W piątkowe popołudnie odbyła się pożegnalna konferencja prasowa z udziałem Arkadiusza Głowackiego i Pawła Brożka, którzy wraz z końcem sezonu żegnają się z krakowską Wisłą. Doświadczony obrońca zdecydował się na zakończenie piłkarskiej kariery. Z kolei były napastnik zamierza jeszcze kontynuować piłkarską karierę.

Z obozu rywala: Trzęsienie ziemi w Lechu

– Przede wszystkim chciałbym zacząć od podziękowań dla mojej żony, córek, które zawsze były ze mną i sprawiały, że stawałem się lepszym człowiekiem. To dzięki nim mogłem oddawać się tylko temu, co kocham, czyli grze w piłkę dla Wisły. Po drugie – dziękuje mojemu ojcu, który zawsze wierzył, że będę sportowcem. Mam nadzieję, że spełniłem również jego oczekiwania. Dziękuję całej rodzinie – mówił Głowacki cytowany przez oficjalną stronę ekipy z Grodu Kraka.

Koniec pewnej epoki

– Muszę wrócić do korzeni, do klubu, z którego się wywodzę, czyli do Lecha Poznań. Tam stawiałem pierwsze kroki i dzięki niemu jestem tutaj. Dziękuję trenerom reprezentacji, którzy dawali mi szansę i mieli nadzieję, że coś z tego będzie. Tak, jak wspomniałem, dziękuję Ci Paweł, bo to dla mnie pewien symbol, że odchodzimy z klubu razem, że odchodzę z przyjacielem. Mogę tak bez wątpienia powiedzieć, bo Brozio to mój przyjaciel, choć przyjaciele nie muszą sobie o tym mówić. To dla mnie trudna chwila, ale te wszystkie lata, ten cały okres gry w Wiśle był czymś pięknym. Miałem wielkie szczęście i czuję się z tym wyjątkowo – kontynuował 39-latek.

Fakt, że Głowacki nie przedłużył kontraktu z Wisłą oznacza jednocześnie, że zawodnik kończy karierę, o czym sam zainteresowany powiedział.

– To jest definitywny koniec kariery i nie zamierzam w przyszłości zawodowo uprawiać futbolu. Została mi „Biznes Liga” czy „Liga Szóstek”. Potrzebuję trochę czasu, aby ochłonąć, być może znajdzie się dla mnie jakaś pożyteczna rola. Nie chodzi o to, aby na siłę szukać mi jakiejś funkcji. Nie będę rozczarowany sytuacją, kiedy nie wpiszę się w plan i nie pozostanę tutaj. Najważniejszy jest rozwój klubu powiedział doświadczony piłkarz.

Z kibicami, z klubem i dziennikarzami pożegna się także druga z ikon krakowskiej ekipy w postaci Pawła Brożka. Były reprezentant Polski
zaliczył jak na razie 396 spotkań w szeregach teamu ze stolicy Małopolski.

Po latach w Wiśle pora na Jagiellonię lub Piasta?

– Dziękuję wszystkim zawodnikom, z którymi mogłem grać, trenerom, którzy mnie prowadzili. Chciałem też podziękować Arkowi. Głowa – to był zaszczyt z Tobą grać i patrzeć jak wypadają Ci włosy. Dziękuję serdecznie – rzekł z kolei Brożek w trakcie spotkania z przedstawicielami mediów.

Jaka przyszłość czeka 38-krotnego reprezentanta Polski? – W tej chwili nic się nie dzieje w kwestii nowego klubu. Na pewno muszę zadbać o rodzinę – żonę i dzieci. Przy wyborze zespołu będę brał pod uwagę zdanie żony, jak zresztą zawsze. Obecnie nie mam żadnych propozycji – skwitował.

Opracował ŁP