W swoim ostatnim meczu w 2019 roku piłkarze Wisły Kraków w delegacji zmierzą się z Łódzkim Klubem Sportowym. „Biała Gwiazda” przystąpi do tej potyczki, chcąc odnieść drugie z rzędu zwycięstwo. Przed tym starciem z dziennikarzami spotkał się szkoleniowiec Wisły.

Artur Balicki zdyskwalifikowany za doping

– ŁKS cieszy się grą. Widać atak pozycyjny i konsekwencję w schematach, są niekonwencjonalni, robią przewagę, np. boczni obrońcy grają w środkowej strefie, co jest nieprzewidywalne i trudne do przeciwdziałania, ale o tym już wiemy – mówił Artur Skowronek cytowany przez oficjalną stronę klubu z Grodu Kraka.

– Mecz z Pogonią bardzo dużo nas kosztował, w związku z czym więcej czasu poświęciliśmy na regenerację, by psychofizycznie piłkarze czuli się komfortowo. Mieliśmy też czas na pracę nad stałymi fragmentami gry – mamy pomysł na przeciwnika w ataku, ale i nad całościową organizacją, bo ŁKS ma swój styl i w tym będzie konsekwentny – kontynuował trener krakowian.

– Chcielibyśmy szukać sytuacji, jak w poprzednim meczu z ŁKS-em, ale chcielibyśmy też więcej równowagi i tego będziemy się trzymali. Potrzebujemy konsekwencji, by pewność każdego piłkarza z meczu na mecz rosła, bo dzięki temu i cały zespół będzie silniejszy. Musimy zagrać odważnie, szukać zwycięstwa, ale niekoniecznie musi to być aż tak otwarte, jak w meczu w Krakowie – skwitował Skowronek.

Warto zaznaczyć, że przed czwartkowym starciem obie drużyny legitymują się dokładnie takim samym bilansem punktów, mając 14 „oczek” na swoim koncie. Tym samym batalia obu ekip może mieć kluczowe znaczenie dla sytuacji w dolnych regionach ligowej stawki.