Sytuację zdrowotną drużyny Wisły przed meczem z Zagłębiem Lubin trener Wdowczyk skwitował krótko: – Nie mamy żadnych problemów, wszyscy zawodnicy są zdrowi i gotowi do gry – powiedział szkoleniowiec Wisły.

Wdowczyk ma z kogo korzystać i dokonał jednej zmiany w szerokiej osiemnastce. Wrócił do niej Krzysztof Drzazga, a miejsce w drużynie wywalczył sobie dobrą grą w rezerwach. – Przesunęliśmy go do rezerw ze względów taktycznych. Strzelił hattricka w poprzedni meczu, teraz zdobył jedną bramkę i wywalczył rzut karny. Nie uszło to naszej uwadze, a rywalizacja o to, żeby być w osiemnastce jest spora. Wszyscy są zdrowi i moją niewdzięczną rolą jest czasami zakomunikować, że ktoś uda się na trybuny, albo, jak w przypadku Krzyśka mogę powiedzieć: “dobrze grałeś, wracasz do pierwszej drużyny”.

Dalej od pierwszego zespołu jest z pewnością Donald Guerrier. – Wróciliśmy z Chorzowa, Donald przyjechał we wtorek wieczorem. To był bardzo krótki mikrocykl. Czeka go ciężka praca, żeby wskoczyć z powrotem do drużyny. Znam jego atuty, teraz walczy o pierwszą osiemnastkę. Ma szansę, przykład Krzyśka Drzazgi tego dowodzi – zwraca uwagę Dariusz Wdowczyk.

Trwa natomiast walka z czasem Krzysztofa Mączyńskiego, który wczoraj po raz pierwszy trenował z drużyną. – Jest coraz lepiej, następuje progres i Krzysztof wierzy, że dojdzie do siebie bardzo szybko. Wczoraj uczestniczył w zajęciach, jest pod kontrolą lekarzy i fizjoterapeutów z reprezentacji. Nie było wczoraj gry treningowej, ale wziął udział w rozgrzewce, ćwiczeniach taktycznych, podaniach między zawodnikami. Rozmawiamy właściwie przed każdym treningiem jak ta jego noga wygląda. Wiem już, że po wczorajszym treningu nie ma żadnej reakcji, to pozytywne. Krzysztof ma przed sobą jasny cel, jest świadomy, że musi wziąć udział w meczach, aby być brany pod uwagę do składu reprezentacji – zakończył trener Wisły.