Nowy trener, nowe rozdanie, nowy początek – wszystko jest nowe, oprócz kadry i stawki piątkowego spotkania. Czy wynik Derbów Krakowa wpłynie na przyszłość Białej Gwiazdy i jej opiekuna? Teoretycznie nie powinien, jednak dobry start zawsze zwiększa szansę na powodzenie w kolejnych dniach.

Oczekiwania są naprawdę duże. Peter Hyballa to nie pierwszy lepszy trener z łapanki ani stały bywalec ekstraklasowej karuzeli, a teoretyk futbolu i osoba, która ma swoją filozofię i stara się wcielać ją w życie. Nie tylko Wisła, a także cała polska liga potrzebuje fachowców, którzy oprócz doświadczenia potrafią zaoferować także wiedzę czysto taktyczną. Owszem, naszym rozgrywkom często zarzuca się, że nawet jeżeli nad Wisłę trafiłby duet Mourinho-Guardiola, to żaden z nich nie wytrzymałby na stanowisku dłużej niż przeciętny szkoleniowiec. Słaba liga, słabi piłkarze, karuzela się kręci, a koło zamyka. Warto promować rodzimych specjalistów, jednak na razie niestety nie wypromowaliśmy żadnego. Nawet Adam Nawałka, po względnie udanych Mistrzostwach Europy, zakotwiczył w… Lechu Poznań. Coś poszło nie tak. Być może słynna „polska myśl szkoleniowa” nie istnieje? Sami jej nie stworzymy. Do tego potrzeba ludzi z zewnątrz, bywalców europejskich salonów. Jeżeli mamy się od kogoś uczyć, uczmy się od najlepszych. Peter Hyballa ma w swoim CV pobyt w Wolfsburgu, Borussii, Bayerze Leverkusen – czy trzeba dodawać coś więcej? Powinniśmy i nawet musimy mu zaufać.

Niemiecki szkoleniowiec już na pierwszej konferencji zapowiedział, że zamierza grać ofensywnie. Wszyscy się ucieszyli, mamy fajnego trenera, będziemy strzelać gole. Z drugiej strony: co miał powiedzieć? Będziemy się bronić i skoncentrujemy się wyłącznie na defensywie? Mam nadzieję, że to nie tylko dobre, pierwsze wrażenie. Może w końcu zobaczymy dwóch napastników? Hyballa na pewno już ma jakiś pomysł, a po kilku treningach i spotkaniach albo ten plan się wykrystalizuje, albo powstanie nowy, dopasowany do umiejętności piłkarzy.

W Wolfsburgu i Dortmundzie Niemiec odpowiadał za drużyny młodzieżowe, co pozwala przypuszczać, że w Krakowie nie zapomni o tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z futbolem. Grać będą najlepsi, ale Szot, Buksa, Plewka czy Hoyo-Kowalski muszą otrzymywać czas na murawie, potrzebny do rozwoju. Może to oni będą najlepsi?

Nowy trener został rzucony na głęboką wodę. Cracovia, Legia, Lech, przeciętne wyniki, kiepska atmosfera – nikt nie będzie winił go za słaby start, jednak jeżeli dobrze zacznie, od razu zyska wielu sympatyków. Sukces w starciu z rywalką zza miedzy nieznacznie uchyli bramy do raju, które otworzyć będzie można w przyszłości. Podobno derby rządzą się swoimi prawami. Podobno. Miejmy nadzieję, że najbliższe będą rządziły się prawami Petera Hyballi.