fot. Radosław Bełżek
Dariusz Wdowczyk

– Trudno coś sensownego powiedzieć po takim spotkaniu. O ile pierwsza połowa wyglądała jeszcze w miarę, mieliśmy sytuacje, to w drugiej tych sytuacji nie było zbyt wiele. Oddaliśmy pole Ruchowi, który spokojnie rozgrywał piłkę, kontrolował to co się działo na boisku. Mamy swoje problemy, czy to kadrowe, czy wynikające czysto z gry – mówił po meczu z Ruchem Chorzów trener Wisły Dariusz Wdowczyk.

– Nie spodziewałem się tego, że stracimy tutaj trzy punkty. Trudno się z tym pogodzić, ale jednocześnie trudno mi się pogodzić z tym, że na meczu nie pokazujemy tego, co potrafimy zrobić na treningu. Wbijamy się w problemy, jesteśmy na ostatnim miejscu w tabeli. Nie chciałbym, aby doszło do takiej sytuacji jaka miała miejsce zanim przyszedłem do Wisły. Wszyscy pamiętamy, że ten zespół potrafi grać. Teraz nie prezentujemy jednak najlepiej piłki, takiej jaką pokazywaliśmy, gdy przyszedłem tutaj wiosną. Zastanawiamy się razem ze sztabem z czego to wynika, dlaczego tak się dzieje. Nie jest miło przegrywać mecze, tym bardziej u siebie. Mamy nad czym myśleć, co analizować, nad czym pracować, żeby było lepiej. To już nie jest Wisła Kraków Żurawskiego, Frankowskiego, Sobolewskiego i kilku innych zawodników, którzy dominowali w naszej lidze. Ciężko to mówić, ale trzeba się do tego przyzwyczai – kontynuował.

Zapytany czy ostatnie zawirowania związane z nowym właścicielem klubu mają wpływ na postawę zawodników, odpowiedział: – Znowu odpowiem w ten sam sposób. Chcemy się koncentrować tylko i wyłącznie na czysto sportowej stronie. Co komu w głowie siedzi trudno mi powiedzieć. Czy to ma wpływ na piłkarzy? Trzeba byłoby ich zapytać. Nie odetnę ich od informacji, które się pojawiają i od tego co się dzieje w klubie. Mamy internet, media, też informujecie o tym co się dzieje. To na pewno nie sprzyja całej sytuacji, aczkolwiek nie wiem czy to jest jedyna przyczyna tego, że przegrywamy mecze. Wierzę, że ten zespół potrafi grać zdecydowanie lepiej w piłkę niż to co zaprezentował w ostatnich meczach. Mogą rolą jest to, aby ten zespół zaczął funkcjonować. Analizujemy wszystko i staramy się wpoić zawodnikom wiarę w zwycięstwo. Trudno mi odpowiadać za każdego zawodnika, czy się przejmuje tym jaka będzie jego przyszłość, czy tym co się dzieje w klubie.