Wisła Kraków trafiła w ręce zagranicznego inwestora, w co poniekąd zaangażowany był agent piłkarski Adam Pietrowski. W rozmowie z Michałem Trelą z „Przeglądu Sportowego” menedżer działający głównie na rynku niemieckim przekonywał, że nie ma obaw związanych z konsorcjum, które przejmuje klub z Krakowa.

Reklama




Ondrasek trafi do MLS

Jedną z firm, która zdecydowała się na zakup akcji Wisły jest luksemburskie konsorcjum Alelega, które jest zarządzane przez Francuza Vanna Ly, o którym Pietrowski wypowiada się w samych pochlebnych słowach.

– Pan Ly to bardzo potężny człowiek, pochodzący z rodziny królewskiej w Kambodży. Nie trzeba się obawiać o przyszłość Wisły Kraków. Jego firma Alelega ma udziały w różnych klubach na świecie, między innymi w Manchesterze City. Działa pod parasolem City Football Group – mówił agent piłkarski w rozmowie z dziennikarzem najpopularniejszego dziennika sportowego w Polsce.

Odnotujmy, że według medialnych doniesień konferencja prasowa dotycząca przedstawiciela nowych właścicieli Wisły ma się odbyć w piątek przed lub po spotkaniu ligowym z Lechem Poznań.

Dodajmy, że 60 procent akcji klubu z Miasta Królów należeć ma do firmy Alelega, z kolei 40 procent ma posiadać Noble Capital Partners, której przedstawicielem jest Szwed Mats Hartling.