fot. Radosław Bełżek

Po zwolnieniu Tadeusza Pawłowskiego ze stanowiska trenera Wisły Kraków stery w zespole objął awaryjnie Marcin Broniszewski. – Nie chcę tego komentować. Taka jest zawodowa piłka. Czasami jest bardzo brutalna. Takie momenty się zdarzają – mówił na konferencji prasowej przed wtorkowym meczem z Koroną Kielce.

– Moją rolą jest znowu poradzić sobie w takim momencie. Tchnąć w drużynę jak najwięcej optymizmu, a przede wszystkim zagrać o pełną pulę. Wszyscy wiemy, że punkty są nam bardzo potrzebne – podkreślał Broniszewski cytowany przez „Dziennik Polski”.

– Wszystkie uczucia towarzyszą tej drużynie – złość, niemoc i lekko pospuszczane głowy. Ale to jest normalne zjawisko, kiedy się przegrywa tak dużo spotkań, albo nie wygrywa. Z pewnością więcej optymizmu jest we wszystkich zespołach, które wygrywają. My musimy o to zwycięstwo w końcu się postarać. Ani moja deklaracja, ani deklaracja zawodników będzie niczym w porównaniu do tego, co trzeba zrobić na boisku. Niech to, co się na nim stanie będzie deklaracją zespołu, że wie, co jest grane. Wie, w jakiej jesteśmy sytuacji i jak ważne jest to spotkanie, a także następne, które będziemy rozgrywać – przekonywał.

Dziennik Polski: Marcin Broniszewski: Musimy robić punkty, reszta się nie liczy >>