Kibice zawsze z niecierpliwością czekają na przedmeczową konferencję prasową. Co powie trener? Jaki ma plan na następne spotkanie? Kto nie wystąpi w zbliżającym się pojedynku? Dzisiaj sympatycy krakowskiej Wisły szczególnie uważnie słuchali słów Artura Skowronka. Nic dziwnego – Biała Gwiazda prezentuje się wyjątkowo przeciętnie, a słaba postawa ekipy z Reymonta tylko potęguje liczbę plotek o zakończeniu współpracy z obecnym szkoleniowcem.

Na początku opiekun Wiślaków podzielił się informacjami na temat stanu zdrowia kadry. Nie zabrakło wiadomości dotyczącej przedłużającej się absencji kapitana, Jakuba Błaszczykowskiego. – Kuba nie będzie brany pod uwagę w tym meczu. Cały czas ma problem z tym samym urazem. Robimy wszystko, by był gotowy na starcie derbowe, ale w sobotę nie będziemy mogli z niego skorzystać. Oprócz niego jeszcze jeden zawodnik nie znajdzie się w kadrze (z powodu wirusa). Poza tym wszyscy gracze są zdrowi.

Trener krakowian oczywiście skomentował nieudane zmagania w Grodzisku Wielkopolskim. Drużyna z Reymonta zaprezentowała się tam niesamowicie słabo, a jednym z powtarzających się komentarzy było określenie „kompromitacja”. – Ta drużyna ma bardzo duże umiejętności, jednak nie od tego należy zaczynać. W potyczce z Wartą dostaliśmy „gonga”. Nie wszystko kontrolowaliśmy, jednak wiele elementów z tamtego dnia chcielibyśmy powtarzać. Chociaż w pierwszej połowie i w przerwie wydawało nam się, że wszystkie kluczowe rzeczy są wystarczająco poukładane, szybko stracona bramka wprowadziła ogromne zamieszanie w naszych szeregach. W tym momencie powinni pojawić się liderzy, nad czym w tej chwili pracujemy.

Słowo klucz – czas

Chimeryczna postawa krakowskiej ekipy coraz bardziej martwi sympatyków 13-krotnego mistrza Polski. Obok dobrych spotkań przeciwko Górnikowi czy Rakowowi, a także dwóch wysokich zwycięstw nad Stalą i Podbeskidziem pojawiły się pojedynki, o których każdy kibic Białej Gwiazdy chciałby jak najszybciej zapomnieć – Wiślacy musieli przełknąć gorycz porażki z Lechią czy beniaminkiem z Poznania. Co o aktualnej dyspozycji swoich zawodników powiedział trener Wisły?

– Nie jest to jeszcze skonsolidowana drużyna. Ten proces potrzebuje czasu – wszyscy muszą wiedzieć, w jakim klubie pracujemy i od czego pracę należy zaczynać. Właśnie na takich rzeczach ostatnio się koncentrowaliśmy. Piłkarze dobrze zareagowali na treningu, jednak najważniejsze jest to, co pokażą na boisku. Cztery kolejne mecze są niezwykle istotne, ale oczywiście jutrzejsze spotkanie jest najważniejsze. Musimy udowodnić, na co nas naprawdę stać. Niejednokrotnie to pokazywaliśmy, czy to w Zabrzu, czy w Bełchatowie, że jeżeli jesteśmy razem, stać nas na zdobywanie punktów.

Artur Skowronek odniósł się także do plotek, zgodnie z którymi jest już jedną nogą poza klubem. – Nawet nie potrzebuję żadnych sygnałów z góry – ciągle o tym rozmawiamy. Oczywiście trener jest odpowiedzialny z wyniki i ponosi konsekwencje za rezultaty jego drużyny. Nie mamy argumentów, żeby obronić się po porażce z Wartą. Jesteśmy świadomi krytyki, na którą zasłużyliśmy – tak zakończył opiekun ekipy z Reymonta.