Drugą z rzędu porażkę w delegacji zaliczyli piłkarze Wisły Kraków w sobotni wieczór, przegrywając w spotkaniu 17. kolejki Lotto Ekstraklasy z Miedzią Legnica 0:2. Losy rywalizacji zostały rozstrzygnięte w pierwszych trzech kwadransach meczu.

Reklama




Z mocnym postanowieniem zrehabilitowania się za swój przegrany bój z Arką Gdynia przystępowała do swojego sobotniego spotkania ekipa z Grodu Kraka, w której okazję do gry otrzymał młody Patryk Plewka. Wygrać chciała jednak także legnicka ekipa, która miała za sobą dwie porażki z rzędu.

Na odkorkowanie wyniku meczu nie trzeba było długo czekać, bo już w drugiej minucie na listę strzelców wpisał się Henrik Ojamaa. Estończyk wykorzystał podanie od Pawła Zielińskiego i po zaledwie 120 sekundach gry gospodarze mogli cieszyć się z objęcia prowadzenia.

Miedź od 12 minuty prowadziła różnicą dwóch dwóch goli. Po raz kolejny w roli głównej wystąpił Ojamaa, który najpierw poradził sobie z jednym z rywali, a następnie oddał mocny strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Mateusza Lisa. W międzyczasie tor lotu piłki zmienił Maciej Sadlok i ekipa Dominika Nowaka cieszyła się z dwubramkowego prowadzenia.

Tymczasem po zmianie stron w 69. minucie piłkę do siatki skierował Dawid Kort, ale sędzia gola od pomocnika krakowskiej drużyny nie zaliczył, uznając, że były piłkarz Pogoni Szczecin znajdował się pozycji spalonej. Ostatecznie legniczanie utrzymali korzystny wynik do ostatniego gwizdka sędziego, notując swoje czwarte zwycięstwo w sezonie.

Miedź Legnica – Wisła Kraków 2:0 (2:0)

1:0 Ojamaa 2 min
2:0 Sadlok 12 min (sam.)

Miedź (4-4-2): Kanibołoćkyj – Bartczak, Osyra, Miljković, Fernandez (89 min Garguła), Purzycki, Zieliński, Camara, Henrik Ojamaa (79 min Szczepaniak), Forsell, Piątkowski (85 min Piasecki)

Wisła (4-3-3): Lis – Pietrzak, Sadlok, Arsenić, Bartkowski, Halilović (61 min Kort), Plewka, Jesus Imaz, Kostal (66 min Kolar), Boguski (81 min Bartosz), Ondrasek.

Sędzia główny: Łukasz Szczech (Warszawa)