W tym roku jeszcze ani jednego meczu w barwach krakowskiej Wisły nie zaliczył Arkadiusz Głowacki. Doświadczony defensor „Białej Gwiazdy” zakomunikował jednak dzisiaj w rozmowie z radiem „ZapinamyPasy.pl”, że będzie do dyspozycji szkoleniowca krakowskiej ekipy na piątkowy mecz ze Śląskiem Wrocław.

W tym roku Wisła rozegrała pięć meczów ligowych, w których raz wygrała, trzykrotnie dzieliła się punktami i raz schodziła z placu gry na tarczy. W tych bojach wiślacy grali w ustawieniu 4-3-3, a odniósł się do tego Głowacki.

– Nowe ustawienie potrzebuje jeszcze trochę czasu. Konsekwencji i zrozumienia, również ze strony kibiców. Nie od razu Kraków zbudowano – mówił piłkarz „Białej Gwiazdy” w wywiadzie udzielonym na antenie radia „ZapinamyPasy.pl”.

Przed piątkowym starciem wiślacy mogą mieć kłopoty z zestawieniem linii obrony, bo kontuzji w boju z Jagiellonią Białystok doznał Marcin Wasilewski. Niewykluczone, że w jego miejsce wskoczy „Głowa”.

– Będę do dyspozycji trenera w meczu ze Śląskiem Wrocław 9 marca – zakomunikował Głowacki.

W poniedziałkowym spotkaniu krakowianie przegrali na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 0:2. W opinii piłkarza przedstawicieli 13-krotnych mistrzów Polski ekipa z Podlasia może sięgnąć po mistrzostwo Polski.

– Jagiellonia jest kandydatem do mistrzostwa. Pytanie tylko, jak długo utrzyma odpowiednią koncentrację, bo z nią było różnie w meczu z nami. Na początku to my przeważaliśmy i dopiero później rywale złapali właściwy rytm – skwitował 38-latek.

Opracował ŁP