Dariusz Wdowczyk
fot. Radosław Bełżek

– Gratuluję Cracovii zdobycia trzech punktów w derbach. Zanim się mecz rozpoczął, już przegrywaliśmy 0:1. Po tej bramce szybko się otrząsnęliśmy. Mieliśmy przewagę, stwarzaliśmy sobie sytuacje, których nie potrafiliśmy wykorzystać. Było parę okazji do tego, aby zagrozić bramce Cracovii. Opanowaliśmy to co działo się na boisku i to my prowadziliśmy grę, by w 43. minucie znowu nadziać się na kontrę i dostać drugą bramkę. Taki wynik zmusił nas do tego, aby grać ofensywie, ale w drugiej połowie tych akcji nie było zbyt wiele. Przegrane derby to na pewno cios dla zawodników i dla klubów. Mamy jednak kolejne mecze przed sobą, liga dopiero się rozpoczęła i mam nadzieję, że ciężko pracując, że będziemy zdobywali punkty i przyjdzie taki czas, że dla nas również światło zaświeci – powiedział po meczu z Cracovią trener Wisły, Dariusz Wdowczyk.

– Myślę, że dwójka naszych napastników odstawała od reszty zespołu. Nie stwarzaliśmy sobie sytuacji między innymi dlatego, ponieważ nasi napastnicy są zbyt statyczni – kontynuował. – To może nie kryzys, ale przegrywamy trzeci mecz z rzędu. Trzeba sobie powiedzieć jasno, że trzy wyjazdowe mecze to nie były mecze łatwe, aczkolwiek liczyłem na coś więcej – mówił szkoleniowiec.

– Chcemy zajmować się tylko czysto sportową stronę tego, co się dzieje w klubie. Takie sytuacje nie pomagają. To, że zmieniamy właściciela i jest to ogłoszone przed meczem z Lechią na pewno mi nie pomaga i być może zawodnicy myślą o tym, co się dzieje. To, że dzisiaj pojawia się następna informacja, to na pewno nie buduje dobrej atmosfery w drużynie. Chcemy się od tego odciąć, chcemy się zająć tylko tym co przed nami, czysto sportową stroną, treningami i meczami. Nie jestem właściwą osobą, aby to komentować – kontynuował.