Bardzo ważne zwycięstwo w walce o pierwszą ósemkę odnieśli w piątkowy wieczór piłkarze Wisły, którzy przed własną publicznością pokonali 3:1 Śląsk Wrocław. Formę strzelecką z jesieni zaprezentował Carlitos, który zdobył wszystkie trzy gole dla gospodarzy.

Od początku spotkania dłużej przy piłce utrzymywali się wiślacy, który rozgrywali atak pozycyjny. Goście nastawili się na wyprowadzanie kontrataków i kilka razy szybkimi akcjami niepokoili defensywę Wisły.

Wisła wyszła na prowadzenie w 20. minucie. Z rzutu karnego podyktowanego za zagranie piłki ręką przez Riedera do siatki Śląska trafił Carlitos. W kolejnych minutach brakowało klarownych sytuacji.

W 36. minucie Śląsk niespodziewanie doprowadził do wyrównania. Po dośrodkowaniu Riery z rzutu rożnego, Cuestę uderzeniem głową pokonał Tarasovs. Jak się okazało była to ostatnia bramka w pierwszej połowie.

W drugiej połowie nadal optyczną przewagę mieli gospodarze, ale w pierwszym kwadransie nic z tego nie wynikało. W 62. minucie podopiecznym Joana Carrillo udało się ponownie wyjść na prowadzenie. Po długim podaniu Arsenicia, piłkę w polu karnym opanował Carlitos, ograł Tarasovsa i mocnym strzałem pokonał Słowika.

Hiszpan nie zamierzał na tym poprzestawać i w 79. minucie po raz trzeci wpisał się na listę strzelców. Piłkę z lewej strony przed bramkę wstrzelił Cywka, jeden zawodników Śląska nie zdołał przeciąć tego zagrania i futbolówka trafiła pod nogi Carlitosa, który spokojnie trafił do pustej bramki, kompletując hattricka.

Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 3:1 (1:1)
1:0 Carlitos (k.) 20′
1:1 Tarasovs 36′
2:1 Carlitos 62′
3:1 Carlitos 79′