Wisła Kraków zremisowała w sobotnim meczu 35. kolejki polskiej ekstraklasy z Koroną Kielce. Po zakończeniu spotkania opiekun teamu z Grodu Kraka nie ukrywał, że po niewykorzystaniu rzutu karnego jego zespół miał kłopoty.

Seria zwycięstw przerwana. Wisła – Korona 1:1

Team ze stolicy Małopolski zaliczył w boju z ekipą Macieja Bartoszka swój szósty remis w sezonie. Dodajmy, że trener Skowronek w rywalizacji z Koroną w trakcie swojej przygody trenerskiej zaliczył drugi kompromis w czwartym tego typu starciu.

– Chcieliśmy od początku tego meczu stosować dużo wysokiego pressingu, po odbiorze mieliśmy kontrolować nasz atak pozycyjny i uważam, że nieźle to wyglądało. Udokumentowaliśmy takie nastawienie w tym meczu szybko zdobytą bramką, później mieliśmy swoją kolejną szansę, przede wszystkim z rzutu karnego, którego nie wykorzystaliśmy, co znowu napędziło przeciwnika – mówił trener krakowian w trakcie pomeczowej konferencji prasowej.

– Od 30. minuty zaczęły się nasze problemy, graliśmy w dziesięciu i za chwilę straciliśmy bramkę. Natomiast w przerwie powiedzieliśmy sobie, jak chcemy zagrać drugą połowę, jak chcemy walczyć o sytuacje, a przede wszystkim jak zamykać atak pozycyjny przeciwnika i w wielu momentach udało się to realizować – kontynuował Skowronek.

– Oczywiście nie zawsze, bo rywal dochodził do głosu, ale trzeba pochwalić zawodników za determinację w drugiej połowie, za to, że walczyli o korzystny rezultat. Na pewno stać ten zespół na więcej i o to powalczymy już we wtorek – mówił szkoleniowiec ekipy z siedzią przy Reymonta.