Dawid Abramowicz w sobotnim spotkaniu kontrolnym Wisły Kraków ze Stalą Mielec zaliczył swoje pierwsze trafienie w szeregach teamu z Grodu Kraka. Piłkarz nie ukrywał, że ten gol zmotywuje go do dalszej pracy.

Artur Skowronek: Piłkarze dali z siebie maksimum

Dawid Abramowicz dołączył do Wisły tego lata, rozstając się z Radomiakiem Radom. 29-latek ma już za sobą debiut w koszulce „Białej Gwiazdy” w PKO Ekstraklasie. Tymczasem w sobotę zaliczył pierwszego gola w koszulce Wisły, chociaż w spotkaniu nieoficjalnym.

– Na pewno był to pierwszy i mogę zapewnić, że nie ostatni gol. Nie jest to przypadek. Nasza postawa jest pokłosiem mikrocyklu tygodniowego. Bardzo się cieszę, że udało mi się dołożyć cegiełkę do zwycięstwa i jestem zadowolony, iż zagraliśmy na zero z tyłu – rzekł Abramowicz cytowany przez Wisla.krakow.pl.

Nowy nabytek co prawda zdobył bramkę w boju przeciwko mielczanom, ale po zakończeniu spotkania zawodnik samokrytycznie podszedł do oceny swojej gry. – Każdym treningiem czy każdą sytuacją meczową staram się udowadniać swoją wartość. W spotkaniu ze Stalą udało się dać zespołowi pozytywny bodziec, co mnie cieszy. Co prawda nie ustrzegłem się błędów w kilku sytuacjach, ale na pewno to napawa optymizmem i jest to impuls do jeszcze cięższej pracy – zaznaczył Abramowicz.