Jeżeli któryś z trenerów będzie pozytywnie wspominał dzisiejszy wieczór, z pewnością nie będzie to Artur Skowronek. Prowadzona przez niego Wisła w drugiej połowie spotkania oddała rywalom inicjatywę i w ciągu 15 minut straciła dwie bramki. Sprawdźmy, co o zakończonym meczu powiedział szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

– Warta dała dzisiaj coś, od czego zawsze powinniśmy zaczynać – ogromną pazerność na zwycięstwo, chociaż ten mecz nie rozpoczął się dla nich najlepiej. Chcieliśmy bardzo szybko zdobyć bramkę i poszukać następnej, ale zabrakło skuteczności, by strzelić kolejnego gola. Później pojawiły się błędy indywidualne, które napędziły przeciwnika. Warta jeszcze bardziej agresywnie weszła w drugą połowę i dopięła swego. Jeżeli do umiejętności, które mamy, nie dołożymy właśnie takich argumentów, to w żadnym spotkaniu nie będzie nam łatwo – tak porażkę skomentował trener Wisły.

Czego w opinii Artura Skowronka nie pokazali jego podopieczni? – Zabrakło tempa ataku pozycyjnego, ruchu bez piłki, wyciągania przeciwników i szukania przestrzeni dla zawodników, czyli wszystkiego, co było w naszych planach na ten pojedynek. Zabrakło także drugiej bramki, która uspokoiłaby mecz i napędziła nasze ataki. Niestety, naszą postawą tylko napędziliśmy przeciwnika – w ten sposób opiekun gości zakończył swoją wypowiedź.