fot. Radosław Bełżek

– Sytuacji mieliśmy sporo do tego, aby ten wynik był wyższy, ale nie o to chodzi. Cieszymy się, że mogliśmy tutaj zagrać. Boisko było nienajlepsze, ale szczególnie w pierwszej połowie dobrze sobie na nim radziliśmy – powiedział trener Dariusz Wdowczyk po wygranym 3:0 towarzyskim meczu w Bochni.

– Kilku zawodników nie zagrało, kilku jest na reprezentacji, kilku ma drobne urazy lub przeziębienie. Mam nadzieję, że od poniedziałkowych zajęć będą gotowi do gry – kontynuował.

W piątkowym meczu na prawej stronie pomocy wystąpił Petar Brlek. – To była potrzeba chwili, bo byliśmy w takim składzie osobowym, jakim byliśmy. Akurat został wystawiony na tej pozycji, ale to była potrzeba chwili – mówił szkoleniowiec.

Z dobrej strony zaprezentował się strzelec dwóch bramek Krzysztof Drzazga. Czy Dariusz Wdowczyk zapisał przy jego nazwisku plusa? – Na pewno tak. Zdobył dwie piękne bramki z dystansu. Jeżeli ktoś strzela ładne bramki, to na pewno na plus.