Jednym z kilku nowych zawodników Wisły Kraków został latem Dawid Kort. Po swoim pierwszym oficjalnym meczu w koszulce „Białej Gwizdy” zawodnik nie miał powodów do radości, bo jego drużyna zremisowała bezbramkowo z Arką Gdynia.

Maciej Stolarczyk: Nie jestem zadowolony z wyniku [konferencja prasowa]

Odczuwamy spory niedosyt, straciliśmy dwa „oczka”, ale ważne, że zaczęliśmy od punktowej zdobyczy. Zagraliśmy dobre spotkanie. Tak naprawdę jest to początek sezonu, nikt nam nie wróżył dobrej gry, natomiast moim zdaniem pokazaliśmy całkiem niezłą grę, niestety zabrakło skuteczności – przekonywał Kort cytowany przez oficjalną stronę klubu z Krakowa.

Piłkarz nie ukrywa, że cieszy się, że może liczyć na zaufanie od szkoleniowca. Jednocześnie zawodnik „Białej Gwiazdy” odniósł się do głosów, które mówią, że Kort jest pupilem aktualnego trenera krakowskiej drużyny.

Czuję się fizycznie mocny, jednak ciężko pod tym względem porównywać nas i Arkę, gdyż goście raczej biegali za piłką, różnica w posiadaniu była dosyć duża. W Krakowie odżyłem psychicznie, w końcu mogę spędzać czas na boisku – mówił były piłkarz Pogoni Szczecin.

Trochę denerwują mnie ludzie, którzy myślą, że mam jakieś chody u trenera Stolarczyka, gdyż znamy się już od jakiegoś czasu i wcześniej współpracowaliśmy. Na takie rzeczy wolę odpowiadać na boisku – uzupełnił 23-latek.

Opracował ŁP