W ramach 7. kolejki PKO Ekstraklasy Wisła zmierzy się na wyjeździe z jednym z beniaminków PKO Ekstraklasy Stalą Mielec. Klub z Podkarpacia jest bardzo dobrze znany obecnemu trenerowi „Białej Gwiazdy” Arturowi Skowronkowi, który pracował w nim przed przenosinami do Krakowa.

Wisła ostatni raz okazję do zaprezentowania miała 25 września, kiedy bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. W kolejnych tygodniach, głównie ze względu na pozytywne przypadki koronawirusa w klubie, drużyna nie miała zbyt wielu okazji do wspólnych treningów. Jak to wpłynęło na formę zespołu?

– Zobaczymy w niedzielę. Jest bardzo duża mobilizacja drużyny, jest fajna intensywność. Kolokwialnie mówiąc, sklejamy dalej taktykę, którą chcemy proponować w tym sezonie. Pomimo tych problemów, gdzie jest nas trochę mniej w tym procesie treningowym, zawodnicy bardzo chcą wrócić do gry i widać, że ten sześciodniowy cykl treningów indywidualnych i generalnie przerwę na reprezentacje bardzo mocno wykorzystaliśmy, aby podnieść parametry przygotowania fizycznego, które idą w dobrą stronę – mówił trener Wisły podczas piątkowej konferencji prasowej.

– Nie jest to łatwa sytuacja, ale z tym wirusem już trochę żyjemy, więc trochę tego doświadczenia mamy. Dotknęło to już nas wcześniej, mieliśmy jeden restart, były przekładane mecze, zawieszone rozgrywki. Mierzymy się z tym kolejny raz i to doświadczenie pomaga w tym, aby bardziej koncentrować się na swoich rzeczach treningowych. Wiemy również, że musimy pilnować aspektów mentalnych, bo w najbliższym meczu niestety ponownie nie będzie publiczności – kontynuował Artur Skowronek.

– W meczu z Górnikiem pokazaliśmy dobrą stronę naszego zespołu. W piłce potrzebny jest jednak czas i myślę, że był on tej drużynie potrzebny. Uważam, że postaraliśmy się wykorzystać ten dodatkowy czas maksymalnie i mam nadzieję, że w niedzielnym meczu funkcjonować będziemy jeszcze lepiej – mówił.

Powrót do Mielca

Artur Skowronek był trenerem Stali od czerwca 2018 do września 2019 roku. – Paru chłopaków tam zostało i tworzy trzon tej drużyny, ale została ona zmieniona. Znam ich umiejętności indywidualne, które są wysokie i dzięki którym wywalczyli awans, ale generalnie drużyna jest zmieniona, zmieniona jest także taktyka. Jest nowy trener, który ma innym pomysł na tę drużynę. Analizowaliśmy ten zespół i myślę, że jesteśmy przygotowani taktycznie na ten mecz – mówił szkoleniowiec.

– Są tam fantastyczni ludzie. Był tam postawiony przede mną bardzo fajny projekt. Cieszę się, że tamtym ludziom udało się sfinalizować to w postaci awansu. To są bardzo fajne pozytywne emocje, bo trochę czasu tam spędziłem. Jesteśmy w dobrych relacjach i dobrze jest tam wrócić – dodał Skowronek.

Sparingi i mocne strony Stali

W ostatnich miesiącach obie drużyny miały okazję już mierzyć się dwukrotnie w meczach sparingowych. Oba pojedynki zakończyły się wygranymi Wisły – 4:2 i 2:0. Trener „Białej Gwiazdy” nie przywiązuje jednak do tego większej wagi.

– Nie przywiązywałbym do tego wagi. Fajnie, że te sparingi wygrywaliśmy, bo zawsze mamy takie nastawienie. W pewnych momentach tych rywalizacji pokazywaliśmy również dobrą grę i na tym chcemy się skupić. Chcemy dalej rozwijać tę drużynę, myśląc przede wszystkim o sobie, ale także o taktyce przeciwnika – mówił w piątek.

Jakie są najmocniejsze strony beniaminka wg trenera Wisły? – Stal w tej Ekstraklasie stara się być bardzo dobrze zorganizowaną drużyną, przede wszystkim w niskiej obronie. W tych ostatnich spotkaniach zmienili też taktykę na ustawienie 5-4-1 w niskiej obronie, ale to powoduje także, że jest dużo przestrzeni po przechwycie i biorąc pod uwagę szybkość Andreja Prokicia, to te prostopadłe podania po odbiorze są silną stroną Stali. Punktują również dzięki stałym fragmentom gry. Angażują bardzo dużo ludzi w polu karnym przy rzutach rożnych i wolnych. Te cechy powodują, że Stal punktuje w Ekstraklasie. Ale także druga linia – Domański, Tomasiewicz, Forsell – to ludzie, który potrafią naprawdę dobrze grać w piłkę – dodał szkoleniowiec.