rozsądna kwota? Cristiano Ronaldo zarabia 17 tys. funtów dziennie. Artur Boruc - około 5,5 tys funtów. Ale Wojciech Łobodziński - już niecałe tysiąc euro dziennie. I to przed opodatkowaniem.

To zresztą nie koniec wydatków UEFA, bo zarobki piłkarzy idą ostro w górę. Za cztery lata szefowie europejskiej federacji będą musieli zapłacić za każdy dzień pobytu piłkarza na Euro 2012 ponad 5 tys. euro.

Więcej w Dzienniku
No to przynajmniej trochę grosza wpadło.
Odpowiedz cytując