Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#70
Stary 11.08.2019, 10:31
PAWEŁ napisał(a):Wyświetl post
Jeżeli nasza obrona funkcjonuje dobrze to ja nie mam pytań. Bardziej jest to indolencja naszych przeciwników, że nie wpada i Nas samych ze nie potrafimy nic strzelić. Nie mam zamiaru się nad nikim pastwić ale błędy w obronie aż biją po oczach. W ogóle odnoszę wrażenie, że chłopaki są źle przygotowani kondycyjnie i na moje oko nie jest to raczej kwestia przetrenowania, tylko słabej wydolności. O taktyce nawet nie wspomnę, prócz kilku fajnych akcji gramy taka .ujnie z pata tajnią ze szok. Ale uważam że musimy cierpliwie poczekać kilka kolejek jak dalej będzie taka hujnia, to nie będzie na co czekać.
Tak, to jest dobra obrona jak na warunki ligowe. Ale sprawdźmy jakie masz pojęcie o czym piszesz - ile meczy ekstraklasy oglądałeś w tym sezonie?
I jakie to straszliwe błędy zostały w tym meczu popełnione? Pod koniec rzuciliśmy się do odrabiania i Pogoń miała kontry, ale poza tym?

Mam podobne wrażenie jak Karherop że są tu goście którzy mają zerowy ogląd tego jak wygląda liga i porównują Wisłę ze światem swoich fantazji. Trzeba było obejrzeć Legia-Pogoń, albo Górnik - Raków żeby mieć jakąś skalę porównania, a nie .......ić o indolencji przeciwników. To jest ekstraklasa, nie Premiership, tam zresztą też mają i psują setki. To że Buksa ładuje z odległości obok bramki to normalne, ważne że nie ma czego szukać w polu karnym.

Taka totalna dominacja że jedna drużyna ma zero okazji praktycznie się nie zdarza. Nasza obrona jest bardzo dobra bo wygrywa wszystkie główki, odcina od dośrodkowań z boku, blokuje strzały z dystansu a resztę wyłapuje w zęby Buchalik. Do tego mądrze wyprowadza piłki pod pressingiem, podaniami, rzadko bije lagę na uwolnienie. Taki Savicević wyprowadził dzisiaj zabójczą kontrę Pogoni a i tak pożar udało się ugasić.
Straciliśmy głupio bramkę po stałym fragmencie, musieliśmy się otworzyć, mieliśmy sytuacje ale niestety, nic nie wpadło. Gdyby Kuba nie był zaraz po kontuzji może inaczej by to wyglądało...
D.O.A.
No one likes me, no one likes me, no one likes me
I don't care


Orbit napisał(a):
Mieliśmy inicjatywę, byliśmy w posiadaniu piłki, a czwarta bramka ustawiła praktycznie cały mecz.
Odpowiedz cytując