Wyświetl pojedynczy post
maxx304
Senior Member
 
 
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#69
Stary 03.04.2019, 22:38
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Bramka na 1:0 - Vukan idzie na raz, spoznia sie o centymetr, aktywny Pawłowski strzela prosto, Lis asysta pod nogi przeciwnika. Brama Lisa, choć koles na spalonym mógł absorbowac jego uwagę gdyż mógł wypluć przed siebie, a przez niego tego nie zrobił. W każdym razie To powinno być parowane na róg.

Bramka na 2:0 po kontrze, Klemenz nieudacznie wraca , czarny zagrywa tam gdzie powinien być Klemenz, bramka Klemenza 50%

Bramka na 2:1 Drzazga zrobił akcę, pieknie ograł obrońcę... Podanie już prawie nieudaczny gdyż mało brakło... Marko dostaje piłkę, układa ją sobie stoi 5 sekund, serce w gardle i gol...

Sadlok międzyczasie 2 potworne straty, Klemenz ograny jak dziecko, generalnie prezentuje sie bardzo słabo.

Szkoda kontry gdzie Drzazga podał nie w tempo do Kolara w sytuacji kiedy obrońca gospodarzy pokracznie przewrócił się...

Pawłowski póki co MOTM, robi co chce. Grajek wysokich umiejętności jak na naszą lige, przed amiką bardzo go ceniłem. Po transferze trochę się zeszmacił coś tam chyba psioczył kiedyś na nas - bez względu na formę sportową nie chę go u nas, precz, tpfuuu. Mentalny Trałka.
==========

2 Połowa: Siadamy na przeciwniki, patelnia Drzazgi tutaj nie ma prawa być kozla ino czyste mocne i soczyste uderzenie... Szkoda.. W zamian i w myśl "niewykorzystane przysłowie" dostajemy bramę 100% Sadloka. 3 BABOL, 3 strata, pokraczna, nieudaczna... aż szkoda słów...

3:2 szybko łapiemy kontakt, bramka komiczna, Bury potwierdza swoją wartośc, gra to co przed odejściem.

57min Drzazga bez szczęścia, to co fart mu dał asyste (bramkarz był o włos od zbicia piłki) tak drugi strzał głową minimalnie niecelny.

Odsłaniamy się i ostro ciśniemy.

Peszko aktywny, ze względu na swe gabaryty, ale bardzo niecelny, chaotyczny w prawie każdej akcji.

62' ciekawa akcja, zblokowany Kolar

63' chaotyczny Peszko daje karnego. Drżę przed egzekucją, nie ma Kuby są obawy. JAkby Brożek lub Boguski strzelali to na 90% byłbym pewien, że bramki nie będzie
64' Pietrzak....gol... jest piękne, powstrzymuję darcie japy (żona usypia dziecko, łape telepią mi się podczas pisania...).

Zagłębie próbuje się przeciwstawić, ale widać gołym okiem, że siły zeszły. Fajnie podłącza się Burliga, aktywny Kolar coś tam próbuje. Palcica nie widziałem. Sadlok strasznie niepewny, co kontakt z piłką to zawał.

Remis brałbym w ciemno, choć liczyłem po cichu, że mecz nie okaże się typowo ekstraklasowy, czyli golimy mistrza 4:0 i przegrywamy pare dni później ze zbieraniną odrzutów. Szkoda Kuby i Wasyla z nimi zwycięstwo murowane :/

75' lekki chaos na boisku, mam obnawy, że zaglebie wcisnie jakiegos fartownego farfocla, mimo naszej zdecydowanej przewagi.
76' Brutalny faul na Burym bez kartki wtf

81' wchodzi Plewka, obawy co do babola jeszcze większe, krążą myśli o głupiej stracie i kolejnej łatwo straconej bramce.

82' obawy się potwierdzają... akcja z dupy, karny Burego... Scenariusz raczej łatwy do przewidzenia. Karny raczej z tych komicznych, noga zostawiona, przeciwnik celowo pada, choć znając Burego mógł mieć taki zamysł. Uja... Lis ręcznik ani raz nie wyratuje...

3 minuty stracone na targowanie, szkoda spotkania, tracimy brami w kuriozalnych sytuacjach raczej błędy indywidualne.

Dramatyczny dramat, mieliśmy trochę więcej szczęścia w poprzednich spotkaniach, dziś szczęście ewidentnie nie jest z nami.

Niewiarygodna... Najpierw Drzazga dogrywa i Peszko cm mija się z piłką.. Powinien być remis.

Pare chwil później kolejna bramkowa sytuacja... Peszko urywa się ładnie strzela... i ? Drzazga paraczy, już mógł to zostawić. Pisałem wcześniej o dwóch zmaszczonych piłkach Drzazgi.. teraz dowalił lepiej :/

Nic... uj strzela w chwili gdy klepiemy top 8 a tu nagle kelnerzy wbijają nam bramki z dupy i finalnie przegrywamy.

Wola walki ogromna, byliśmy zdecydowanie lepsi, remis to max na co zaglebie zasłużyło, trudno gramy dalej i walczymy o 3 punkty w sobotę... Ósemka jest blisko, dojdzie Kuba będzie dobrze, głowy do góry, krótka ławka dała się we znaki. Zagłębie po tym jak spuchło nagle złapało drugi oddech :/

Partaczami spotkania: Sadlok, Klemenz może trochę Drzazga za 3 patelnie gdzie powinien strzelic choć jedną.
Zgodzę się.

PS: nie osrajcie się ....a. Zabrakło ważnych ogniw, obrony i skrzydła. Poza tym mecz po 3 dniach, mogli nie wszyscy być w optymalnej dyspozycji. Walczyli, starali się - za to szacunek. A wszyscy plujący na drużynę - zastanówcie się ....a, czyimi kibicami jesteście. Henryk Reyman nie podałby wam ręki, za to podałby ją każdemu z występujących na boisku. No, może Klemenza by pominął. Ogarnijcie się ....a. Uwierzyliście w puchary? Z CZYM? Z JUNIORAMI NA ŁAWCE? POJEBAWSZY?

No była lipa dziś. Ale 3 bramki wpadły. Można było wygrać, można było zremisować, można było również przejebać. Trudno. Gramy dalej. Co nniektórzy chyba po 3 ostatnich meczach uwierzyli, że gramy o mistrza. A rzeczywistość skrzeczy. Dwóch podstawowych wypadło, mecz po 3 dniach i lipa. Niestety.

Dziękuję za walkę, Panowie piłkarze. Dziękuję, trenerze. Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Jednak każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki.
Nie dopuściliście, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki. No, paru zjebów krzyczy, ale to akurat standard.
Odpowiedz cytując