Wyświetl pojedynczy post
pawlozm
Senior Member
 
 
Od: 02.2017
Skąd: R22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1093
Stary 27.04.2021, 13:06
krysztal napisał(a):Wyświetl post
No sorry ale jak ktoś mi mówi że wymaga bardzo dużo i nie owija w bawełne to nie mam na myśli wyzywanie od zer i nieudaczników.Miałem szefa który dużo wymagał a teraz sam wymagam od swoich pracowników ale nigdy nie usłyszałem ani nie powiedziałem do pracownika że jest nieudacznikiem.Można robić research sprawdzać kogo się zatrudnia ale o takich rzeczach nikt nie mówi i wychodzą dopiero na żywo.
Jak chłop nie będzie w stanie dogadać się z Kubą piłkarzem to i z Kubą właścicielem się nie dogada a to stawia go z góry na przegranej pozycji .Na własnej skórze przekonał się o tym Obi.
Na co liczy Hyballa,że jak wyp...rdoli pół drużyny to przyjdzie tuzin lepszych graczy?Jak sie nam trafi w tym tuzinie 2-3 w miarę ogarniętych to będzie sukces a reszta to będą pewnie jeszcze większe ogóry od tych obecnych.Wtedy pojawi się jeszcze większa frustracja i jeszcze więcej wyzwisk a strażak który przyjdzie to ratować przy trzech spadkowiczach w przyszłym sezonie może już nie ogarnąć.
Nam trzeba trenera który operuje skalpelem a nie zachowuje się jak ta przysłowiowa małpa z brzytwą .
Jak Peter tego nie zrozumie ....to boję się nawet myśleć co sie może wydarzyć
Masz info pewne, że kogoś zwyzywał od zera i nieudacznika Skąd wiesz czy to czasem nie zwyczajnie któryś obrażony "pan piłkarz" z racji, że Hyballa go odstawił, bo się nie nadawał, poszedł do Białońskiego czy innego pismaka się poskarżyć i trochę od siebie dodał? To jest gdybanie. A jesli nawet to piłkarska szatnia to tak specyficzne środowisko, że tam mogą się wyzywać nawet i ostrzej, Ferguson butami rzucał wprost w piłkarzy, ale Beckham jakoś się nie obrażał. Nie ma porównania piłkarskiej szatni do jakiejkolwiek innej profesji więc te porównania, że na ciebie szefu nie krzyczał lub ty na nikogo to są nie na miejscu.
Jednemu piłkarzowi powiesz, że gra jak fleja to zaciśnie zęby i będzie za wszelką cenę chciał pokazać, że jednak potrafi. Powiesz to innemu to się obrazi i nie będzie chciał wyjść na trening. Życie. Przyszedł trener z charakterem, z jajami więc tego samego wymaga od piłkarzy. Nie ma miejsca na ciepłe kluchy. krótka piłka. Zarząd świadomie kogoś takiego z twardą ręką zatrudniał więc nie mają prawa być zdziwieni, że trener krzyknie czy obrazi piłkarza, który truchta zamiast zapieprzać na maxa. Trenera przyjaciela mieli jak był miekki Skowronek, teraz chcieli dla odmiany ostrego więc mają. Koniec tematu.
Rozdmuchano temat, a prawda jest taka, że każdy piłkarz wyjeżdżający z ESY na zachód, zostaje szybko weryfikowany czy nadaje się do treningów na wyższej intensywnosci czy nie.
To ma miejsce teraz w Wiśle. Piłkarze są szybko weryfikowani. Tak wyglądają treningi. Tak wygląda relacja na linii trener- piłkarz: ten pierwszy ma zupełne prawo na tego drugiego krzyknąć i go zrugać.
Kadrę Wisły spotkało to co każdy z piłkarzy przeżywałby jakby wyjechał na zachód. nagle ktoś wymaga, nagle ktoś chce większej intensywności.
Odpowiedz cytując