Wisła Kraków pokonała 3:2 w meczu 29. kolejki polskiej ekstraklasy Raków Częstochowa. Tym samym team ze stolicy Małopolski wywalczył swoją pierwszą pełną pulę po koronapauzie.

„Biała Gwiazda” z charakterem. Wisła – Raków 3:2

– W sytuacji, w której znalazła się nasza drużyna najważniejsze dzisiaj było zwycięstwo i ten cel osiągnęliśmy po bardzo trudnym meczu. Spodziewaliśmy się rzeczywiście, że będziemy musieli wyszarpać trzy punkty i tak właśnie się stało – mówił Artur Skowronek po zakończeniu potyczki z ekipą z Jasnej Góry.

– Przygotowywaliśmy się przed meczem na bardzo trudne momenty, myśląc o taktyce. To bardzo specyficzny mecz i musieliśmy się do niego naprawdę dobrze przygotować, by dobrze wyglądać taktycznie, a fizycznie trzeba w każdym meczu bardzo mocno pracować – kontynuował trener urodzony w Bytomiu.

– Było bardzo dużo pressingu, presji przeciwnika na naszej połowie, bardzo dużo kontaktowej pracy, dlatego cieszę się, że drużyna na to odpowiedziała tym samym. Byliśmy zdecydowani, aktywni i dlatego też wróciliśmy z dalekiej podróży w tym meczu. Przeżyliśmy trudne momenty, ale jako drużyna pokazaliśmy charakter i dlatego mocno gratuluję piłkarzom, że walczyli dalej o swoje, że się nie załamali w trudnym momencie meczu, tylko pokazali, że naprawdę jesteśmy drużyną – skwitował Skowronek.

Już w najbliższą niedzielę Wisła rozegra swoje ostatnie spotkanie w rundzie zasadniczej PKO Ekstraklasy, mierząc się z Arką Gdynia. Pierwszy gwizdek sędziego zaplanowany jest na godzinę 18:00.