Aleksander Buksa
fot. Radosław Bełżek

Ostatnie dni w Wiśle upłynęły przede wszystkim pod znakiem zamieszania związanego z kontraktem Aleksandra Buksy. Temat ten pojawił się również podczas czwartkowej konferencji prasowej z udziałem trener Wisły Artura Skowronka.

Przypomnijmy, że Wisła latem poinformowała o przedłużeniu umowy z 17-letnim napastnikiem do czerwca 2023 roku. Okazuje się jednak, że obie strony formalnie związały się ze sobą tylko do końca obecnego sezonu, ale zawarły również dżentelmeńską umowę dotyczącą jej przedłużenia do 2023 roku w styczniu, po ukończeniu przez napastnika 18 lat. Wielu kibiców Wisły uważa, że klub nie podając latem pełnych informacji na ten temat, wprowadził ich w błąd, co sprawiło w ostatnich dniach ogromne zamieszanie.

– Trudno jest mi komentować tę sytuację. Wydany jest już oficjalny komunikat klubu, który pokazuje, że wydawało się, że sytuacja między nami jest jasna – mówił Skowronek.

Czy cała ta sytuacja ma wpływ na samego Aleksandra Buksę? – Jestem przekonany, że to na Olka w pewien sposób wpływa. Natomiast w naszym codziennym życiu szatni, treningów, rozmów tego nie obserwuję. Jest skoncentrowany na swojej pracy i bardzo dobrze, że tak reaguje – powiedział w czwartek trener „Białej Gwiazdy”.

Szkoleniowiec Wisły zapewnia również, że kontraktowa sytuacja młodego napastnika nie będzie miała żadnego wpływu na podejmowane przez niego decyzje. – Na pewno nie. Zawsze o tym, kto wyjdzie w składzie, kto wejdzie z ławki, kto w ogóle będzie w kadrze meczowej, z mojej perspektywy będzie decydować forma i przydatność każdego z piłkarzy dla dobra drużyny. Nie inaczej będzie teraz. Olek ma bardzo duży potencjał, chcemy go rozwijać i na tym po prostu codziennie staramy się skupiać – powiedział Skowronek.

– Ta sytuacja na pewno nie może wpływać na obraz naszej drużyny, na obraz prowadzenia tego chłopaka. Na obraz tego, żeby go rozwijać, żeby był ważną częścią naszej drużyny, bo do tego codziennie pragniemy zmierzać – dodał szkoleniowiec Wisły.