Wyświetl pojedynczy post
Proud
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11614
Stary 14.12.2018, 07:37
Bardzo smutno.

Mam dziwne uczucie wstydu, jakby to była po części moja wina.
Tak jak niektórzy tu piszą, chciałem wierzyć w dobre intencje. Wierzyć w to, że Wisła powoli wyjdzie na prostą.
Ale z tyłu głowy gdzieś siedziało to, że jednak te wszystkie dziwne "powiązania" nie mogą być przypadkowe. Że Ci wszyscy dziennikarze tak zupełnie się nie mylą. Zwłaszcza rozmowy z ludźmi, którzy nie siedzieli w temacie dawały mi do myślenia. Jak nakreślałem im historię od meczu z Parmą, do dziś, od razu mówili, że to jest grubymi nićmi szyte. WYPIERAŁEM to ze świadomości. Tak chyba działa nasz mózg. Jest mi strasznie przykro.
Wczoraj oglądałem sobie filmiki na youtube'ie i płakałem jak dziecko. Ostatni raz w życiu płakałem po meczu z Apoelem. Ale byłem młodym człowiekiem wtedy...wtedy jednak tliła się nadzieja, że to nic, że Wisła jest nadal Wielka, że po prostu jest. Teraz jedyna nadzieja wiąże się z Socios. Mam nadzieję, że Wisła dzięki temu Stowarzyszeniu nigdy nie zginie, jak wszyscy teraz piszą. Chciałbym w to wierzyć. Człowiek musi mieć COŚ w co wierzy, pomimo realnej oceny sytuacji...

Mam nadzieję, że za kilka(naście?) lat, będziemy wspominać ten czas jako zły czas, w wciąż pięknej i TRWAJĄCEJ (!!!) historii naszego ukochanego KLUBU.
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli


Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni.


Jacek Kaczmarski
Odpowiedz cytując