Piłkarze Wisły w sobotni wieczór po raz trzeci zaprezentują się kibicom na własnym stadionie. W ramach 7. kolejki podejmować będą Lechię Gdańsk.

Wisła w sobotę będzie chciała zrehabilitować się za ostatni występ w Lubinie. Choć gra podopiecznych Kiko Ramireza nie wyglądała źle, „Biała Gwiazda” doznała bolesnej porażki 0:3 z Zagłębiem Lubin. W efekcie straciła fotel lidera.

Wiślacy będą chcieli wykorzystać atut własnego boiska, na którym wygrali oba dotychczasowe mecze w tym sezonie. Najpierw skromnie 1:0 pokonali Bruk-Bet Termalikę Nieciecza, a później w derbowym pojedynku byli lepsi od Cracovii (2:1).

Teraz do Krakowa przyjedzie Lechia, które jedyne zwycięstwo w tym sezonie odniosła w pierwszej kolejce, kiedy na wyjeździe pokonała 2:0 Wisłę Płock. W kolejnych pięciu meczach drużyna z Gdańska zapisała na swoje konto dwa punkty. Przed tygodniem lechiści przegrali u siebie 2:3 z Sandecją Nowy Sącz.

W poprzednim sezonie obie drużyny mierzyły się ze sobą trzy razy. Bilans tych spotkań jest korzystny dla Lechii, która wygrała dwukrotnie. W sezonie zasadniczym obie drużyny zwyciężyły przed własną publicznością (3:1 w Gdańsku, 3:0 w Krakowie). W rundzie finałowej spotkanie w Krakowie zakończyło się skromną wygraną 1:0 Lechii.

Wisła do sobotniego spotkania nie będzie mogła przystąpić w najsilniejszym składzie. Podobnie jak w meczu w Lubinie, w składzie „Białej Gwiazdy” zabraknie Arkadiusza Głowackiego, Zdenka Ondraska i Juliana Cuesty. Do grona kontuzjowanych dołączył również Vullnet Basha, który z dobrej strony zaprezentował się podczas swojego debiutu w meczu z Zagłębiem.

Na razie nie wiadomo także, czy do dyspozycji trenera Kiko Ramireza będzie Fran Velez.

20:30 WISŁA KRAKÓW – LECHIA GDAŃSK