Wisła Kraków po dwóch zwycięstwach z rzędu w PKO Ekstraklasie w środowy wieczór była zmuszona uznać wyższość Lechii Gdańsk. Ekipa z Grodu Kraka przegrała z teamem z Trójmiasta 1:3. Po zakończeniu spotkania komentarz na temat meczu wyraził opiekun „Białej Gwiazdy”.

Podsumowanie 8. kolejki PKO Ekstraklasy

Wisła Kraków po wygranych bojach z beniaminkami polskiej ekstraklasy została zweryfikowana przez etatowego przedstawiciela ligi polskiej. Lechia pokonała krakowski team po raz drugi z rzędu na stadionie im. Henryka Reymana.

– Na pewno za nami mecz, z którego powinniśmy wycisnąć więcej. Oczywiście, popełniliśmy błędy w obronie, które taka jakość – jaka jest w Lechii Gdańsk – wykorzystuje. Szkoda, bo akurat przy tych sytuacjach mogliśmy się inaczej odnaleźć – i przy rzucie wolnym, i przy rzucie karnym oraz przy bramce samobójczej zawsze można lepiej zafunkcjonować – mówił Artur Skowronek cytowany przez Wisla.krakow.pl.

– Najbardziej żałujemy tego, że nie otworzyliśmy lepiej meczu, drugiej połowy i że nie wykorzystaliśmy tych sytuacji, które stworzyliśmy. Pomimo że przegraliśmy wysoko, to uważam, że mecz mógł potoczyć się inaczej. Nie mamy wpływu na to, co się wydarzyło, ale na to, co przed nami – dodał szkoleniowiec kakowian.

– Oczywiście, że nie wszystko jest w porządku, wiedzieliśmy o tym. We wcześniejszych meczach złapaliśmy rytm, który złapaliśmy także dzisiaj. Było kilka dobrych momentów w tym meczu, po prostu byliśmy nieskuteczni. Widzę mankamenty, rzeczy, które trzeba poprawiać i jesteśmy tego świadomi. Wierzę, że te dziewięć dni odpowiednio wykorzystamy, żeby jak najlepiej wyglądać w meczu z Rakowem – podsumował Skowronek.