W sobotę Wisłę czeka pierwsze spotkanie w rundzie finałowej PKO Ekstraklasy. Wiślacy na wyjeździe zmierzą się z Rakowem Częstochowa.

Podczas konferencji prasowej Artur Skowronek mówił między innymi o możliwych zmianach w składzie, taktyce, a także osłabieniach Rakowa i ich stałych fragmentach gry.

Kuveljić czy Basha na Raków?

W ostatnim meczu z Arka Gdynia od pierwszej minuty wystąpił Nikola Kuveljić, który zastąpił pauzującego za żółte kartki Vullneta Bashę. Kto z nich wystąpi w sobotę?

– Przed wszystkim cieszę się, że Nikola potwierdza, że jest bardzo dobrym piłkarzem i wykorzystuję swoją szansę. To oczywiście powoduje, że sztab ma pozytywny ból głowy. Oby takich sytuacji było jak najwięcej. Mamy pomysł na mecz z Rakowem, ale nie chcemy odkrywać wszystkich kart – powiedział szkoleniowiec Wisły.

Turgeman od pierwszej minuty?

Niewykluczone, że w sobotnim meczu z Rakowem w podstawowym składzie zagra Alon Turgeman, który wniósł sporo ożywienia w grę Wisły, wchodząc na boisko w drugiej połowie ostatniego meczu w Gdyni.

– Dużo pracy wykonał indywidualnie, po to, żeby być gotowym do pracy treningowej z całym zespołem. Jest za nim dużo pracy interwałowej. Jest gotowy, nie na pełne 90 minut, ale jest bardzo mocno brany pod uwagę na mecz z Rakowem – przyznał szkoleniowiec Wisły.

Wisła zmieni strategię?

Wisła z Rakowem miała okazję mierzyć się całkiem niedawno, bowiem w 29. kolejce na własnym stadionie. Mecz zakończył się wygraną „Białej Gwiazdy”, choć przez większą część meczu grę prowadzili goście z Częstochowy.

– W tygodniu treningowym przed meczem, zawsze staram się tak obrać strategię, żeby mieć kontrolę w meczu. Nie zawsze się to jednak udaje. I rzeczywiście w meczu z Rakowem pressing przeciwnika był w wielu momentach skuteczny. Napędzaliśmy przeciwnika stratami i słabszymi decyzjami. W ostatniej analizie przeciwnika zaczepiliśmy się o ten mecz i na pewno chcemy tej kontroli więcej, ale nie tylko myśląc o posiadaniu piłki – mówił trener Wisły.

– Postawa Rakowa nie zaskoczyła nas. Ustawienie taktyczne było powtarzalne, bo Raków generalnie jest bardzo mocno powtarzalny w sowich działaniach zespołowych i grupowych. Ten pressing przeciwnika była na tyle skuteczny w Krakowie, że jednak w wielu momentach Raków miało dużo dobrego na boisku. Trzeba to zmienić. Trenowaliśmy takie fragmenty gry, aby obraz i odbiór tego meczu był lepszy – kontynuował Artur Skowronek.

– Nie będę tutaj odkrywał kart i ułatwiał trenerowi Papszunowi. Znamy się bardzo dobrze, bo rywalizowaliśmy ze sobą w pierwszej. Staraliśmy się opracować taką taktykę, aby nasze zespoły wygrywały te mecze. Byliśmy skuteczni w meczu w Krakowie. Szczęście oczywiście w piłce jest potrzebne, ale uważam, że drużyna bardzo mocno na nie pracowała. Pokazała charakter i dlatego ten mecz wygraliśmy. Wierzę, że mając pod większą kontrolą strategię gry, będzie większa płynność naszego grania w Bełchatowie, niż miało to miejsce tutaj w Krakowie – dodał szkoleniowiec Wisły.

Raków bez Petraska

Zespół Rakowa do sobotniego spotkania przystąpi poważnie osłabiony, bowiem trener nie będzie mógł skorzystać z usług Tomasa Petraska.

– To będzie bardzo trudny mecz również bez Petraska. Oczywiście Tomas to bardzo dobry piłkarz, ostoja linii defensywnej w postaci piłkarskiej, taktycznej. Daje również dużo charyzmy Rakowowi, ale bez niego też tej charyzmy będzie bardzo dużo. Nadal będzie dużo wzrostu przy stałych fragmentach gry i nie tylko. To personalne osłabienie przeciwnika, ale tam wciąż jest dużo dobrych piłkarzy i mogą go zastąpi – powiedział trener „Białej Gwiazdy”.

Stałe fragmenty gry

– My staramy się być skuteczni przy stałych fragmentach gry, w wielu momentach to pokazaliśmy. Zdobyliśmy wiele punktów przez stałe fragmenty gry, bo to pokazuje, że poświęcamy temu dużo czasu zarówno podczas treningu, jak i w teorii. Myśląc o indywidualnej analizie przeciwnika i tych schematach, to staramy się szukać powtarzalności w zasadach. To zrobiliśmy, ale zawsze tak jest. Drużynie przedstawiamy to w osobnej odprawie na temat stałych fragmentów gry i taką mamy zaplanowaną w dniu meczu. Robimy to po to, aby piłkarze czuli się komfortowo przed meczem, że wiemy co mamy robić przy stałych fragmentach gry w ataku i obronie. Mamy nadzieję, że ponownie przyniesie to bardzo pozytywny akcent, przede wszystkim punktowy – powiedział trener Wisły podczas konferencji prasowej.

Presja

– Presja cały czas jest taka sama. Presja oczywiście spowodowana miejscem Wisły w tabeli, dalej jest mocno niebezpiecznie. Uważam, że ta presja pozytywnie napędza naszych piłkarzy i trenerów. Jesteśmy cały czas skoncentrowani w swojej pracy, jest duże zaangażowanie – dodał Artur Skowronek.