Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14228
Stary 16.07.2019, 18:22
Yggdrasil napisał(a):
Niestety to nie jest takie proste.
Tak samo jak bokser rozpoczyna cios nie ręką a stopą, umiejętnie wykorzystując cały łańcuch kinetyczny, tak samo przecież sprinter nie biegnie jedynie nogami, a całym ciałem. ZWŁASZCZA istotny jest brzuch, plecy, ale i ręce biorą udział w procesie.

Procent tkanki tłuszczowej ma znacznie, ale w przypadku Małeckiego nie mówimy o zatłuszczeniu 20% i wzwyż. Ile on mógł mieć ? Jako zawodowy piłkarz mógł mieć 10-12% bf max.
Owszem, mógłby mieć poniżej 10% ale tu już wchodzi genetyka, zywienie, suplementacja, tryb życia. Niektórym bycie bardzo suchym przychodzi łatwiej niż innym.
Ale Patryk nie odbiegał przecież poziomem tkanki tłuszczowej od średniej w lidze. To nie tu problem.

"Idealna rzeźba" to wybacz..pojęcie ze świata sportów sylwetkowych, mające się absolutnie nijak w odniesieniu do sportów gdzie ważniejsze jest "co mięśnie umieją" a nie "jak wyglądają". A i nawet kulturyści nie mogą wypracować jednego standardu. Puste pojęcie, obecnie już bardziej z memów internetowych niż poważnie używane.
99% sportowców dba o wynik - wygląd jest efektem ubocznym. Sprinterowi nie zalezy na tym czy bedzie wyglądał jak Apollo, Herkules, czy inny ideał piękna. Piłkarzowi również (pomijam przypadki gwiazd z kontraktami reklamowymi, zarabiających na wyglądzie - to jest inna bajka)
Jeżeli więc pisząc "dbanie o idealną rzeźbę" masz na myśli trzymanie niskiego poziomu tłuszczu -> patrz akapit powyżej.
Jeżeli pisząc "dbanie o idealną rzeźbę" masz na myśli oglądanie się w lustrze i dbanie o własne piękno antycznych proporcji, to ani sprinter, ani piłkarz tego nie robią (chyba ze ktoś im za to zapłaci)

Co do profesjonalnych trenerów - skąd wiesz jak było? Ja sam nie wiem, nie znam Małeckiego. Nie umiem stwierdzić czy trenował kierując się poradami koksa w necie, kolegi z osiedla, klubowego fizjoterapeuty, czy jakiegos profesora z AWF, czy robił sam na pałe wszystko.
Nie wiemy tego.

JEDYNE w czym mógłby być problem, to w przetrenowaniu. Tzn gdyby do obciążeń codziennego treningu zawodowego piłkarza, Małecki dokładał dodatkowy bodziec treningowy, a jednocześnie nie zapewniał organizmowi odpowiedniej regeneracji.
Wówczas nie "przypakowanie" jest problemem, tylko zwyczajne przemęczenie.
I nie biegałby wolniej przez "większe bary" ale przez przeciążenie centralnego układu nerwowego, a może i po prostu jakieś kontuzje przeciązeniowe mięsni.

Nie chce mi się z Tobą polemizować.


Ewidentnie brak ci praktyki i snujesz samą teorię.


Bądź szybkościowcem o smukłej sylwetce, sprawdź swój czas sprinterski, a potem wrzuć 5-10kg masy mięśniowej na ręce i klatę. Z mojej praktyki wiem, że nawet dodatkowe 2-3 kilo znacznie hamuje dynamikę. Po Małeckim było widać, że stracił gaz, ale zrobił się duży. Nie ma o czym dyskutować. Nie wierzysz odpal sobie trochę archiwalnych nagrań i porównaj.
Odpowiedz cytując